Nowe generacje leków ukierunkowanych molekularnie wielokrotnie zwiększają skuteczność leczenia wybranych grup chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca. Mówią o tym najnowsze doniesienia naukowe prezentowane podczas kongresu Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej w Chicago. Doniesienia wskazują na wyniki, które jeszcze kilkanaście lat temu były trudne do wyobrażenia w zaawansowanym raku płuca.
Czerwcowy kongres ASCO jest co roku największym i najbardziej prestiżowym wydarzeniem onkologicznym na świecie. Wśród prezentowanych w tym roku danych znalazła się aktualizacja badania klinicznego CROWN, dotyczącego chorych na zaawansowanego lub przerzutowego niedrobnokomórkowego raka płuca z rearanżacją genu ALK.
Siedem lat bez progresji u ponad połowy pacjentów
Badanie CROWN rozpoczęto siedem lat temu. Uczestniczyli w nim wcześniej nieleczeni chorzy, których losowo przydzielono do jednej z dwóch grup: otrzymującej inhibitor ALK trzeciej generacji, lorlatynib, albo inhibitor ALK pierwszej generacji, kryzotynib. W badaniu brały udział m.in. Uniwersyteckie Centrum Kliniczne Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Klinika Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Narodowego Instytutu Onkologii – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie.
Jak podkreślił prof. Dariusz M. Kowalski, kierownik Oddziału Zachowawczego Kliniki Nowotworów Płuca i Klatki Piersiowej Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie oraz sekretarz generalny Polskiej Grupy Raka Płuca, znaczenie tych danych jest szczególne ze względu na długość obserwacji. – Na ASCO przedstawiono wyniki już siedmioletniej obserwacji, co w przypadku niedrobnokomórkowego raka płuca w stadium rozsiewu jest wręcz spektakularne. Trzeba pamiętać, że przed laty, gdy stosowaliśmy w tej grupie tylko chemioterapię, odsetek przeżyć jednorocznych wynosił maksymalnie 20 proc. Nie mieliśmy chorych, którzy przeżywali dwa, trzy czy cztery lata, a tu mówimy o przeżyciach siedmioletnich – powiedział onkolog.
Po siedmiu latach 55 proc. pacjentów leczonych lorlatynibem żyło bez progresji choroby. W grupie otrzymującej kryzotynib odsetek ten wyniósł 3 proc.
Szczególna grupa chorych
Niedrobnokomórkowy rak płuca z rearanżacją genu ALK dotyczy stosunkowo niewielkiej części pacjentów. Jak zaznaczył prof. Jacek Jassem z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, członek korespondent Polskiej Akademii Nauk, uczestnik badania CROWN i współautor kilku prac naukowych na jego temat, nowotwór ten stanowi 3–5 proc. wszystkich raków niedrobnokomórkowych. – To bardzo ważne wyniki, bo trzeba pamiętać, że to jest specyficzna populacja chorych – przeważnie są to ludzie młodzi, często kobiety i przeważnie osoby niepalące papierosów – powiedział prof. Jacek Jassem.
Ekspert zwrócił uwagę, że już samo przeprowadzenie badania w tak wąskiej populacji było istotnym osiągnięciem. – W związku z tym już samo zorganizowanie tego badania i zebranie tak dużej liczby chorych było dużym sukcesem. Pojawienie się kryzotynibu kilkanaście lat temu uznawaliśmy za duże osiągnięcie, ponieważ był on znacznie skuteczniejszy niż chemioterapia. W kolejnych latach do praktyki klinicznej weszły leki drugiej generacji, które jeszcze bardziej poprawiły wyniki. Wyniki przedstawione podczas kongresu ASCO były jednak zadziwiające – stwierdził prof. Jassem. Jak dodał, choć nie ma badań bezpośrednio porównujących lorlatynib z inhibitorami ALK drugiej generacji, analizy pośrednie wskazują, że jest to obecnie najskuteczniejszy lek w tej grupie.
Ochrona przed przerzutami do mózgu oraz leczenie skuteczne, ale wymagające kontroli działań niepożądanych
Jednym z najważniejszych problemów klinicznych u chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca z rearanżacją ALK jest duża skłonność nowotworu do szybkiego tworzenia przerzutów do ośrodkowego układu nerwowego, głównie do mózgu. Według prof. Kowalskiego w momencie rozpoznania choroby przerzuty do ośrodkowego układu nerwowego ma od 30 proc. do 40 proc. chorych, a w trakcie leczenia odsetek ten wzrasta do niemal 70 proc. – Lorlatynib świetnie penetruje do środkowego układu nerwowego, dlatego w sposób szczególny obniża to ryzyko – powiedział prof. Kowalski.
Z przedstawionych danych wynika, że lorlatynib 30 razy bardziej redukował ryzyko przerzutów do ośrodkowego układu nerwowego niż kryzotynib. U pacjentów, którzy już na początku leczenia mieli przerzuty do ośrodkowego układu nerwowego i otrzymywali lorlatynib, ryzyko ich progresji było o 94 proc. mniejsze niż u chorych leczonych kryzotynibem. Po pierwszych 30 miesiącach terapii nie obserwowano nowych przypadków progresji w mózgu.
Eksperci zaznaczają, że lorlatynib, podobnie jak inne leki przeciwnowotworowe, może powodować działania niepożądane. Prof. Kowalski wymienił przede wszystkim zaburzenia gospodarki lipidowej, takie jak hipercholesterolemia czy triglicerydemia. U pacjentów częściej obserwuje się także obrzęki obwodowe oraz zwiększenie masy ciała. Ze względu na przenikanie leku do ośrodkowego układu nerwowego istnieje również większe ryzyko zaburzeń poznawczych.
Mimo to, jak podkreślił prof. Jassem, w większości przypadków leczenie nie wyłącza pacjentów z codziennego funkcjonowania. – Pacjenci cały czas przyjmują lek w postaci tabletek, nie wymagają więc hospitalizacji i jedynie okresowo zgłaszają się na kontrole. Mogą prowadzić normalne życie – pracują, realizują swoje role rodzinne, zawodowe i społeczne – podkreślił specjalista.
W ocenie prof. Jassema w tej grupie chorych nowotwór coraz częściej nabiera cech choroby przewlekłej, podobnie jak cukrzyca czy nadciśnienie tętnicze. – Jeśli ponad połowa pacjentów przez siedem lat pozostaje bez progresji choroby, to wielu z nich będzie żyło znacznie dłużej i niekoniecznie umrą z powodu raka – tłumaczył onkolog.
Diagnostyka molekularna jako warunek nowoczesnego leczenia
Prof. Kowalski podkreślił, że współczesne leczenie raka płuca nie może być prowadzone bez diagnostyki molekularnej. To właśnie identyfikacja określonych zmian genetycznych pozwala dobrać leczenie ukierunkowane molekularnie lub zastosować leki immunokompetentne. – Oczywiście strategie terapeutyczne są różne, czasami te leki wymagają połączenia z chemioterapią, ale to one głównie odpowiadają za sukces terapeutyczny, którego jesteśmy świadkami – skomentował onkolog.
Znaczenie terapii celowanych potwierdzają również inne wyniki zaprezentowane podczas kongresu ASCO. Jedno z badań dotyczyło chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca z rearanżacją genu RET. Pacjenci otrzymywali przez trzy lata inhibitor szlaku RET, selperkatynib, jako leczenie uzupełniające po radykalnym leczeniu chirurgicznym lub radioterapii. Około 90 proc. uczestników badania było wcześniej operowanych. – W grupie chorych otrzymujących selperkatynib ryzyko nawrotu choroby było mniejsze o ponad 80 proc. w porównaniu z placebo – powiedział prof. Kowalski.
Jak zaznaczył ekspert, wynik ten jest spójny z rezultatami badań dotyczących innych leków ukierunkowanych molekularnie stosowanych w leczeniu radykalnym.
Zobacz: Immunoterapia w onkologii: coraz więcej chorych korzysta z leczenia na wcześniejszym etapie
Leczenie raka płuca po nowemu: eksperci PGRP wyjaśniają kwietniowe zmiany
Nowy etap leczenia raka płuca
Dane prezentowane podczas kongresu ASCO pokazują, że w wybranych grupach chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca leczenie ukierunkowane molekularnie istotnie zmienia przebieg choroby. W przypadku pacjentów z rearanżacją ALK siedmioletnie wyniki badania CROWN wskazują na utrzymywanie się kontroli choroby u ponad połowy leczonych lorlatynibem. W przypadku chorych z rearanżacją RET zastosowanie selperkatynibu po leczeniu radykalnym wiązało się z wyraźnym zmniejszeniem ryzyka nawrotu.
Warunkiem wykorzystania tych możliwości pozostaje jednak dokładna diagnostyka molekularna. To ona pozwala rozpoznać specyficzne zmiany, które decydują o wyborze terapii i mogą przełożyć się na długoletnią kontrolę choroby.
Czym jest niedrobnokomórkowy rak płuca z rearanżacją ALK?
To szczególna postać niedrobnokomórkowego raka płuca związana ze specyficzną zmianą molekularną, czyli rearanżacją genu ALK. Według przekazanych informacji stanowi 3–5 proc. wszystkich raków niedrobnokomórkowych i częściej dotyczy osób młodych, kobiet oraz osób niepalących papierosów.
Jakie wyniki uzyskano w badaniu CROWN?
Po siedmiu latach obserwacji 55 proc. pacjentów leczonych lorlatynibem żyło bez progresji choroby. W grupie otrzymującej kryzotynib odsetek ten wyniósł 3 proc.
Dlaczego lorlatynib jest ważny u chorych z rearanżacją ALK?
Według ekspertów lek ten skutecznie penetruje do ośrodkowego układu nerwowego, co ma znaczenie, ponieważ u tej grupy chorych często występują przerzuty do mózgu. W badaniu lorlatynib 30 razy bardziej redukował ryzyko przerzutów do ośrodkowego układu nerwowego niż kryzotynib.
Jakie działania niepożądane mogą występować podczas leczenia lorlatynibem?
W materiale wskazano przede wszystkim zaburzenia gospodarki lipidowej, takie jak hipercholesterolemia i triglicerydemia, a także obrzęki obwodowe, zwiększenie masy ciała oraz większe ryzyko zaburzeń poznawczych.
Jaką rolę odgrywa diagnostyka molekularna w leczeniu raka płuca?
Diagnostyka molekularna pozwala wykryć specyficzne zmiany, takie jak rearanżacje ALK lub RET, które mogą decydować o zastosowaniu terapii ukierunkowanej molekularnie. Prof. Kowalski podkreślił, że obecnie nie ma mowy o nowoczesnym leczeniu raka płuca bez takiej diagnostyki.
Czego dotyczyły dane o selperkatynibie?
Przedstawione podczas ASCO badanie obejmowało chorych na niedrobnokomórkowego raka płuca z rearanżacją genu RET. Pacjenci otrzymywali selperkatynib przez trzy lata jako leczenie uzupełniające po radykalnym leczeniu chirurgicznym lub radioterapii. W grupie leczonej ryzyko nawrotu było mniejsze o ponad 80 proc. w porównaniu z placebo.
Żródło: Nauka w Polsce
25 nowych terapii na liście refundacyjnej. Zmiany obejmą onkologię, choroby rzadkie i e-recepty
Niedrobnokomórkowy rak płuca: jak leczenie kanapkowe i terapie celowane zmieniają standard terapii?






























































