Kardiolodzy z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu przedstawili rewolucyjne wyniki swoich badań na międzynarodowym forum Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ACC) w Chicago. Zespół pod kierownictwem lek. Roberta Zielińskiego i lek. Tomasza Pawlika opracował nowy wskaźnik zwiększający precyzję w identyfikacji pacjentów z implantowanym kardiowerterem-defibrylatorem (ICD), u których istnieje wysokie ryzyko groźnych arytmii komorowych i nagłego zgonu.
ICD, znane również jako kardiowertery-defibrylatory, są kluczowymi urządzeniami w zapobieganiu śmiertelnych arytmii komorowych, takich jak migotanie komór czy częstoskurcz komorowy. Jednakże nie wszyscy pacjenci, którym wszczepia się te urządzenia, faktycznie doświadczają takich arytmii. Dlatego istotne jest dokładne określenie ryzyka nagłego zgonu związanego z arytmią dla każdego pacjenta.
– Kardiowerter-defibrylator, w skrócie nazywany ICD, to urządzenie służące do przerywania śmiertelnej arytmii komorowej takiej, jak częstoskurcz komorowy i migotanie komór. Urządzenia takie należy implantować pacjentom, u których ryzyko takiej arytmii jest duże. W grupie pacjentów, którym, zgodnie z obowiązującymi standardami, implantujemy ICD, u pewnej część nigdy nie wystąpi groźna arytmia komorowa. Dlatego właśnie niezwykle istotne jest trafne określenie ryzyka nagłego zgonu spowodowanego arytmią u danego pacjenta – wyjaśnił lek. Robert Zieliński, autor jednego ze streszczeń, zastępca kierownika Oddziału Kardiologii USK w Opolu.
– Omówiliśmy w Stanach dwa abstrakty (streszczenia publikacji naukowej), dotyczące badania, które nasz zespół przeprowadził na grupie blisko 200 pacjentów z wszczepionymi ICD – kontynuuje Robert Zieliński.
– Badanie było przeprowadzone na grupie pacjentów z niewydolnością serca powstałej na wskutek przebytego zawału, zapalenia mięśnia sercowego oraz z różnego rodzaju kardiomiopatiami – uzupełnia lek. Tomasz Pawlik, autor drugiego abstraktu.
– Analizowaliśmy zapisy EKG, poszukując wskaźnika, który może pomóc w zidentyfikowaniu chorych, którzy są bardziej zagrożeni zgonem lub groźną arytmią i znaleźliśmy go – kontynuuje Robert Zieliński.
– Badanym parametrem była fragmentacja zespołu QRS, powstająca w skutek nieprawidłowego rozchodzenia się impulsu elektrycznego w chorym/uszkodzonym sercu. Analiza ww parametru może pozwolić wyodrębnić w tej grupie chorych osoby w sposób szczególny zagrożone zgonem oraz arytmią komorową – informuje lek. Tomasz Pawlik.
Badania prowadzone przez zespół z Opola skoncentrowały się na analizie fragmentacji zespołu QRS w zapisach EKG pacjentów z niewydolnością serca spowodowaną zawałem, zapaleniem mięśnia sercowego oraz różnymi rodzajami kardiomiopatii. Fragmentacja zespołu QRS jest wynikiem nieprawidłowego przewodzenia impulsów elektrycznych w uszkodzonym sercu i została zidentyfikowana jako kluczowy wskaźnik predykcyjny dla ryzyka groźnych arytmii komorowych i zgonu.
Prof. Marek Gierlotka, kierownik Kliniki Kardiologii, oraz dr hab., prof. Jerzy Sacha, koordynator Pracowni Badań Hemodynamicznych, także zaangażowali się w te innowacyjne badania, które trwały pięć lat i obejmowały analizę licznych przypadków.
Wyniki tych badań zostaną opublikowane w renomowanym czasopiśmie naukowym JACC, specjalnym wydaniu poświęconym kongresowi ACC 2025, podkreślając znaczenie odkryć z Opola dla przyszłości diagnostyki i terapii arytmii serca na całym świecie.


Pierwsze fizjologiczne wszczepienie układu stymulującego u dziecka na WUM












![Otyłość pod nadzorem medycyny. System, terapia i realne koszty zdrowotne [WIDEO]](https://medkurier.pl/wp-content/uploads/2026/03/Terapia-farmakoterapia-i-wsparcie-w-leczeniu-przewleklej-choroby-metabolicznej-360x180.png)




















































