W polskim sektorze life science zawrzało. Czołowe organizacje reprezentujące innowacyjną farmację, biotechnologię oraz rynek wyrobów medycznych wystosowały wspólny apel do rządu. Powód? Doniesienia o planowanych cięciach w finansowaniu Agencji Badań Medycznych (ABM). Eksperci ostrzegają: osłabienie tej instytucji to nie tylko kwestia budżetowa, ale ryzyko zahamowania cywilizacyjnego skoku polskiej medycyny.
Współczesna medycyna nie znosi próżni, a innowacje biomedyczne – ze swej natury obarczone wysokim ryzykiem i długim horyzontem czasowym – wymagają fundamentu, którego nie zastąpi doraźne wsparcie grantowe. Od kilku lat rolę tę pełni Agencja Badań Medycznych. Dziś jednak jej stabilność stanęła pod znakiem zapytania w związku z ewentualnym ograniczeniem odpisu z Narodowego Funduszu Zdrowia na badania niekomercyjne.
Fundament ekosystemu w zagrożeniu
W apelu skierowanym do premiera Donalda Tuska oraz ministrów zdrowia, finansów, nauki oraz rozwoju, sygnatariusze – BioInMed, INFARMA oraz Izba POLMED – podkreślają unikalność roli ABM. Agencja nie jest jedynie dystrybutorem środków; to wyspecjalizowany partner, który rozumie proces przekuwania nauki w technologię medyczną.
„ABM jest obecnie jedyną publiczną instytucją w Polsce, która w sposób systemowy i ekspercki rozumie specyfikę rozwoju projektów biomedycznych” – czytamy w dokumencie.
Osłabienie Agencji uderza w najczulszy punkt systemu: badania kliniczne. To one są pomostem, dzięki któremu polscy pacjenci zyskują dostęp do terapii ratujących życie, często niedostępnych w standardowym koszyku świadczeń. Finansowy regres ABM oznaczałby de facto wyhamowanie projektów, które za kilka lat mogłyby stać się nowymi standardami leczenia w onkologii, kardiologii czy chorobach rzadkich.
Sygnał dla inwestorów: Polska traci przewidywalność?
Sektor biomedyczny to nie tylko misja zdrowotna, to przede wszystkim gospodarka wysokich technologii. Branża alarmuje, że destabilizacja finansowa kluczowej agencji państwowej wysyła fatalny sygnał do międzynarodowego kapitału. Innowacje wymagają klimatu zaufania. Jeśli Polska, deklarująca chęć bycia hubem biotechnologicznym Europy Środkowo-Wschodniej, ogranicza wsparcie dla swojej flagowej instytucji, inwestorzy mogą skierować kroki do krajów o bardziej przewidywalnej polityce.
Postulat dywersyfikacji: Wzorem zachodnich potęg
Środowisko biomedyczne nie ogranicza się jedynie do krytyki potencjalnych cięć, ale proponuje konstruktywne rozwiązanie: odwiązanie budżetu ABM od wyłącznej zależności od resortu zdrowia i NFZ.
W dojrzałych systemach (Francja, Niemcy, Wielka Brytania czy USA), agencje wspierające innowacje medyczne korzystają z tzw. miksu finansowego. Innowacja medyczna jest tam traktowana jako inwestycja strategiczna państwa, finansowana wspólnie przez resorty:
- Zdrowia (jako korzyść dla pacjenta),
- Nauki (jako rozwój kadr i wiedzy),
- Rozwoju i Gospodarki (jako budowa PKB i eksportu).
Dywersyfikacja źródeł finansowania – w tym szersze wykorzystanie funduszy unijnych oraz środków na innowacyjność – mogłaby uodpornić ABM na okresowe napięcia w budżecie ochrony zdrowia.
Co dalej z polską innowacją?
Apel organizacji BioInMed, INFARMA i POLMED przypomina, że rozwój sektora biomedycznego i branży jest jednym z kamieni milowych Krajowego Planu Odbudowy. Marginalizacja ABM byłaby zatem nie tylko błędem strategicznym, ale i politycznym. Decyzje, które zapadną w najbliższych tygodniach na szczeblu międzyresortowym, określą, czy Polska pozostanie aktywnym graczem na mapie nowoczesnej medycyny, czy też sprowadzi swoją rolę do biernego konsumenta technologii wypracowanych u sąsiadów.
List podpisali: Michał Byliniak – Dyrektor Generalny Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA, Arkadiusz Grądkowski – Prezes Izby POLMED, Marta Winiarska – Polski Związek Innowacyjnych Firm Miotechnologii Medycznej BioInMed.
Apel środowiska biomedycznego w sprawie roli i finansowania agencji badań medycznych:

































































