W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Poznaniu wykonano złożoną operację u pacjenta z agresywnie postępującą malformacją tętniczo-żylną obejmującą skórę głowy oraz struktury wewnątrzczaszkowe. Po usunięciu rozległej zmiany konieczna była rekonstrukcja ubytku z użyciem przeszczepu skóry pobranego z uda.
4 czerwca 2026 roku w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Poznaniu przeprowadzono operację leczenia rozległej malformacji tętniczo-żylnej skóry głowy, współistniejącej ze zmianami wewnątrzczaszkowymi. Zabieg wymagał współpracy specjalistów z kilku dziedzin oraz przygotowania do procedury obarczonej wysokim ryzykiem krwawienia.
U pacjenta kilka lat wcześniej rozpoznano agresywnie postępującą malformację tętniczo-żylną skóry głowy. Schorzenie prowadziło do samoistnych, trudnych do opanowania krwawień, które stanowiły bezpośrednie zagrożenie życia. Podejmowane wcześniej w innych ośrodkach próby leczenia wewnątrznaczyniowego nie przyniosły oczekiwanego efektu.
Rozległy zabieg i ryzyko związane z połączeniami naczyniowymi
Operacja polegała na usunięciu niemal całej skóry głowy wraz z rozległą siecią patologicznych naczyń oraz obszarami martwicy. Jednym z najważniejszych wyzwań były liczne połączenia naczyniowe pomiędzy zmianą skórną a dużą malformacją wewnątrzczaszkową. To właśnie ich obecność znacząco zwiększała ryzyko procedury i wymagała szczególnej ostrożności na każdym etapie zabiegu. Po usunięciu zmiany konieczna była rekonstrukcja rozległego ubytku. Zespół wykorzystał przeszczep skóry pobrany z uda pacjenta, o wymiarach około 30–40 cm. Rekonstrukcja miała na celu pokrycie miejsca po wyciętej zmianie i umożliwienie dalszego procesu leczenia.
Zabieg przeprowadzili laryngolodzy pod kierownictwem prof. Jacka Banaszewskiego, przy wsparciu neurochirurgów: dr. Jakuba Moskala oraz prof. A. Colettiego z uniwersytetu we Włoszech, specjalisty zajmującego się leczeniem rozległych malformacji tętniczo-żylnych skóry. Za zabezpieczenie anestezjologiczne odpowiadał zespół kierowany przez dr. Michała Burszewskiego. W przypadku tak rozległej malformacji współpraca chirurgów, neurochirurgów i anestezjologów była konieczna zarówno ze względu na skalę operacji, jak i na ryzyko wynikające z obecności patologicznych naczyń oraz ich połączeń ze strukturami wewnątrzczaszkowymi.
Jak przekazał Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Poznaniu, przed operacją poszukiwano możliwości leczenia w renomowanych ośrodkach zagranicznych, między innymi w Magdeburgu, Stanach Zjednoczonych i we Włoszech. Poszukiwania nie doprowadziły jednak do rozpoczęcia terapii. Ostatecznie leczenia podjął się zespół specjalistów z Poznania.
Dla pacjenta procedura stanowiła próbę zatrzymania postępu choroby oraz ograniczenia zagrożenia związanego z nawracającymi krwawieniami. Szpital informuje, że stan chorego jest obecnie dobry, a przebieg pooperacyjny oceniany jest jako satysfakcjonujący. Przed pacjentem pozostaje dalsze leczenie i rehabilitacja. Wykonany zabieg ma stworzyć warunki do poprawy jakości życia oraz zwiększenia bezpieczeństwa zdrowotnego chorego.
Przypadek przeprowadzony w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Poznaniu pokazuje znaczenie pracy wielospecjalistycznego zespołu w leczeniu rzadkich i szczególnie trudnych przypadków klinicznych. W realizacji procedury istotne były współpraca lekarzy różnych specjalności, dostęp do odpowiedniego zaplecza medycznego oraz udział specjalisty z zagranicznego ośrodka. Według zespołu lekarzy ważnymi elementami, które umożliwiły wykonanie operacji, były również determinacja pacjenta, wsparcie jego rodziny i dostęp do nowoczesnej infrastruktury medycznej.
Zobacz: Nowy poradnik o żywieniu pacjenta: jak dieta może wspierać terapię






























































