Współczesna neurologia coraz częściej spogląda w przyszłość, w której diagnoza nie jest skutkiem choroby, lecz jej uprzedzeniem. Stwardnienie rozsiane (SM), niegdyś rozpoznawane po długotrwałej obserwacji pacjenta i wielomiesięcznym potwierdzaniu rozsiania zmian w czasie i przestrzeni, wchodzi dziś w etap wcześniejszego wykrywania i bardziej spersonalizowanej terapii. U podstaw tej zmiany leżą zaktualizowane w 2025 roku kryteria McDonalda, które – choć nie rewolucyjne – odzwierciedlają konsekwentną ewolucję wiedzy o patofizjologii SM i rosnące możliwości diagnostyki obrazowej.
Nowa wersja kryteriów formalizuje pojęcie Radiologically Isolated Syndrome (RIS), czyli sytuacji, w której zmiany typowe dla SM pojawiają się w badaniu rezonansu magnetycznego jeszcze przed wystąpieniem pierwszych objawów klinicznych. U wybranych pacjentów, spełniających określone kryteria, możliwe jest dziś rozpoznanie choroby i rozpoczęcie leczenia na etapie, gdy proces demielinizacyjny nie zdążył jeszcze doprowadzić do nieodwracalnych uszkodzeń. To przełomowy moment, który przesuwa granice między prewencją a terapią.
Istotne znaczenie ma również włączenie nerwu wzrokowego jako piątej lokalizacji zmian demielinizacyjnych – uznanie tego obszaru za równorzędny wobec struktur mózgowych i rdzeniowych porządkuje wieloletnie obserwacje kliniczne. Zmiany w kryteriach diagnostycznych obejmują także włączenie nowych biomarkerów, takich jak obecność objawu żyły centralnej (CVS) oraz pierścieni paramagnetycznych (PRL), które zwiększają specyficzność diagnostyki MRI. Z kolei oznaczenie stężenia lekkich łańcuchów kappa (κ-FLC) w płynie mózgowo-rdzeniowym staje się alternatywą dla klasycznego testu prążków oligoklonalnych, pozwalając szybciej potwierdzić aktywność immunologiczną charakterystyczną dla SM.
Zmiany te mają praktyczne konsekwencje: skracają czas od pierwszych podejrzeń do rozpoznania i umożliwiają wcześniejsze wdrożenie terapii o wysokiej skuteczności (HET – Highly Effective Treatment). W neurologii, gdzie każda zwłoka oznacza utratę neuronów, czas zyskuje znaczenie terapeutyczne – staje się czynnikiem rokowniczym.
Jednocześnie współczesne podejście do SM coraz silniej uwzględnia czynniki pozamedyczne. Analizy epidemiologiczne i dane kliniczne wskazują, że aktywność fizyczna, zdrowa dieta, utrzymanie prawidłowej masy ciała i unikanie toksyn środowiskowych (w tym związków PFAS) wpływają na przebieg choroby. Zgodnie z metaanalizami zaprezentowanymi podczas kongresu ECTRIMS, regularny, umiarkowany wysiłek fizyczny poprawia parametry neuroplastyczności, ogranicza objawy depresyjne i zmniejsza uczucie przewlekłego zmęczenia. Choć nie zastąpi farmakoterapii, stanowi jej kluczowe uzupełnienie, wspierając zarówno ciało, jak i mózg.
W praktyce klinicznej coraz częściej obserwuje się, że pacjenci aktywni fizycznie mają lepsze wyniki funkcjonalne i rzadziej doświadczają progresji objawów. Podobne tendencje zauważono w odniesieniu do diety – bogata w kwasy omega-3, błonnik i antyoksydanty sprzyja ograniczeniu stanu zapalnego, natomiast dieta wysokoprzetworzona może nasilać aktywność zmian demielinizacyjnych. Te obserwacje nie stanowią jeszcze jednoznacznego dowodu przyczynowego, lecz są spójne z koncepcją SM jako choroby, w której interakcje środowiskowe i immunologiczne są równie ważne jak genetyczne predyspozycje.
W tym kontekście szczególnego znaczenia nabierają działania edukacyjne, które pomagają pacjentom zrozumieć, jak wiele mogą zrobić, by utrzymać stabilność choroby. Jednym z przykładów jest kampania NEUROzmobilizowani, łącząca głosy neurologów, fizjoterapeutów i samych chorych. Projekt, którego ambasadorką jest m.in. sportsmenka Joanna Dorociak, pokazuje, że aktywność fizyczna i odpowiednie leczenie mogą współistnieć, tworząc nową jakość życia z chorobą neurologiczną. To przesłanie ma charakter symboliczny – przenosi akcent z bezradności wobec diagnozy na świadome współdziałanie pacjenta i zespołu terapeutycznego.
Wprowadzenie nowych kryteriów diagnostycznych nie rozwiąże wszystkich problemów systemowych. Dostęp do specjalistycznej diagnostyki obrazowej, doświadczenie ośrodków i czas oczekiwania na konsultację neurologiczną wciąż stanowią w Polsce wyzwanie. Jednak wczesne rozpoznanie SM, umożliwiające wdrożenie skutecznej terapii i wsparcia rehabilitacyjnego, jest inwestycją w długofalową sprawność pacjentów i w ograniczenie kosztów społecznych choroby.
Neurologia stoi dziś na progu nowego etapu – etapu, w którym diagnoza może wyprzedzać objawy, a kompleksowa opieka nad pacjentem z SM obejmuje nie tylko leki, ale i styl życia. Wspólne działanie pacjentów, lekarzy i organizacji społecznych może sprawić, że choroba, która jeszcze niedawno oznaczała utratę niezależności, stanie się coraz częściej opowieścią o świadomym życiu z przewlekłym schorzeniem – nie o jego końcu.
7 lat programu lekowego SMA w Polsce – kierunki rozwoju terapii rdzeniowego zaniku mięśni
Najczęściej zadawane pytania
Czy stwardnienie rozsiane można dziś rozpoznać przed wystąpieniem objawów?
Tak. Nowe kryteria McDonalda z 2025 roku umożliwiają diagnozę SM na etapie tzw. Radiologically Isolated Syndrome (RIS), jeśli spełnione są określone warunki obrazowe i biochemiczne. To pozwala rozpocząć leczenie zanim choroba ujawni się klinicznie.
Jakie znaczenie ma aktywność fizyczna w przebiegu SM?
Regularny, dostosowany do możliwości ruch poprawia funkcje poznawcze, zmniejsza zmęczenie i wspiera neuroplastyczność. Choć nie zastępuje farmakoterapii, jest uznawany za jeden z filarów kompleksowego leczenia.
Czy zmiana diety może wpłynąć na przebieg SM?
Coraz więcej badań wskazuje, że dieta bogata w warzywa, zdrowe tłuszcze i produkty o niskim stopniu przetworzenia może wspierać stabilność choroby, podczas gdy nadmiar cukrów i tłuszczów trans może zwiększać aktywność zapalną.
Na czym polega kampania NEUROzmobilizowani?
To inicjatywa edukacyjna, która promuje wiedzę o chorobach neurologicznych, w tym SM, oraz zachęca do aktywnego stylu życia i świadomego podejścia do leczenia. Łączy ekspertów i pacjentów, podkreślając, że nowoczesna opieka neurologiczna to współpraca, nie tylko leczenie.
Prof. Monika Adamczyk-Sowa: neurologia jest dziś jednym z głównych biegunów rzadkości
Ataksja Friedreicha: 10 wczesnych objawów, których nie wolno ignorować


































































