Zdrowie społeczeństwa powinno być traktowane nie tylko jako obszar wymagający finansowania, lecz także jako jeden z czynników decydujących o rozwoju gospodarczym, bezpieczeństwie i możliwościach państwa. Z takim założeniem rozpoczął działalność Parlamentarny Zespół ds. Zdrowia Publicznego i Kapitału Zdrowotnego. Podczas posiedzenia 30 lipca 2026 r. dyskusja dotyczyła profilaktyki, stanu zdrowia Polaków, finansowania ochrony zdrowia oraz sposobu mierzenia efektów inwestycji w zdrowie. Pojawiły się również konkretne postulaty zmian systemowych.
Powołanie Parlamentarnego Zespołu ds. Zdrowia Publicznego i Kapitału Zdrowotnego wpisuje się w coraz wyraźniejszą debatę o tym, czy polityka zdrowotna powinna koncentrować się przede wszystkim na finansowaniu leczenia już istniejących chorób, czy w znacznie większym stopniu obejmować działania pozwalające ograniczać ich występowanie i konsekwencje społeczne. Pierwsze posiedzenie zespołu pokazało, że pojęcie kapitału zdrowotnego ma być rozumiane szerzej niż kondycja samego systemu ochrony zdrowia. Chodzi również o długość i jakość życia, zdolność ludzi do pracy i aktywności społecznej, skalę przedwczesnych zgonów oraz wpływ zdrowia populacji na funkcjonowanie gospodarki i państwa.
Przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Zdrowia Publicznego i Kapitału Zdrowotnego, posłanka Małgorzata Niemczyk, zwracała uwagę, że samo zwiększanie możliwości leczenia nie wystarczy do rozwiązania problemów zdrowotnych społeczeństwa. Jednym z podstawowych kierunków polityki publicznej powinno być trwałe umocowanie profilaktyki, a działania dotyczące zdrowia nie powinny rozpoczynać się dopiero w momencie pojawienia się choroby. Wskazała również na znaczenie zwiększania nakładów na zdrowie i konieczność zwracania większej uwagi na regiony, w których wskaźniki zdrowotne są szczególnie niekorzystne.
Kapitał zdrowotny – dlaczego zdrowie jest czymś więcej niż kosztem systemu
Pojęcie kapitału zdrowotnego przesuwa punkt ciężkości debaty. W klasycznym ujęciu wydatki zdrowotne pojawiają się przede wszystkim w kontekście kosztów funkcjonowania NFZ, szpitali, refundacji leków czy wynagrodzeń personelu medycznego. W szerszej perspektywie stan zdrowia populacji wpływa jednak również na rynek pracy, produktywność, długość aktywności zawodowej, absencję chorobową czy konieczność sprawowania opieki nad osobami przewlekle chorymi. Zdrowie ma być traktowane nie tylko jako sektor polityki publicznej, lecz jako zasób mający znaczenie dla odporności i rozwoju całego państwa. W tym ujęciu profilaktyka, wcześniejsze wykrywanie chorób, ograniczanie czynników ryzyka i skuteczne leczenie nie są odrębnymi działaniami, lecz elementami jednej polityki budowania kapitału zdrowotnego.
To szczególnie istotny kierunek dyskusji w 2026 r., który Sejm ustanowił Rokiem Profilaktyki Zdrowotnej. W debacie o profilaktyce od dawna zwracano uwagę, że jej efekty nie zawsze są widoczne w krótkiej perspektywie budżetowej. Skuteczne działania mogą natomiast po latach oznaczać mniej zachorowań, mniej powikłań i mniejsze zapotrzebowanie na kosztowne leczenie. W rozmowie opublikowanej wcześniej przez ONKOKURIER dr hab. Paweł Koczkodaj zwracał uwagę, że profilaktyka wymaga stabilności, koordynacji oraz długofalowego podejścia, ponieważ efekty części interwencji stają się widoczne dopiero po wielu latach:
Profilaktyka przed leczeniem. Czy system ochrony zdrowia zmienia kierunek?
Dr Jakub Gierczyński podczas posiedzenia przedstawił dane dotyczące stanu zdrowia polskiego społeczeństwa. Wśród problemów znalazły się wysoka liczba zgonów możliwych do uniknięcia dzięki skuteczniejszej profilaktyce i leczeniu, krótsza niż średnia w Unii Europejskiej długość życia oraz narastające wyzwania demograficzne. Znaczenie wskaźnika zgonów możliwych do uniknięcia jest szczególne, ponieważ pozwala spojrzeć na skuteczność systemu szerzej niż wyłącznie poprzez liczbę wykonywanych świadczeń. Część przedwczesnych zgonów można ograniczać poprzez profilaktykę i zmianę ekspozycji na czynniki ryzyka, inne poprzez odpowiednio wczesne rozpoznawanie chorób i dostęp do skutecznego leczenia. Problem dotyczy więc zarówno zdrowia publicznego, jak i organizacji opieki nad pacjentem. W praktyce oznacza to, że ocena systemu ochrony zdrowia nie powinna sprowadzać się wyłącznie do pytania o wysokość wydatków. Znaczenie ma również to, jakie rezultaty zdrowotne uzyskuje się dzięki przeznaczanym środkom oraz czy pacjent trafia do właściwego miejsca odpowiednio wcześnie.
Podczas posiedzenia wskazywano zatem na potrzebę zmiany sposobu mierzenia inwestycji w zdrowie, większe znaczenie profilaktyki i lepszą koordynację opieki. Z perspektywy onkologii ten sposób myślenia ma bezpośrednie znaczenie. Profilaktyka pierwotna może ograniczać ekspozycję na część czynników ryzyka nowotworów, natomiast dobrze funkcjonujące programy przesiewowe zwiększają szansę na rozpoznanie choroby na wcześniejszym etapie. W przypadku nowotworów znacząca część ryzyka jest związana z czynnikami modyfikowalnymi, takimi jak palenie tytoniu, nadmierna masa ciała, alkohol, brak aktywności fizycznej czy niektóre zakażenia.
Wątek profilaktyki pojawiał się podczas posiedzenia wielokrotnie. Małgorzata Niemczyk podkreślała, że leczenie nie rozwiąże wszystkich problemów zdrowotnych społeczeństwa, jeżeli równolegle nie będzie rozwijana polityka zapobiegania chorobom. Nie chodzi przy tym wyłącznie o prowadzenie okresowych kampanii społecznych. Jeżeli profilaktyka ma realnie wpływać na kapitał zdrowotny, musi obejmować długoterminowe programy, edukację zdrowotną, ograniczanie ekspozycji na czynniki ryzyka, szczepienia, badania przesiewowe, a także mechanizmy pozwalające kierować szczególnie intensywne działania do grup i regionów o gorszych wskaźnikach zdrowotnych.
Ile naprawdę wydajemy na ochronę zdrowia?
Drugim dużym obszarem pierwszego posiedzenia zespołu było finansowanie systemu. Dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek przedstawiła analizę wskazującą na rozbieżności pomiędzy planowanymi wydatkami na ochronę zdrowia a rzeczywistym wykonaniem tych planów. Podniosła również problem przejrzystości finansowania oraz braku jednolitego sposobu liczenia kosztów w podmiotach leczniczych. Jest to istotny problem z punktu widzenia dyskusji o zwiększaniu nakładów. Sama informacja o kwocie przeznaczanej na ochronę zdrowia nie daje pełnej odpowiedzi na pytanie o możliwości systemu. Znaczenie ma źródło finansowania, moment faktycznego wydatkowania środków, struktura kosztów oraz to, jakie efekty są osiągane dzięki poniesionym wydatkom.
Kwestia przejrzystości nabiera znaczenia również w związku z wprowadzanymi w 2026 r. zmianami dotyczącymi gospodarki finansowej NFZ. Rozporządzenie Ministra Finansów i Gospodarki z 29 lipca 2026 r. wprowadziło obowiązek przekazywania informacji o planowanych wydatkach Funduszu na kolejne cztery lata oraz informacji o poniesionych wydatkach w kolejnych okresach roku. Równolegle ustawodawca rozszerzył w 2026 r. możliwości analityczne dotyczące kosztów systemu, w tym danych dotyczących zatrudnienia i wynagrodzeń w podmiotach leczniczych. Dane mają być wykorzystywane m.in. do analiz związanych z równym dostępem do świadczeń, prognozowaniem oraz kontrolą gospodarności i celowości finansowania.
Interesującym uzupełnieniem dyskusji były wyniki badania „Zdrowie w centrum. Społeczne znaczenie kapitału zdrowia”, zaprezentowane przez Igora Grzesiaka, wiceprezesa Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej i koordynatora programu „Zdrowie w Centrum”. Badanie przeprowadzone przez SW Research na zlecenie Instytutu pokazuje, że obywatele dostrzegają problemy finansowe systemu, ale jednocześnie oczekują większej wiedzy o sposobie wykorzystania środków. 77 proc. badanych chciałoby mieć dostęp do informacji o kosztach świadczeń zdrowotnych, które zostały im udzielone. 65 proc. uważa, że składka zdrowotna nie pokrywa wszystkich kosztów leczenia w Polsce, a taki sam odsetek opowiada się za większym udziałem państwa w regulowaniu wynagrodzeń w publicznej ochronie zdrowia.
Wyniki wskazują na interesujące połączenie dwóch oczekiwań. Z jednej strony respondenci widzą potrzebę odpowiedniego finansowania ochrony zdrowia, z drugiej – chcą większej transparentności i wiedzy o tym, ile kosztuje udzielana im opieka. Autorzy badania zwracają uwagę, że wiedza społeczeństwa o mechanizmach finansowania ochrony zdrowia pozostaje ograniczona. Jednocześnie wyniki sugerują, że istnieje przestrzeń do szerszej debaty o odpowiedzialności za system, kosztach świadczeń oraz związku pomiędzy finansowaniem a rezultatami zdrowotnymi.
Z kolei Igor Grzesiak przedstawił również postulaty wypracowane w ramach inicjatywy Hack4Health. Jednym z nich jest odejście od mechanizmu obliczania minimalnych nakładów na ochronę zdrowia w odniesieniu do wartości PKB sprzed dwóch lat. Kolejny dotyczy wprowadzenia zdrowotnej oceny skutków regulacji, dzięki której przy tworzeniu nowych przepisów analizowany byłby ich potencjalny wpływ na zdrowie społeczeństwa. Wśród propozycji znalazło się również powołanie przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pełnomocnika do spraw zdrowia publicznego oraz przygotowywanie zintegrowanego raportu o stanie zdrowia społeczeństwa.
Szczególnie interesująca jest koncepcja zdrowotnej oceny skutków regulacji. Oznaczałaby ona odejście od traktowania zdrowia jako domeny wyłącznie Ministerstwa Zdrowia. Decyzje dotyczące transportu, środowiska, edukacji, rynku pracy, polityki mieszkaniowej czy podatków mogą pośrednio wpływać na zachowania zdrowotne i ekspozycję na czynniki ryzyka. Włączenie kryterium zdrowotnego do procesu stanowienia prawa miałoby pozwolić oceniać te konsekwencje przed wprowadzeniem regulacji.
Profilaktyka jako część nowoczesnego systemu ochrony zdrowia
Od finansowania choroby do inwestowania w zdrowie
Pierwsze posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Zdrowia Publicznego i Kapitału Zdrowotnego pokazało wokół jakich zagadnień może koncentrować się jego dalsza działalność. Wspólnym mianownikiem dyskusji była próba zmiany perspektywy: zamiast rozpatrywać zdrowie przede wszystkim jako rosnący koszt dla budżetu i systemu ubezpieczeniowego, uczestnicy wskazywali na potrzebę traktowania go jako inwestycji wpływającej na funkcjonowanie społeczeństwa i gospodarki. Taka zmiana wymaga jednak nie tylko zwiększania nakładów. Potrzebne są mierniki pozwalające ocenić rezultaty zdrowotne, większa przejrzystość przepływów finansowych, koordynacja działań profilaktycznych i możliwość identyfikowania obszarów, w których interwencja może przynieść największą poprawę zdrowia populacji.
Dla polityki zdrowotnej oznaczałoby to również większe znaczenie działań, których efekt nie pojawia się natychmiast. Profilaktyka chorób przewlekłych, ograniczenie palenia tytoniu czy otyłości, zwiększenie uczestnictwa w badaniach przesiewowych albo poprawa poziomu wyszczepialności nie rozwiązują problemów systemu w ciągu jednego roku budżetowego. Mogą jednak zmniejszać przyszłą liczbę zachorowań, powikłań i przedwczesnych zgonów. To właśnie zdolność państwa do prowadzenia takiej długoterminowej polityki będzie jednym z najważniejszych testów dla koncepcji kapitału zdrowotnego.
Parlamentarny Zespół ds. Zdrowia Publicznego i Kapitału Zdrowotnego
Inwestycja w zdrowie i kapitał zdrowotny jako gwarancja bezpieczeństwa i dobrobytu.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czym jest Parlamentarny Zespół ds. Zdrowia Publicznego i Kapitału Zdrowotnego?
To zespół parlamentarny, którego działalność ma koncentrować się na zagadnieniach zdrowia publicznego oraz wpływie stanu zdrowia społeczeństwa na rozwój i funkcjonowanie państwa. Pierwsze posiedzenie odbyło się 30 lipca 2026 r.
Co oznacza pojęcie kapitału zdrowotnego?
W kontekście prac zespołu zdrowie jest ujmowane jako zasób mający znaczenie nie tylko dla poszczególnych osób, ale również dla społeczeństwa, gospodarki i państwa. Na jego poziom wpływają m.in. profilaktyka, długość życia, zapobieganie przedwczesnym zgonom oraz skuteczność leczenia.
Dlaczego podczas posiedzenia tyle miejsca poświęcono profilaktyce?
Jednym z głównych argumentów było to, że samo leczenie istniejących chorób nie pozwoli trwale poprawić wskaźników zdrowotnych. Profilaktyka może ograniczać liczbę zachorowań i część przedwczesnych zgonów, dlatego powinna mieć stałe miejsce w polityce zdrowotnej.
Czego dotyczy zdrowotna ocena skutków regulacji?
To przedstawiony w ramach inicjatywy Hack4Health postulat, aby przy przygotowywaniu nowych przepisów oceniać również ich możliwy wpływ na zdrowie społeczeństwa.
Czy zespół zapowiedział zmiany w finansowaniu ochrony zdrowia?
Podczas posiedzenia przedstawiono propozycje zmian, w tym postulat odejścia od obliczania nakładów na zdrowie na podstawie PKB sprzed dwóch lat. Nie oznacza to jednak, że takie rozwiązanie zostało już przyjęte.
Czy Polacy chcą wiedzieć, ile kosztuje ich leczenie?
Według badania „Zdrowie w centrum. Społeczne znaczenie kapitału zdrowia” 77 proc. respondentów chciałoby mieć dostęp do informacji o kosztach udzielonych im świadczeń zdrowotnych.
Czy Polska potrzebuje jednej strategii zapobiegania chorobom?
Jak skutecznie ograniczać ryzyko nowotworów? Profilaktyka oparta na dowodach




































































