Choroby sercowo-naczyniowe wciąż są główną przyczyną zgonów w Polsce i pozostają jednym z największych wyzwań zdrowotnych w Polsce. Każdego roku odpowiadają za około 140 tysięcy zgonów, co stanowi blisko 40–45 procent wszystkich przypadków śmierci. Mimo postępów w diagnostyce oraz coraz nowocześniejszych metod leczenia, liczba zawałów serca, udarów mózgu i przypadków niewydolności serca nadal utrzymuje się na wysokim poziomie.
Jednym z kluczowych problemów jest niewystarczająca kontrola czynników ryzyka, takich jak nadciśnienie tętnicze, wysoki poziom cholesterolu, palenie tytoniu, otyłość czy brak aktywności fizycznej. Dodatkowym wyzwaniem pozostaje wciąż ograniczona wiedza społeczeństwa na temat objawów chorób serca i naczyń krwionośnych.
Potwierdzają to wyniki raportu „Postawy i wiedza Polaków na temat chorób układu sercowo-naczyniowego”, przygotowanego przez Szkołę Zdrowia Publicznego Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego. Badanie przeprowadzono w styczniu 2026 roku na reprezentatywnej próbie 1087 dorosłych mieszkańców Polski.
Wiedza Polaków o chorobach serca wciąż niewystarczająca
Z raportu wynika, że poziom wiedzy społeczeństwa na temat chorób układu sercowo-naczyniowego pozostaje umiarkowany lub niski. Ponad połowa respondentów, dokładnie 53,4 procent, ocenia swoją wiedzę jako przeciętną. Jednocześnie aż 34,2 procent badanych przyznaje, że ich wiedza w tym zakresie jest niewielka. Tylko 12,7 procent ankietowanych deklaruje wysoki poziom wiedzy o chorobach serca i naczyń.
Eksperci podkreślają, że taki wynik wskazuje na pilną potrzebę systemowej edukacji zdrowotnej. Jak zaznacza dr n. med. Justyna Grudziąż-Sękowska ze Szkoły Zdrowia Publicznego CMKP, zwiększanie świadomości społecznej w zakresie chorób sercowo-naczyniowych powinno być jednym z priorytetów zdrowia publicznego.
Najbardziej oczywiste objawy są rozpoznawane, inne wciąż umykają
Badanie pokazuje, że Polacy stosunkowo dobrze rozpoznają najbardziej charakterystyczne objawy chorób serca. Najczęściej wskazywanymi symptomami były nieregularne bicie serca lub kołatanie serca, które wskazało 71,5 procent respondentów. Na drugim miejscu znalazł się ból lub dyskomfort w klatce piersiowej, rozpoznawany przez 66,1 procent badanych.
Ponad 60 procent respondentów wskazało również duszność pojawiającą się podczas wysiłku fizycznego jako potencjalny objaw choroby serca.
Znacznie gorzej wygląda jednak znajomość mniej oczywistych, ale równie ważnych sygnałów ostrzegawczych. Mniej niż połowa badanych potrafiła wskazać ból promieniujący do ramienia, szczęki lub pleców jako możliwy objaw zawału serca. Podobnie niewielki odsetek respondentów kojarzy z chorobami serca omdlenia, które mogą świadczyć o groźnych zaburzeniach rytmu serca lub ostrym zespole wieńcowym.
Jeszcze rzadziej rozpoznawane są objawy chorób naczyń obwodowych. Chromanie przestankowe, czyli ból nóg pojawiający się podczas chodzenia i ustępujący w spoczynku, typowy dla miażdżycy tętnic kończyn dolnych, wskazało jedynie 29,4 procent respondentów.
Zdaniem autorów raportu brak wiedzy o takich objawach może prowadzić do opóźnionego wezwania pomocy medycznej, co w przypadku zawału serca czy udaru mózgu może mieć bezpośredni wpływ na rokowanie pacjenta.
Czynniki ryzyka są lepiej rozpoznawane
Respondenci znacznie lepiej identyfikują czynniki ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. Najczęściej wskazywano nadwagę i otyłość, które wymieniło 73,6 procent badanych. Niewiele mniej osób zwracało uwagę na nadciśnienie tętnicze, uznawane za jeden z najważniejszych czynników prowadzących do chorób serca.
Wysoko wśród wskazywanych zagrożeń znalazły się również palenie tytoniu, przewlekły stres oraz niezdrowa dieta. Jednocześnie część czynników ryzyka pozostaje niedoceniana. Dotyczy to między innymi zaburzeń snu, takich jak bezdech senny, które mogą zwiększać ryzyko nadciśnienia tętniczego oraz zaburzeń rytmu serca.
Eksperci podkreślają, że w praktyce choroby sercowo-naczyniowe rzadko wynikają z jednego czynnika. Najczęściej rozwijają się w wyniku kumulacji wielu elementów stylu życia, zaburzeń metabolicznych oraz predyspozycji genetycznych.
Wielu Polaków nie zna swoich wyników badań
Raport pokazuje także, że znacząca część społeczeństwa nie zna podstawowych parametrów zdrowotnych związanych z ryzykiem chorób serca. Dokładną wartość swojego ciśnienia tętniczego zna jedynie 43,3 procent respondentów. Jeszcze mniej osób deklaruje znajomość poziomu cholesterolu we krwi – tylko 29,6 procent badanych.
Ponad jedna trzecia ankietowanych przyznaje, że nie zna swojego poziomu cholesterolu, a część nie pamięta wyników badań. Zdaniem autorów raportu taka sytuacja znacząco ogranicza możliwość wczesnego wykrywania zaburzeń metabolicznych i skutecznej profilaktyki chorób układu krążenia.
Regularne monitorowanie podstawowych parametrów zdrowotnych, takich jak ciśnienie tętnicze czy poziom cholesterolu, jest jednym z najprostszych i najskuteczniejszych sposobów zapobiegania poważnym chorobom serca.
Duże zainteresowanie profilaktyką chorób serca
Mimo ograniczonej wiedzy Polacy deklarują dużą gotowość do działań profilaktycznych. Aż 75,2 procent respondentów zadeklarowało, że chciałoby skorzystać z inicjatyw mających na celu zapobieganie chorobom serca, ich wczesne wykrywanie lub leczenie.
Ponad połowa badanych wyraziła również zainteresowanie programami profilaktycznymi realizowanymi w formie online, takimi jak webinary, wideowykłady czy telekonferencje. Według autorów raportu wskazuje to na duży potencjał rozwoju cyfrowych programów edukacji zdrowotnej.
Różnice między kobietami i mężczyznami
Wyniki badania pokazują także wyraźne różnice między grupami społecznymi. Kobiety częściej znają poziom swojego cholesterolu oraz częściej deklarują zainteresowanie profilaktyką chorób sercowo-naczyniowych.
Z kolei mężczyźni częściej przyznają, że ich wiedza na temat chorób serca jest bardzo ograniczona.
Istotną rolę odgrywa również wiek. Wraz z nim rośnie świadomość własnych parametrów zdrowotnych. Osoby starsze znacznie częściej znają swoje wyniki badań i częściej monitorują ciśnienie tętnicze czy poziom cholesterolu niż młodsi dorośli.
Potrzebne są szerokie działania edukacyjne
Autorzy raportu podkreślają, że wyniki badania wskazują na pilną potrzebę wzmocnienia edukacji zdrowotnej w Polsce. Szczególnie ważne jest zwiększenie świadomości objawów stanów nagłych, takich jak zawał serca czy udar mózgu.
W takich sytuacjach kluczowe znaczenie ma czas od pojawienia się pierwszych objawów do rozpoczęcia leczenia. Im szybciej pacjent otrzyma pomoc medyczną, tym większe są szanse na przeżycie oraz ograniczenie trwałych powikłań.
Eksperci wskazują, że konieczne są szeroko zakrojone kampanie informacyjne promujące rozpoznawanie objawów alarmowych, regularne pomiary ciśnienia tętniczego i poziomu cholesterolu oraz zdrowy styl życia obejmujący aktywność fizyczną, odpowiednią dietę i redukcję stresu.
Wyniki raportu mogą stanowić podstawę do tworzenia nowych programów profilaktycznych i kampanii edukacyjnych, szczególnie skierowanych do młodszych dorosłych oraz mężczyzn, którzy w badaniu najczęściej deklarowali niski poziom wiedzy na temat chorób układu sercowo-naczyniowego.
Kardiomiopatia przerostowa. Lekarze wiedzą jak leczyć przyczyny choroby
Źródło: Nauka w Polsce




























































