Choć wielu z nas deklaruje, że czuje się psychicznie dobrze, liczby mówią coś zupełnie innego. Za fasadą „wszystko w porządku” kryje się chroniczne zmęczenie, poczucie osamotnienia i ciche cierpienie. Z najnowszego raportu Instytutu Psychologii PAN wynika, że zdrowie psychiczne dorosłych Polaków wymaga pilnej uwagi — nie tylko ze strony systemu ochrony zdrowia, ale również nas samych.
Aż 64% respondentów ocenia swój stan psychiczny jako „raczej dobry”. Na pierwszy rzut oka wygląda to optymistycznie. Jednak w zestawieniu z innymi danymi z raportu, ta samoocena zaczyna wyglądać jak mechanizm obronny — sposób na przetrwanie w świecie pełnym napięcia, niepewności i presji.
Bo choć większość z nas nie określa swojego samopoczucia jako złe, aż 66% badanych przyznaje, że przynajmniej od czasu do czasu odczuwa przewlekłe zmęczenie. Blisko 30% często tęskni za obecnością bliskiej osoby. Co czwarty Polak spełnia kryteria mogące sugerować obecność depresji. Czy zatem nie oszukujemy sami siebie?
W szkołach będzie rozszerzona edukacja dotycząca zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży
Z raportu wyłania się bardzo wyraźny obraz — problemem nie jest tylko pogarszający się stan psychiczny społeczeństwa, ale także sposób, w jaki o nim (nie) mówimy. Zaledwie 38% respondentów deklaruje, że kiedykolwiek skorzystało z profesjonalnej pomocy psychologicznej, mimo że niemal połowa rozważała taką decyzję. Co nas powstrzymuje?
Najczęstsze odpowiedzi to: przekonanie, że „poradzę sobie sam” (54%) lub że problem sam się rozwiąże (44%). Wśród barier znajdują się też brak środków na opłacenie terapii (48%) oraz wstyd — silny i paraliżujący.
Co ciekawe, aż 71% osób bez diagnozy psychiatrycznej obawia się piętna związanego z rozpoznaniem zaburzenia psychicznego. Tymczasem wśród tych, którzy diagnozę już mają, jedynie 27% odczuwa wstyd z tego powodu. Różnica jest ogromna i mówi wiele o tym, jak bardzo krzywdzące są nasze wyobrażenia na temat zdrowia psychicznego.
Szczególną grupą narażoną na kryzysy emocjonalne są młodzi dorośli. To oni najczęściej zgłaszają poczucie przeciążenia, pustki egzystencjalnej i utraty sensu. Żyją w cieniu pandemii, wojny w Ukrainie, napięć ekonomicznych i ciągłego szumu informacyjnego. Towarzyszy im permanentny niepokój — zbyt intensywny, by go zignorować, i zbyt rozmyty, by go łatwo nazwać.
Niektórzy z nich zaczynają doświadczać niepokojących objawów: urojeń prześladowczych, kompulsji, napadów lęku. Raport wskazuje, że 15% respondentów doświadczyło ostatnio myśli natrętnych, obsesyjnych lub podejrzeń o bycie obiektem spisków. To nie są już problemy egzystencjalne — to objawy poważnych zaburzeń wymagających interwencji.
Z drugiej strony, wyniki raportu dają także powody do umiarkowanego optymizmu. 94% ankietowanych wie, że z psychoterapii mogą korzystać również osoby bez diagnozy psychiatrycznej. 77% nie wierzy, że wszystkie leki psychotropowe uzależniają. 73% rozumie, że psychoterapia to coś więcej niż rozmowa z przyjacielem.
Ale nadal aż 27% badanych sądzi, że psychologowie potrafią „czytać w myślach”, a niemal 20% uważa, że farmakoterapia przynosi więcej szkód niż korzyści. Co dziesiąta osoba uznaje psychoterapię za narzędzie kontroli społecznej. Te dane pokazują, że nasza wiedza o psychologii nadal jest selektywna, powierzchowna i pełna stereotypów.
Nasze badanie pokazuje, że kondycja psychiczna wielu Polek i Polaków jest niepokojąca. Szczególnie trudna sytuacja dotyczy młodych dorosłych, którzy coraz częściej odczuwają emocjonalne przeciążenie, wyczerpanie i brak sensu. Ich życie przebiega w cieniu kryzysów: pandemii, wojny, przeciążenia informacyjnego – powiedziała dr hab. Marta Marchlewska, prof. Instytutu Psychologii Polskiej Akademii Nauk.
Prof. Marta Marchlewska, zauważa, że w Polsce psychologia wciąż funkcjonuje jako wiedza elitarna — dostępna dla wtajemniczonych. Tymczasem powinna być postrzegana jako umiejętność niezbędna każdemu, jak pierwsza pomoc czy podstawy zdrowego stylu życia. Edukacja psychologiczna nie może być luksusem ani dodatkiem. Powinna stać się częścią systemu edukacji, programów pracowniczych, komunikacji społecznej. Tym bardziej, że obecnie najwięcej wiedzy o psychologii czerpiemy nie z podręczników, ale z popkultury, mediów społecznościowych i domysłów.
Z raportu wynika jasno: zdrowie psychiczne Polaków wymaga kompleksowego podejścia. To nie tylko kwestia dostępności psychologów i psychiatrów, ale także zmiany społecznego nastawienia i przekonań.
- Po pierwsze, potrzebujemy kampanii edukacyjnych pokazujących, że dbanie o psychikę to nie słabość, ale odpowiedzialność.
- Po drugie, konieczne jest uproszczenie ścieżek dostępu do specjalistów – również w publicznym systemie zdrowia.
- Po trzecie, należy wdrażać programy wsparcia psychicznego na poziomie szkół, uczelni i miejsc pracy.
Zdrowie psychiczne nie może być tematem tabu ani jednorazowym trendem. To fundament naszej codzienności, relacji, pracy, wychowania dzieci i budowania społeczeństwa. A dziś, jak nigdy wcześniej, potrzebujemy narzędzi, które pomogą nam tę codzienność udźwignąć.

Psychiatria w Polsce z rekordowym wsparciem finansowym
Źródło: Nauka w Polsce
zdrowie psychiczne Polaków, raport IP PAN 2025, kondycja psychiczna dorosłych, depresja w Polsce, problemy psychiczne Polaków, dostęp do psychoterapii, stygmatyzacja zdrowia psychicznego, edukacja psychologiczna, młodzi dorośli a zdrowie psychiczne, pomoc psychologiczna w Polsce, bariery w leczeniu depresji, opieka psychiatryczna w Polsce, profilaktyka zdrowia psychicznego, kryzys psychiczny Polaków, samopoczucie psychiczne Polaków

































































