W województwie śląskim nastąpił dramatyczny wzrost zachorowań na krztusiec. W 2023 roku stwierdzono zaledwie 67 przypadków, natomiast w 2024 roku ich liczba wzrosła do 3236, co oznacza wzrost o 48 razy. W pierwszym półroczu 2024 roku zachorowało już 335 osób, z czego 42 wymagały hospitalizacji. Dr hab. Marek Ochman, pulmonolog ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, zwraca uwagę, że „przypadki wymagające hospitalizacji nie należą do rzadkości”. Zauważa również, że kiedyś krztusiec był rzadko spotykany na oddziałach pulmonologicznych, a obecnie choroba ta coraz częściej wymaga leczenia szpitalnego.
Krztusiec, wywoływany przez bakterie Bordetella pertussis, jest bardzo zakaźny i przebiega w kilku etapach. Początkowo objawy przypominają przeziębienie, a następnie rozwija się charakterystyczny napadowy kaszel, który może być tak intensywny, że chory ma trudności z oddychaniem, a w niektórych przypadkach dochodzi do wymiotów. Kaszel może utrzymywać się przez tygodnie, a nawet miesiące. Choroba nie tylko wyczerpuje fizycznie (ból mięśni od kaszlu), ale również psychicznie, zaburzając sen. „Zdarzają się przypadki złamań żeber, uszkodzeń siatkówki” – mówi dr Ochman, wskazując na poważne skutki zdrowotne tej choroby.
Krztusiec jest szczególnie niebezpieczny dla niemowląt, u których może prowadzić do poważnych powikłań, takich jak uszkodzenie mózgu, niedowłady, a nawet zgon. Przed wprowadzeniem powszechnych szczepień w Polsce w 1960 roku, krztusiec był przyczyną około 2 tys. zgonów dzieci rocznie. Choć w 2024 roku nie odnotowano żadnych zgonów z powodu tej choroby, w 2023 roku zmarł noworodek, który nie był zaszczepiony, ponieważ był na to zbyt młody.
Szczepienia przeciw krztuścowi są obowiązkowe i bezpłatne dla dzieci w Polsce. Zgodnie z aktualnym kalendarzem szczepień, dzieci powinny otrzymać cztery dawki szczepionki w 2., 3.-4., 5.-6. oraz 16.-18. miesiącu życia, a także dawkę przypominającą w 6. roku życia. Dr hab. Marek Ochman podkreśla również znaczenie szczepień dla dorosłych, szczególnie kobiet w ciąży i osób z chorobami układu oddechowego. „Szczepienie nie chroni w 100 proc. przed zachorowaniem, ale przed ciężkim przebiegiem choroby” – mówi ekspert.
Szczepienia dorosłych, choć zalecane, są dobrowolne, a ich skuteczność spada z upływem czasu. U osób dorosłych, które nie były zaszczepione w młodości lub nie otrzymały szczepionek przypominających, odporność jest słabsza. Dlatego zaleca się, by osoby dorosłe, szczególnie te z chorobami płuc, rozważyły szczepienie przeciw krztuścowi. U kobiet w ciąży szczepienia są zalecane w 27.–36. tygodniu ciąży, aby chronić noworodki przed krztuścem zaraz po narodzinach.
Eksperci, w tym dr Ochman, wskazują na konieczność dalszych działań w walce z krztuścem. Obecnie w Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad wprowadzeniem „pakietu krztuścowego”, który ma na celu poprawę sytuacji. Pakiet ten obejmuje m.in. przesunięcie dawki przypominającej szczepionki z 14. roku życia na 11., wprowadzenie dawki przypominającej w 17.–18. roku życia zamiast w 19. roku życia, oraz możliwość realizacji szczepień dla dorosłych w aptekach. Dodatkowo planuje się dofinansowanie szczepień dla grup ryzyka i seniorów oraz wprowadzenie badań serologicznych IgG przeciw toksynie krztuścowej do 18. roku życia w ramach podstawowej opieki zdrowotnej.
Dr Ochman wyraża nadzieję, że te zmiany zostaną wprowadzone i będą krokiem w dobrym kierunku: „To propozycje zmierzające we właściwym kierunku, mam nadzieję, że zostaną wprowadzone w życie”.

Dlaczego obowiązkowy kalendarz szczepień dla dorosłych może nie być najlepszym rozwiązaniem?
Źródło: dziennikzachodni.pl

































































