W 2025 roku w Polsce wzrosła liczba lekarzy, pielęgniarek, położnych i fizjoterapeutów pracujących bezpośrednio z pacjentami. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego potwierdzają utrzymujący się od kilku lat trend, ale jednocześnie pokazują duże różnice między województwami. Pod względem liczby lekarzy przypadających na mieszkańców Polska wciąż pozostaje poniżej średniej Unii Europejskiej.
Na koniec 2025 roku bezpośrednio z pacjentami pracowało w Polsce 143,6 tys. lekarzy, 223 tys. pielęgniarek, 37 tys. lekarzy dentystów oraz 29 tys. położnych. Zawód fizjoterapeuty wykonywało 64,6 tys. osób. We wszystkich tych grupach GUS odnotował wzrost, choć jego tempo wyraźnie się różniło. Najwięcej nowych osób przybyło wśród pielęgniarek. Ich liczba zwiększyła się w ciągu roku o 3,1 tys., czyli o 1,4 proc. Liczba lekarzy wzrosła o 2,4 tys., a fizjoterapeutów – o 2,5 tys. W przypadku tych ostatnich oznaczało to wzrost o 4 proc., najwyższy spośród analizowanych zawodów. Znacznie mniejsze zmiany dotyczyły lekarzy dentystów i położnych.
Więcej lekarzy, ale nierównomiernie rozmieszczonych
W porównaniu z 2022 rokiem liczba lekarzy pracujących bezpośrednio z pacjentami zwiększyła się o 12,1 tys., czyli o 9,2 proc. W 2025 roku kobiety stanowiły 59,2 proc. tej grupy. Ich udział stopniowo rośnie – trzy lata wcześniej wynosił 58,6 proc. Spośród 143,6 tys. praktykujących lekarzy 91,8 tys., czyli 63,9 proc., posiadało przynajmniej jedną specjalizację. Rok wcześniej specjalistów było 91,1 tys., jednak stanowili oni nieco większą część wszystkich lekarzy – 64,5 proc.
Najliczniejszą grupę tworzyli lekarze mający specjalizację z chorób wewnętrznych – było ich 18,3 tys. Specjalizację z medycyny rodzinnej posiadało 11 tys. lekarzy, a z pediatrii 7,6 tys. W dwóch ostatnich dziedzinach w ciągu roku przybyło po około 200 specjalistów.
Rosnąca liczba lekarzy w skali kraju nie oznacza jednak, że ich dostępność poprawia się w takim samym stopniu we wszystkich częściach Polski. GUS porównał liczbę medyków przypadających na 10 tys. mieszkańców. Wskaźnik ten nie określa rzeczywistego czasu oczekiwania na wizytę, ale pozwala ocenić potencjalną dostępność kadry medycznej.
Najwięcej lekarzy w przeliczeniu na mieszkańców było w województwie mazowieckim – 46,9 na 10 tys. osób – oraz łódzkim, gdzie wskaźnik wyniósł 45,4. Na drugim końcu zestawienia znalazły się województwa lubuskie z wynikiem 27,1, opolskie – 28,1, warmińsko-mazurskie – 28,3 oraz podkarpackie – 30,5. Średnia dla Polski, obliczona z zastosowaniem krajowej definicji ludności, wyniosła 38,5 lekarza na 10 tys. mieszkańców. Różnica między Mazowszem a województwem lubuskim sięga więc niemal 20 lekarzy na każde 10 tys. osób.
W porównaniu międzynarodowym wykorzystano wskaźnik odnoszący się do liczby ludności rezydującej, zgodnie z metodologią Eurostatu. Dla Polski wyniósł on 38,6 lekarza na 10 tys. mieszkańców, natomiast średnia dla Unii Europejskiej – bez Słowacji, której nie uwzględniono w zestawieniu – osiągnęła 45,2. Polska zajęła 19. miejsce wśród 26 porównywanych państw.
Pojawiające się w danych wartości 38,5 oraz 38,6 nie są więc sprzeczne. Pierwsza dotyczy zestawienia województw i została obliczona według krajowej definicji ludności. Druga pochodzi z porównania państw UE i opiera się na liczbie ludności rezydującej stosowanej przez Eurostat.
Samo zestawienie liczby lekarzy na 10 tys. mieszkańców również nie daje pełnej odpowiedzi na pytanie o dostępność świadczeń. Nie uwzględnia między innymi wymiaru czasu pracy poszczególnych osób, liczby miejsc zatrudnienia ani podziału pracy między sektor publiczny i prywatny. Nie pokazuje też, ilu lekarzy określonej specjalności jest dostępnych w konkretnym powiecie lub placówce. Pozwala natomiast zobaczyć, że mimo wzrostu liczby medyków Polska nadal nie osiągnęła średniego poziomu notowanego w UE, a różnice regionalne pozostają znaczne.
Rośnie liczba lekarzy z Ukrainy
Część wzrostu liczby lekarzy wynika z zatrudnienia w Polsce osób z obywatelstwem ukraińskim. Na koniec 2025 roku bezpośrednio z pacjentami pracowało prawie 2,7 tys. lekarzy z Ukrainy. W 2022 roku było ich około 1,1 tys. W ciągu trzech lat liczba ta wzrosła o 132,5 proc., a udział obywateli Ukrainy wśród wszystkich praktykujących lekarzy zwiększył się z 0,9 do 1,9 proc. Nadal jest to stosunkowo niewielka część całej kadry lekarskiej, ale jej wzrost był znacznie szybszy niż wśród ogółu lekarzy.
Obywatele Ukrainy stanowili również 1,9 proc. lekarzy dentystów pracujących w Polsce. W tej grupie ich udział nieznacznie zmniejszył się w porównaniu z 2024 rokiem, kiedy wynosił 2,1 proc. Wśród praktykujących pielęgniarek ich udział osiągnął 0,7 proc. – około 1,6 tys. osób. Dla porównania w 2022 roku było to około 300 osób.
Prawie 108 tys. pielęgniarek z prawem wykonywania zawodu nie pracuje z pacjentami
W 2025 roku zawód pielęgniarki lub pielęgniarza wykonywało 223 tys. osób. Było ich o 3,1 tys. więcej niż rok wcześniej i o 8,7 tys. więcej niż w 2022 roku. Choć pielęgniarstwo pozostaje zawodem zdecydowanie sfeminizowanym, udział kobiet stopniowo maleje. W 2025 roku wynosił 95,8 proc., wobec 96,8 proc. trzy lata wcześniej.
GUS osobno podał liczbę osób mieszkających w Polsce i posiadających prawo wykonywania zawodu pielęgniarki. Na koniec 2025 roku było ich 330,9 tys. – 319,4 tys. kobiet i 11,5 tys. mężczyzn. Rok wcześniej liczba ta wynosiła 323,6 tys.
Zestawienie tych danych wymaga ostrożności: posiadanie prawa wykonywania zawodu nie jest równoznaczne z faktyczną pracą z pacjentami. Różnica między obiema grupami wynosi niemal 108 tys. osób. Mogą się w niej znajdować m.in. osoby nieaktywne zawodowo albo pracujące poza zawodem, jednak przedstawione dane nie pozwalają określić szczegółowo przyczyn tej rozbieżności.
Pod względem potencjalnej dostępności pielęgniarek Polska zajęła 15. miejsce wśród 24 państw UE uwzględnionych w porównaniu.
Niewielki wzrost liczby dentystów i położnych
W 2025 roku bezpośrednio z pacjentami pracowało 37 tys. lekarzy dentystów. Wśród nich 593 osoby wykonywały jednocześnie zawód lekarza. W ciągu roku liczba dentystów wzrosła o niespełna 100 osób, podczas gdy w 2023 roku zwiększyła się o 1,1 tys., a w 2024 roku o kolejny tysiąc. Tempo wzrostu wyraźnie zatem osłabło.
Kobiety stanowiły 73,5 proc. praktykujących lekarzy dentystów. Ich udział nieznacznie spadł w porównaniu z 2022 rokiem, kiedy wynosił 74 proc. W zestawieniu potencjalnej dostępności dentystów Polska zajęła 9. miejsce wśród 26 państw UE.
W przypadku położnych zmiany są jeszcze mniejsze. W 2025 roku z pacjentkami pracowało 29 tys. osób, o około 200 więcej niż rok wcześniej. Od 2022 roku liczba położnych wzrosła o niespełna 600, czyli o 2 proc. Kobiety stanowią 99,8 proc. tej grupy zawodowej.
Na tle innych państw unijnych dostępność położnych w Polsce została oceniona wysoko. Polska zajęła 3. miejsce wśród 25 krajów objętych porównaniem.
Czytaj: Coraz dłuższa droga do badań endoskopowych. Jak zmieniły się kolejki do kolonoskopii i gastroskopii?
Diagnostyka onkologiczna w kolejce. Ile naprawdę czekają pacjenci?
Fizjoterapeutów przybywa najszybciej
Największą dynamikę wzrostu GUS odnotował wśród fizjoterapeutów. W 2025 roku zawód ten wykonywało 64,6 tys. osób, o 2,5 tys. więcej niż rok wcześniej. Od 2022 roku liczba fizjoterapeutów wzrosła o 8,8 tys., czyli o 15,7 proc.
Kobiety stanowiły 71,7 proc. tej grupy. Podobnie jak wśród lekarzy dentystów i pielęgniarek, ich udział nieznacznie zmalał – w 2022 roku wynosił 72,8 proc. W porównaniu dostępności fizjoterapeutów Polska znalazła się na 7. miejscu wśród 26 krajów UE.
Wzrost liczby osób pracujących w zawodach medycznych jest korzystnym kierunkiem, ale nie musi automatycznie oznaczać krótszego oczekiwania na wizytę lub łatwiejszego dostępu do specjalisty. Z punktu widzenia pacjenta znaczenie ma nie tylko ogólna liczba lekarzy, pielęgniarek czy fizjoterapeutów, lecz także ich rozmieszczenie, specjalizacja, dostępność w publicznym systemie i wymiar pracy.
Dane GUS pokazują, że sytuacja pacjentów może wyraźnie różnić się w zależności od miejsca zamieszkania. Potencjalna dostępność lekarzy w województwach mazowieckim i łódzkim jest znacznie wyższa niż w lubuskim, opolskim, warmińsko-mazurskim czy podkarpackim. Jednocześnie ogólny wynik Polski nadal pozostaje poniżej średniej unijnej.
Najczęściej zadawane pytania:
Ilu lekarzy pracowało w Polsce w 2025 roku?
Według GUS bezpośrednio z pacjentami pracowało 143,6 tys. lekarzy. Było ich o 2,4 tys., czyli o 1,7 proc., więcej niż w 2024 roku.
Ilu lekarzy w Polsce miało specjalizację?
Przynajmniej jedną specjalizację posiadało 91,8 tys. lekarzy, czyli 63,9 proc. wszystkich lekarzy pracujących w Polsce.
W których województwach dostępność lekarzy była najwyższa?
Najwięcej lekarzy na 10 tys. mieszkańców przypadało w województwach mazowieckim – 46,9 – oraz łódzkim – 45,4.
Gdzie lekarzy było najmniej?
Najniższe wskaźniki odnotowano w województwach lubuskim, opolskim, warmińsko-mazurskim i podkarpackim.
Ilu lekarzy z Ukrainy pracuje w Polsce?
Na koniec 2025 roku bezpośrednio z pacjentami pracowało prawie 2,7 tys. lekarzy z obywatelstwem ukraińskim. Stanowili oni 1,9 proc. praktykujących lekarzy.
Ilu pielęgniarzy i pielęgniarek pracowało z pacjentami?
Zawód wykonywało 223 tys. osób. Prawo wykonywania zawodu posiadało natomiast 330,9 tys. osób mieszkających w Polsce. Te dwie wartości dotyczą różnych grup i nie powinny być stosowane zamiennie.
Czy wzrost liczby lekarzy oznacza krótsze kolejki?
Nie można tego stwierdzić wyłącznie na podstawie danych o liczbie medyków. Na czas oczekiwania wpływają także rozmieszczenie kadr, dostępność poszczególnych specjalistów, organizacja świadczeń, finansowanie oraz wymiar pracy w publicznym systemie.
Źródło: Dane Głównego Urzędu Statystycznego według stanu na 31 grudnia 2025 roku, dotyczące osób wykonujących zawody medyczne i pracujących bezpośrednio z pacjentami.
Kiedy powinien przyjąć lekarz rodzinny? Zasady dostępu do POZ
Lekarz, pielęgniarka i położna w POZ. Z jakiej pomocy może skorzystać pacjent?




































































