Decyzją Ministerstwa Zdrowia, od 1 kwietnia br., pacjenci w Polsce z nowotworami otrzymają dostęp do znacznie poszerzonej listy leków refundowanych, która obejmuje aż 29 nowych terapii. Wśród nich znajduje się 10 innowacyjnych rozwiązań dedykowanych leczeniu różnych typów nowotworów, w tym raka płuc, piersi, jajnika oraz gruczołu krokowego.
Jednym z kluczowych dodatków do listy są alektynib, durwalumab i tremelimumab, które stanowią przełom w terapii niedrobnokomórkowego raka płuca oraz miedzybłoniaka opłucnej. Alektynib, będący inhibitorem kinazy tyrozynowej ALK, oferuje nowe możliwości terapeutyczne dla pacjentów z rearanżacją genu ALK, znacznie redukując ryzyko nawrotu choroby po radykalnym leczeniu chirurgicznym. Prof. Dariusz M. Kowalski z Narodowego Instytutu Onkologii podkreśla, że alektynib przynosi spektakularne wyniki, jak 76% redukcja ryzyka zgonu lub progresji choroby oraz 78% zmniejszenie ryzyka przerzutów do ośrodkowego układu nerwowego.
Kolejnym przełomem jest terapia skojarzona durwalumabem i tremelimumabem, która w połączeniu z chemioterapią przedłuża czas wolny od progresji choroby oraz całkowite przeżycie pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca. Prof. Kowalski wyjaśnia, że ta podwójna blokada immunologiczna znacząco zwiększa skuteczność układu odpornościowego w zwalczaniu nowotworów, co może przyczynić się do dłuższego życia pacjentów.
W badaniu rejestracyjnym porównano alektynib, podawany przez dwa lata jako leczenie uzupełniające, z samodzielną chemioterapią uzupełniającą (cztery cykle). Wykazano zmniejszenie ryzyka zgonu lub progresji choroby o 76% – to spektakularny wynik. Dodatkowo stwierdzono zmniejszenie ryzyka rozwoju przerzutów do ośrodkowego układu nerwowego o 78%, co ma ogromne znaczenie, ponieważ populacja chorych z rearanżacją ALK jest szczególnie narażona na ich rozwój. Ta technologia była bardzo oczekiwana zarówno przez lekarzy onkologów, jak i pacjentów, i bardzo dobrze się stało, że jest już dostępna w Polsce. Równie istotnym rozwiązaniem dla pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca jest terapia skojarzona durwalumabem i tremelimumabem w połączeniu z chemioterapią. Ta strategia leczenia została opracowana z myślą o chorych kwalifikujących się do pierwszej linii paliatywnego leczenia systemowego, niezależnie od typu patomorfologicznego nowotworu. W badaniu rejestracyjnym POSEIDON wykazano znamienną statystycznie różnicę w czasie wolnym od progresji choroby (PFS) na korzyść leczenia złożonego – terapia skojarzona (durwalumab+tremelimumab+chemioterapia) wydłużyła czas PFS do 6,8 miesiąca w porównaniu do 4,8 miesiąca w przypadku wyłącznej chemioterapii, co oznacza redukcję ryzyka progresji o 28%. Co więcej, terapia ta przełożyła się na istotne wydłużenie całkowitego czasu przeżycia pacjentów – 14,0 wobec 11,7 miesiąca, co oznacza redukcję ryzyka zgonu o 23%! Jest to kolejna technologia medyczna umożliwiająca zastosowanie tak zwanej podwójnej blokady immunologicznej w tej populacji chorych – wyjaśnia prof. Kowalski.
W obszarze nowotworów ginekologicznych, refundacja rukaparybu i dostarlimabu reprezentuje znaczący krok naprzód. Rukaparyb, inhibitor PARP, oraz dostarlimab, teraz stosowany w połączeniu z chemioterapią, poprawiają wyniki terapeutyczne u pacjentek z rakiem jajnika i endometrium. Prof. Mariusz Bidziński z NIO-PIB podkreśla, że te leki umożliwiają bardziej precyzyjne i skuteczne leczenie, przyczyniając się do dłuższej remisji choroby.
– Refundacja dwóch leków wykorzystywanych do leczenia nowotworów ginekologicznych wzbogaca możliwości działań terapeutycznych w tym obszarze. Rubraca to kolejny inhibitor poli-ADP-rybozy skutecznie wykorzystywany w leczeniu podtrzymującym u chorych na raka jajnika, jajowodu czy otrzewnej. Inhibitory PARP są klasą doustnych leków o celowanym działaniu, które polega na wywoływaniu niezdolności guza do naprawy DNA. Białka PARP1 i PARP2 odgrywają zasadniczą rolę w naprawie uszkodzeń jednej nici DNA, co zapobiega powstawaniu uszkodzeń obu nici w momencie replikacji DNA. Inhibitory PARP blokują ten proces naprawy, powodując w ten sposób znaczne zwiększenie liczby uszkodzeń obu nici DNA i tym samym prowadzą do śmierci komórek nowotworowych. Tym samym zwiększa się dostępność chorych na raka jajnika do nowoczesnych terapii celowanych.- wyjaśnia prof. Mariusz Bidziński, ekspert NIO-PIB i konsultant krajowy w dziedzinie ginekologii onkologicznej.
Dodatkowo, abemacyklib, inhibitor CDK4/6, został włączony do listy refundacyjnej jako opcja terapii pooperacyjnej dla pacjentek z rakiem piersi HER2-ujemnym. Dr Katarzyna Pogoda z NIO-PIB zaznacza, że abemacyklib znacząco zwiększa szanse na dłuższą remisję, szczególnie dla pacjentek z wysokim ryzykiem nawrotu choroby.
– Możliwość zastosowania abemacyklibu w leczeniu uzupełniającym chorych na luminalnego raka piersi stanowi istotny krok w poprawie dostępu do nowoczesnych terapii dla pacjentek z wysokim ryzykiem wznowy choroby. Lek ten jest już dobrze znany z leczenia choroby przerzutowej, gdzie wykazuje wysoką skuteczność. Co więcej, pacjentki leczone w Narodowym Instytucie Onkologii brały udział w badaniu rejestracyjnym monarchE, które potwierdziło jego skuteczność właśnie w terapii uzupełniającej. Takie postępowanie jest rekomendowane przez polskie i międzynarodowe wytyczne – wyjaśnia dr. n.med Katarzyna Pogoda, onkolog kliniczny z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej NIO-PIB. Refundacja abemacyklibu w terapii uzupełniającej oznacza, że pacjentki w Polsce będą mogły korzystać z jednej z najnowocześniejszych metod leczenia stosowanych na świecie. To nie tylko kolejny krok w rozwoju terapii raka piersi, ale także ogromna szansa na poprawę jakości życia i dłuższą remisję choroby dla wielu kobiet.
Pacjenci z nowotworami hematoonkologicznymi również zyskali nowe opcje terapeutyczne, w tym akalabrutynib dla pacjentów z przewlekłą białaczką limfocytową oraz przeciwciała bispecyficzne talkwetamab i erlanatamab dla chorych na szpiczaka plazmocytowego.
– Do tej pory tylko pacjenci z wysokimi ryzykiem niepowodzenia, z obecnością zaburzeń genetycznych w komórkach nowotworowych takich jak delecja 17p, mutacja w genie TP53 i brak mutacji w genie IGHV mieli możliwość otrzymania akalabrutynibu w pierwszej linii leczenia. Od kwietnia, także pozostali chorzy będą mieli szansę być leczeni tym lekiem. Ta zmiana pozwoli na dalszą realną personalizację i elastyczność w leczeniu chorych na przewlekłą białaczkę limfocytową i takim doborze leków, aby uwzględniał stan pacjenta, jego choroby współistniejące i jego preferencje do terapii – wyjaśnia prof. Joanna Romejko-Jarosińska, kierownik Kliniki Nowotworów Układu Chłonnego Instytutu.
Znamy ich mechanizm działania, który polega na angażowaniu limfocytów T do walki z komórkami szpiczaka, a także obserwowaliśmy ich skuteczność u pacjentów w bardzo zaawansowanym stadium choroby. To dobra wiadomość, że w codziennej praktyce klinicznej będziemy mogli zaoferować pacjentom kolejne leki o odmiennym mechanizmie działania niż te już refundowane – dodaje profesor Romejko-Jarosińska.
Nowa lista leków refundowanych nie tylko poszerza możliwości terapeutyczne, ale także umożliwia lekarzom bardziej indywidualne podejście do leczenia, co jest kluczowe dla poprawy wyników terapeutycznych i jakości życia pacjentów onkologicznych.

Badania kliniczne nad rakiem piersi – nowe możliwości leczenia

Rak piersi – najważniejsze wydarzenia 2024 r. i trendy na rok 2025
Źródło: NIO-PIB

































































