Leczenie raka płuca w Polsce przestaje koncentrować się wyłącznie na zaawansowanej chorobie. Coraz większe znaczenie mają terapie stosowane przed operacją i po zabiegu, leczenie prowadzone z intencją wyleczenia oraz szybkie rozpoznanie nowotworu. Równolegle Ministerstwo Zdrowia zapowiada dalsze porządkowanie programu lekowego B.6, który obejmuje już około 40 schematów terapeutycznych. Zmiany mają dotyczyć nie tylko dostępu do leków, ale również zasad ich stosowania, badań kontrolnych i organizacji całej ścieżki pacjenta.
W ostatnich latach możliwości leczenia raka płuca w Polsce znacznie się rozszerzyły. Do praktyki klinicznej weszły kolejne terapie ukierunkowane molekularnie i immunoterapia, a część nowoczesnych metod leczenia może być obecnie wykorzystywana także u pacjentów na wcześniejszych etapach choroby. W efekcie zmienia się nie tylko lista dostępnych leków, lecz także sposób myślenia o całym procesie leczenia – od momentu wykrycia podejrzanej zmiany, przez diagnostykę i kwalifikację do zabiegu, aż po leczenie okołooperacyjne i dalszą terapię.
Ministerstwo Zdrowia wskazuje, że właśnie połączenie tych elementów ma być obecnie jednym z głównych kierunków zmian. – Chcemy wykorzystywać wszystkie możliwości, które daje nam dziś medycyna – od profilaktyki i wcześniejszego wykrywania choroby, przez leczenie operacyjne i okołooperacyjne, po nowoczesne terapie. Zależy nam na tym, aby coraz więcej pacjentów mogło być skutecznie leczonych, również z intencją wyleczenia. Dlatego wspólnie z ekspertami rozwijamy rozwiązania, które mają przełożyć się na poprawę wyników leczenia – podkreśla wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk.
Program B.6 rozrósł się wraz z możliwościami współczesnego leczenia
Jednym z najważniejszych obszarów wymagających uporządkowania jest program lekowy B.6 dotyczący leczenia chorych na raka płuca. Obecnie obejmuje on około 40 schematów terapeutycznych wykorzystywanych w różnych sytuacjach klinicznych i na różnych etapach choroby. Tak szeroki zakres jest efektem rozwoju leczenia, ale jednocześnie powoduje, że program staje się coraz bardziej złożony.
Ministerstwo Zdrowia pracuje nad jego modułową konstrukcją. Założeniem jest nie tylko poprawa przejrzystości dokumentu, ale również ujednolicenie zasad kwalifikowania pacjentów i stosowania poszczególnych terapii. Ma to znaczenie w programie, w którym decyzja dotycząca leczenia zależy między innymi od stadium choroby, charakterystyki nowotworu oraz miejsca danej terapii w całej sekwencji postępowania.
Samo poszerzanie refundacji nie rozwiązuje bowiem wszystkich problemów. Jeżeli wraz z kolejnymi opcjami terapeutycznymi rośnie liczba szczegółowych kryteriów, ograniczeń i obowiązkowych procedur, program powinien być aktualizowany również pod względem organizacyjnym. – Wszystkie wprowadzane zmiany mają jeden wspólny cel – ułatwić pacjentom leczenie, a lekarzom pracę. Równie ważne jak dostęp do nowych leków są zmiany organizacyjne, modyfikacje dotyczące stosowania immunoterapii oraz uproszczenie zasad programu lekowego. Program powinien być przyjazny zarówno dla lekarzy, jak i pacjentów, a jego zapisy łatwe do interpretacji i racjonalne m.in. w zakresie wykonywania badań kontrolnych – zwraca uwagę prof. Maciej Krzakowski, kierownik Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej.
Nowoczesne leczenie nie jest już zarezerwowane tylko dla zaawansowanej choroby
Szczególnie istotną zmianą w leczeniu raka płuca jest przesuwanie części nowoczesnych terapii na wcześniejsze etapy choroby. Przez lata największa liczba nowych możliwości dotyczyła przede wszystkim pacjentów z zaawansowanym lub rozsianym nowotworem. Obecnie część terapii znajduje zastosowanie również przed planowanym zabiegiem chirurgicznym lub po operacji. U odpowiednio zakwalifikowanych chorych postępowanie okołooperacyjne jest elementem terapii prowadzonej z intencją radykalną. Nie chodzi więc jedynie o kontrolowanie już zaawansowanego raka, ale o wykorzystanie nowoczesnego leczenia na etapie, na którym możliwe jest dążenie do wyleczenia.
Dlatego wraz z kolejnymi refundowanymi terapiami rośnie znaczenie prawidłowej kwalifikacji pacjenta. Sama obecność leku w programie nie oznacza, że będzie on odpowiedni dla każdego chorego z rozpoznaniem raka płuca. Konieczne jest określenie sytuacji klinicznej i wybranie leczenia właściwego dla konkretnego etapu choroby. – Dziś rak płuca może być leczony skuteczniej. Kluczowe jest, aby właściwy pacjent otrzymał właściwe leczenie na odpowiednim etapie choroby. Temu mają służyć standaryzacja postępowania i zmiany w programie lekowym – mówi prof. dr hab. n. med. Rodryg Ramlau, prezes Polskiej Grupy Raka Płuca.
Rozszerzanie możliwości terapii okołooperacyjnych sprawia jednocześnie, że coraz większego znaczenia nabiera współpraca pomiędzy specjalistami. O wyborze optymalnej ścieżki nie można myśleć wyłącznie w kategoriach pojedynczej metody – operacji, farmakoterapii czy innego sposobu leczenia. Konieczne jest zaplanowanie kolejności poszczególnych etapów postępowania i ocena, jakie rozwiązanie w konkretnej sytuacji daje pacjentowi największą możliwość wykorzystania dostępnych metod.
Czy leczenie zawsze musi być prowadzone bez przerwy?
Kolejną kwestią analizowaną w ramach zmian są tzw. wakacje terapeutyczne. Chodzi o stworzenie możliwości czasowego przerwania długotrwałej terapii u odpowiednio zakwalifikowanych pacjentów, bez zamykania drogi do ponownego rozpoczęcia leczenia, jeżeli później pojawi się takie uzasadnienie kliniczne. Takie rozwiązanie nie oznacza zakończenia opieki nad chorym. Pacjent nadal pozostawałby pod kontrolą medyczną, natomiast sama terapia mogłaby zostać na określony czas wstrzymana.
Jak wskazują eksperci przywoływani przez Ministerstwo Zdrowia, w przypadku części metod stosowanych w niedrobnokomórkowym raku płuca kontynuowanie leczenia ponad określony okres nie przynosi dodatkowej poprawy jego efektów, natomiast może stanowić dalsze obciążenie dla chorego. Stąd dyskusja o rozwiązaniu, które pozwoliłoby nie tylko przerwać terapię u wybranych pacjentów, lecz także zachować możliwość powrotu do niej, jeśli będzie to potrzebne.
Na obecnym etapie jest to rozwiązanie analizowane, a nie zasada, którą można zastosować samodzielnie. Decyzja o przerwaniu leczenia – podobnie jak o jego rozpoczęciu lub wznowieniu – musi wynikać z sytuacji klinicznej pacjenta.
Nowe leki nie pomogą, jeśli choroba zostanie rozpoznana zbyt późno
Rozwój terapii powoduje, że jeszcze większego znaczenia nabiera moment rozpoznania nowotworu. Jeżeli część nowoczesnych metod można wykorzystywać na wcześniejszych etapach raka płuca i w leczeniu prowadzonym z intencją radykalną, konieczne jest znalezienie pacjentów, którzy mogą z takich możliwości skorzystać. Dlatego Ministerstwo Zdrowia równolegle z rozwojem programu lekowego wskazuje na znaczenie niskodawkowej tomografii komputerowej oraz skracania czasu pomiędzy podejrzeniem nowotworu a ostatecznym rozpoznaniem.
Niskodawkowa tomografia komputerowa płuc jest właśnie jednym z narzędzi pozwalających wykrywać zmiany u osób z grup podwyższonego ryzyka, zanim choroba zostanie rozpoznana na podstawie bardziej nasilonych objawów. Kierunek ten jest spójny ze zmianami w organizacji badań przesiewowych – w 2026 roku podejmowane były działania zmierzające do włączenia NDTK do stałego finansowania przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
W praktyce wczesne wykrywanie i rozwój terapii są więc ze sobą bezpośrednio związane. Poszerzanie możliwości leczenia okołooperacyjnego przynosi największą korzyść wtedy, gdy pacjent zostanie zdiagnozowany na takim etapie, na którym można jeszcze zaplanować postępowanie radykalne. To przesuwa ciężar dyskusji z samego pytania „jakie leki są refundowane?” na znacznie szersze zagadnienie: czy system potrafi odpowiednio wcześnie znaleźć chorego, szybko go zdiagnozować i skierować do właściwego ośrodka.
Niskodawkowa tomografia płuc finansowana przez NFZ. Nowe zasady od 1 lipca 2026 r.
Ścieżka pacjenta staje się równie ważna jak lista refundowanych terapii
Z tego samego powodu znaczenie ma organizacja diagnostyki i leczenia. Pacjent z podejrzeniem raka płuca powinien przejść kolejne etapy w sposób umożliwiający podjęcie decyzji terapeutycznej bez niepotrzebnej zwłoki. Ministerstwo zwraca uwagę na potrzebę dostępu do konsyliów wielodyscyplinarnych oraz ośrodków posiadających odpowiednie możliwości diagnostyczne i terapeutyczne.
Standaryzacja postępowania ma również ograniczać różnice wynikające z miejsca leczenia. W praktyce coraz bardziej złożone możliwości terapeutyczne wymagają nie tylko dostępności leków, lecz także odpowiedniego zaplecza oraz doświadczenia w kwalifikacji pacjentów do poszczególnych metod.
Program B.6 jest dziś jednym z najbardziej rozbudowanych programów onkologicznych i obejmuje leczenie stosowane w bardzo różnych sytuacjach klinicznych – od terapii okołooperacyjnych i uzupełniających po leczenie zaawansowanej choroby. Wraz z jego rozwojem coraz trudniej traktować farmakoterapię jako oddzielny etap niezależny od wcześniejszej diagnostyki czy decyzji dotyczącej leczenia miejscowego. Optymalna ścieżka wymaga połączenia tych elementów.
Profilaktyka pozostaje pierwszym etapem walki z rakiem płuca
Rozwój leczenia nie zmienia również znaczenia profilaktyki. Ministerstwo Zdrowia zwraca uwagę przede wszystkim na ograniczanie palenia tytoniu oraz używania innych wyrobów tytoniowych i nikotynowych. Drugim filarem jest wczesne wykrywanie choroby, a kolejnymi – szybka diagnostyka i dostęp do właściwie dobranego leczenia.
Właśnie połączenie tych działań ma stanowić podstawę dalszej poprawy wyników terapii raka płuca. Rozszerzanie refundacji bez skutecznego wykrywania choroby na wcześniejszych etapach nie wykorzysta w pełni możliwości nowych metod leczenia. Z kolei nawet sprawnie działające badania przesiewowe wymagają dalszej ścieżki, która pozwoli szybko potwierdzić lub wykluczyć nowotwór i skierować chorego do właściwego leczenia.
– Zaczynamy w pełni wykorzystywać możliwości, jakie dają nam nowoczesne terapie oraz leczenie okołooperacyjne prowadzone z intencją wyleczenia. Chcemy konsekwentnie wprowadzać rozwiązania, które są potrzebne pacjentom, i wspólnie z ekspertami organizować leczenie tak, aby jak najlepiej wykorzystywać ich potencjał. Jednocześnie nie możemy zapominać o profilaktyce i wczesnym wykrywaniu choroby. Połączenie tych działań daje nam największą szansę na poprawę wyników leczenia raka płuca w Polsce – podkreśla wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk.
Zapowiadane działania pokazują więc zmianę szerszą niż kolejna aktualizacja programu lekowego. Leczenie raka płuca coraz silniej opiera się na połączeniu profilaktyki, wcześniejszej diagnostyki, prawidłowej kwalifikacji, leczenia operacyjnego i okołooperacyjnego oraz nowoczesnych terapii systemowych. Ministerstwo Zdrowia deklaruje kontynuowanie prac z konsultantem krajowym, ekspertami klinicznymi, Narodowym Funduszem Zdrowia i środowiskiem pacjentów nad rozwiązaniami, które mają pozwolić lepiej wykorzystać istniejące możliwości diagnostyczne i terapeutyczne.
Najważniejsza zmiana polega na tym, że nowoczesne leczenie raka płuca jest coraz częściej rozważane również na wcześniejszych etapach choroby, a nie dopiero w przypadku nowotworu zaawansowanego. Dla pacjenta oznacza to większe znaczenie szybkiej i pełnej diagnostyki oraz kwalifikacji do leczenia w ośrodku, który może zaplanować całą ścieżkę postępowania. U części chorych nowoczesna terapia może być stosowana przed operacją lub po zabiegu jako element leczenia prowadzonego z intencją radykalną. Planowane uproszczenie programu B.6 ma natomiast usprawnić kwalifikowanie pacjentów i stosowanie poszczególnych schematów. Analizowane „wakacje terapeutyczne” mogą w przyszłości stworzyć wybranym chorym możliwość kontrolowanej przerwy w terapii z zachowaniem szansy na jej ponowne rozpoczęcie.
Leczenie okołooperacyjne raka płuca się zmienia. To już nie tylko chemioterapia
FAQ – najczęstsze pytania
Czym jest program lekowy B.6?
To program obejmujący leczenie pacjentów z rakiem płuca, a także międzybłoniakiem opłucnej. Zawiera wiele różnych metod leczenia, w tym terapie stosowane na poszczególnych etapach choroby. Obecnie obejmuje około 40 schematów terapeutycznych.
Dlaczego program B.6 ma zostać uproszczony?
Wraz z pojawianiem się kolejnych terapii program stawał się coraz bardziej rozbudowany. Modułowa konstrukcja ma zwiększyć przejrzystość zapisów, ujednolicić zasady leczenia oraz ułatwić kwalifikowanie pacjentów.
Czy nowoczesne terapie raka płuca stosuje się tylko przy chorobie zaawansowanej?
Nie. Część terapii jest obecnie wykorzystywana również na wcześniejszych etapach choroby, między innymi w leczeniu okołooperacyjnym – przed operacją lub po niej.
Co oznacza leczenie z intencją radykalną?
W materiałach Ministerstwa Zdrowia pojęcie to odnosi się do leczenia odpowiednio zakwalifikowanych pacjentów, którego celem jest wykorzystanie możliwości prowadzenia terapii z intencją wyleczenia.
Czym są „wakacje terapeutyczne”?
To analizowana możliwość czasowego przerwania długotrwałego leczenia u odpowiednio zakwalifikowanych pacjentów przy zachowaniu kontroli medycznej i możliwości ponownego rozpoczęcia terapii, jeśli pojawi się takie uzasadnienie kliniczne.
Dlaczego tak duże znaczenie ma wczesne wykrycie raka płuca?
Ponieważ część metod leczenia może być zastosowana na wcześniejszych etapach choroby, również jako element postępowania radykalnego. Dlatego istotne są badania przesiewowe, szybka diagnostyka oraz sprawne skierowanie pacjenta do odpowiedniego ośrodka.
Rak płuca: coraz wcześniejsze i bardziej precyzyjne leczenie. Program B.6 wymaga zmian




































































