Lekarze z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach przeprowadzili u 2,5-letniego Mikołaja operację podwójnego odwrócenia funkcji komór serca. Trwający około 12 godzin zabieg wymagał przebudowy wielu struktur serca i naczyń. Dziecko, które wcześniej zakwalifikowano do przeszczepienia serca i płuc, obecnie może bawić się z rówieśnikami.
Operację przeprowadzoną u 2,5-letniego Mikołaja lekarze Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach określają jako najbardziej złożony zabieg kardiochirurgiczny wykonany dotychczas w historii ośrodka. Podczas wielogodzinnej procedury konieczne było nie tylko zmienienie funkcji obu komór serca, lecz także przeprowadzenie rekonstrukcji tętnic płucnych, łuku aorty i zastawki aortalnej.
Zabieg odbył się w kwietniu 2026 roku. Informacje o jego przebiegu i stanie dziecka przedstawiono 30 lipca podczas konferencji prasowej w Katowicach. W operacji uczestniczyło jednocześnie ponad 20 osób, a jej przeprowadzenie wymagało współpracy dwóch równorzędnych zespołów kardiochirurgicznych.
Krytyczna wada serca rozpoznana przed narodzinami
Problemy zdrowotne Mikołaja rozpoznano jeszcze w okresie prenatalnym. U dziecka stwierdzono krytyczne zwężenie zastawki aortalnej. Wada utrudniała prawidłowy przepływ krwi i doprowadziła do nieprawidłowego rozwoju lewej komory serca. W prawidłowo funkcjonującym układzie krążenia lewa komora odpowiada za tłoczenie natlenowanej krwi do całego organizmu. Prawa komora kieruje natomiast krew do płuc, gdzie dochodzi do jej natlenowania. U Mikołaja niedostatecznie rozwinięta lewa komora nie była w stanie prawidłowo pełnić swojej funkcji. Po urodzeniu chłopiec był leczony w innym szpitalu.
Jak poinformował kierownik Oddziału Kardiologii Dziecięcej GCZD prof. Jacek Kusa, dziecko zostało skierowane do Katowic po wyczerpaniu dostępnych metod leczenia konwencjonalnego. Stan Mikołaja był na tyle poważny, że chłopiec trafił do GCZD z kwalifikacją do przeszczepienia serca i płuc. Zanim można było rozważyć przeprowadzenie rozległej operacji naprawczej, konieczne było przygotowanie dziecka, obejmujące między innymi leczenie nadciśnienia płucnego.
Prawa komora miała przejąć zadanie lewej
Lekarze, po rozmowie z rodzicami dziecka, zdecydowali się na przeprowadzenie operacji określanej jako reverse double switch, czyli podwójne odwrócenie funkcji komór serca. Celem zabiegu było takie przebudowanie układu krążenia, aby prawa komora, która dotychczas tłoczyła krew do płuc, mogła przejąć zadanie niewydolnej lewej komory i kierować natlenowaną krew do całego organizmu. Przepływ krwi musiał zostać odpowiednio przekierowany również po drugiej stronie serca. Była to operacja obejmująca wiele struktur i wykonywana etapami. Pierwszy zespół kardiochirurgiczny przeprowadził wielopoziomową rekonstrukcję tętnic płucnych, a także rekonstrukcję łuku aorty i zastawki aortalnej. W tym czasie dziecko było podłączone do aparatu sztucznego płuco-serca, który czasowo przejął funkcję serca i płuc oraz umożliwił chirurgom prowadzenie zabiegu. Drugi zespół wykonywał operację wewnątrzsercową, której zadaniem było utworzenie odpowiednich połączeń i przekierowanie przepływu krwi. Cała procedura wymagała skoordynowanej pracy kardiochirurgów, kardiologów, anestezjologów, perfuzjonistów, pielęgniarek oraz pozostałego personelu uczestniczącego w opiece nad dzieckiem.
Dwa zespoły operowały jednocześnie
Sama operacja podwójnego odwrócenia funkcji komór serca trwała około 12 godzin. Jednocześnie uczestniczyło w niej ponad 20 osób. Kardiolog Grzegorz Zalewski, kierujący jednym z zespołów biorących udział w operacji, zwrócił uwagę, że przeprowadzenie tak rozległej procedury było możliwe dzięki pracy dwóch równorzędnych zespołów kardiochirurgicznych. – Dzięki temu, że mamy dwa równorzędne zespoły kardiochirurgiczne, mamy możliwość wykonywania tak rozległych zabiegów, operując jednocześnie dwoma zespołami. W kardiochirurgii to taka innowacja, która pozwala nam przeprowadzać tak rozległe zabiegi, które dotyczą w zasadzie każdej struktury. (…) To jedna z największych operacji kardiochirurgicznych, jakie w ogóle można sobie wyobrazić i największa przeprowadzona w Katowicach – podkreślił Grzegorz Zalewski.
Zakres operacji wykraczał poza zmianę sposobu, w jaki pracują komory serca. Lekarze musieli jednocześnie odtworzyć prawidłowe warunki przepływu krwi w tętnicach płucnych, aorcie oraz w obrębie samego serca. Każdy etap zabiegu miał wpływ na kolejne działania podejmowane przez drugi zespół.
Według informacji przedstawionych podczas konferencji operacje tego rodzaju są przeprowadzane bardzo rzadko. Prof. Jacek Kusa wskazał, że ma wiedzę o pojedynczych przypadkach wykonania podwójnego odwrócenia funkcji komór serca w Europie. Według jego informacji największe doświadczenie w stosowaniu tej procedury ma ośrodek w Bostonie w Stanach Zjednoczonych, w którym wykonano około 20 takich operacji.
Lekarze z GCZD zaznaczają jednocześnie, że ze względu na niewielką liczbę przeprowadzonych na świecie zabiegów dostępne informacje dotyczące ich wieloletnich efektów są ograniczone.
Alternatywa wobec przeszczepienia serca i płuc
Decyzja o operacji została podjęta w sytuacji, w której wcześniejsze możliwości leczenia Mikołaja zostały wyczerpane, a dziecko zakwalifikowano do jednoczesnego przeszczepienia serca i płuc. Przeprowadzenie reverse double switch miało stworzyć szansę na wykorzystanie własnego serca chłopca po całkowitej zmianie układu jego pracy. Do operacji nie można było jednak przystąpić natychmiast. Nadciśnienie płucne zwiększało ryzyko zabiegu i wymagało wcześniejszego leczenia. Dopiero po odpowiednim przygotowaniu dziecka możliwe stało się przeprowadzenie wieloetapowej rekonstrukcji. Przypadek Mikołaja pokazuje, jak duże znaczenie w leczeniu najbardziej złożonych wrodzonych wad serca ma współpraca specjalistów reprezentujących różne dziedziny. Przygotowanie do operacji, procedury wykonywane przed zabiegiem, sama interwencja kardiochirurgiczna oraz opieka pooperacyjna stanowiły kolejne części jednego procesu leczenia.
Mikołaj może bawić się z innymi dziećmi
Rodzice chłopca, Hanna i Krzysztof, uczestniczyli w spotkaniu z mediami. Jak przekazali, Mikołaj jest obecnie pełen energii i może normalnie bawić się z innymi dziećmi. Przed operacją aktywność chłopca była ograniczona, ponieważ z powodu wady serca szybko się męczył. Poprawa codziennego funkcjonowania dziecka nie oznacza jednak zakończenia opieki medycznej. Mikołaj pozostaje pod ścisłą obserwacją specjalistów i będzie regularnie kontrolowany. Lekarze nie wykluczają, że w przyszłości może wymagać kolejnych interwencji. Prof. Jacek Kusa zaznaczył, że operacja podwójnego odwrócenia funkcji komór serca jest procedurą bardzo skomplikowaną i nowatorską. Ze względu na niewielką liczbę podobnych operacji wykonanych dotychczas na świecie brakuje rozległych danych dotyczących długoterminowych efektów takiego leczenia. Z tego powodu stan dziecka, praca przebudowanego serca oraz rozwój układu krążenia muszą być systematycznie oceniane.
Najbardziej złożony zabieg w historii katowickiego ośrodka
Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach jest największym szpitalem dziecięcym w województwie śląskim i jednym z największych tego rodzaju ośrodków w Polsce. Placówka prowadzi kilkanaście oddziałów oraz wiele poradni specjalistycznych, obejmujących między innymi opiekę nad dziećmi z wrodzonymi wadami serca. Lekarze GCZD określili operację Mikołaja jako najbardziej złożoną operację kardiochirurgiczną przeprowadzoną dotychczas w tym ośrodku. Jej wykonanie wymagało połączenia leczenia interwencyjnego, kardiochirurgii rekonstrukcyjnej, krążenia pozaustrojowego oraz wielospecjalistycznej opieki przed zabiegiem i po jego zakończeniu. Dla Mikołaja oznaczało to możliwość uniknięcia na obecnym etapie przeszczepienia serca i płuc oraz szansę na bardziej aktywne dzieciństwo. Ostateczną ocenę długoterminowych rezultatów operacji przyniosą jednak kolejne lata obserwacji.
Profilaktyka kardiometaboliczna u seniorów – jak chronić serce i kontrolować cukier?
Na czym polega podwójne odwrócenie funkcji komór serca?
Jest to rozległa operacja kardiochirurgiczna polegająca na przebudowaniu dróg przepływu krwi w taki sposób, aby komory serca zaczęły wykonywać inne zadania niż wcześniej. W przypadku Mikołaja celem było umożliwienie prawej komorze przejęcia funkcji niewydolnej lewej komory i tłoczenia krwi do całego organizmu.
Dlaczego Mikołaj wymagał tak skomplikowanej operacji?
U dziecka przed urodzeniem rozpoznano krytyczne zwężenie zastawki aortalnej, które spowodowało nieprawidłowy rozwój lewej komory. Po wyczerpaniu dostępnych metod leczenia chłopiec został skierowany do GCZD z kwalifikacją do przeszczepienia serca i płuc.
Jak długo trwała operacja?
Sama operacja podwójnego odwrócenia funkcji komór serca trwała około 12 godzin. Jednocześnie uczestniczyło w niej ponad 20 osób, w tym dwa zespoły kardiochirurgiczne.
Jakie dodatkowe rekonstrukcje wykonano podczas zabiegu?
Lekarze przeprowadzili między innymi wielopoziomową rekonstrukcję tętnic płucnych, rekonstrukcję łuku aorty i zastawki aortalnej oraz operację wewnątrzsercową, której celem było odpowiednie przekierowanie przepływu krwi.
Czy dziecko jest już całkowicie zdrowe?
Po operacji Mikołaj jest aktywny i może bawić się z innymi dziećmi, jednak nadal wymaga ścisłej obserwacji specjalistycznej. Lekarze nie wykluczają, że w przyszłości potrzebne będą kolejne interwencje.
Czy taką operację wykonuje się często?
Nie. Według lekarzy z GCZD operacje podwójnego odwrócenia funkcji komór serca należą do bardzo rzadkich procedur. W Europie wykonywano pojedyncze takie zabiegi, a największe doświadczenie ma według informacji przekazanych przez prof. Jacka Kusę ośrodek w Bostonie, gdzie przeprowadzono ich około 20.
Czy reverse double switch może zastąpić przeszczepienie serca?
W przypadku Mikołaja operacja stała się alternatywą wobec planowanego przeszczepienia serca i płuc. Nie oznacza to jednak, że zabieg może zastąpić transplantację u każdego pacjenta. Możliwość jego przeprowadzenia zależy od indywidualnej budowy serca, stanu dziecka oraz oceny wielospecjalistycznego zespołu.
Sporty rakietowe a zdrowie serca – jak tenis, badminton i padel wspierają długowieczność?
Objawy zawału i udaru – wielu Polaków nadal nie potrafi ich rozpoznać








































































