Osoby regularnie używające marihuany często wskazują redukcję stresu jako jeden z powodów jej stosowania. Nowe badanie z udziałem 120 użytkowników konopi pokazuje jednak, że odczuwane uspokojenie nie musi być wyłącznie efektem działania THC. Uczestnicy, którzy otrzymali placebo, również deklarowali mniejszy stres. Jednocześnie THC wpływało na organizm – obniżało niektóre fizjologiczne wskaźniki związane ze stresem, ale przyspieszało pracę serca.
Czy marihuana rzeczywiście pomaga się odprężyć? Odpowiedź wydaje się oczywista dla wielu jej użytkowników. W badaniach ankietowych redukcja stresu jest jednym z powodów sięgania po konopie. Problem w tym, że poczucie odprężenia nie musi oznaczać, że w podobny sposób reagują wszystkie układy organizmu.
Naukowcy z Washington State University i Arizona State University postanowili przyjrzeć się temu jednocześnie z kilku stron. Nie ograniczyli się do pytania uczestników, jak się czują. Sprawdzili także poziom kortyzolu w ślinie, aktywność elektrodermalną skóry, częstość pracy serca oraz zmienność rytmu serca. Wyniki opublikowano w 2026 roku w czasopiśmie „Neuropsychopharmacology”.
THC, placebo i 120 regularnych użytkowników konopi
W randomizowanym, podwójnie zaślepionym badaniu kontrolowanym placebo uczestniczyło 120 osób regularnie używających konopi. Zostali losowo przydzieleni do trzech grup. Pierwsza otrzymała za pomocą waporyzatora placebo, druga marihuanę zawierającą umiarkowaną dawkę 20 mg THC, a trzecia – 40 mg THC. Ani uczestnicy, ani osoby prowadzące eksperyment nie wiedziały, kto otrzymuje THC, a kto placebo. Tak skonstruowane badanie pozwala oddzielić farmakologiczne działanie substancji od wpływu oczekiwań uczestnika.
Poziom odczuwanego stresu oraz stężenie kortyzolu w ślinie oceniano przed inhalacją, a następnie po pięciu i 60 minutach. Przez cały czas uczestnicy mieli również urządzenia rejestrujące aktywność elektrodermalną skóry, częstość pracy serca i zmienność rytmu serca.
Po inhalacji uczestnicy deklarowali zmniejszenie stresu. Dotyczyło to jednak wszystkich trzech grup – zarówno osób, które otrzymały THC, jak i tych, którym podano placebo. Nie stwierdzono, aby spadek subiektywnie odczuwanego stresu był większy po THC niż po placebo. Autorzy badania wskazują więc na znaczenie oczekiwań związanych z użyciem marihuany. Jeżeli osoba spodziewa się, że po inhalacji poczuje się spokojniejsza, samo przekonanie o przyjęciu THC może wpływać na ocenę własnego samopoczucia. Nie oznacza to jednak, że THC pozostawało bez wpływu na organizm. Różnice pojawiły się wtedy, gdy badacze przyjrzeli się poszczególnym reakcjom fizjologicznym.
Kortyzol spadał, ale efekt nie był trwały
Jednym z ocenianych parametrów było stężenie kortyzolu w ślinie. Kortyzol uczestniczy w fizjologicznej odpowiedzi organizmu na stres, choć jego poziomu nie można traktować jako prostego odpowiednika tego, jak bardzo zestresowana czuje się dana osoba. Po pięciu minutach od inhalacji stężenie kortyzolu zmniejszyło się we wszystkich grupach. Spadek był jednak istotnie większy u osób, które otrzymały 40 mg THC, niż w grupie placebo. Później sytuacja zaczęła się zmieniać – pomiędzy piątą a 60. minutą stężenie kortyzolu wzrosło w obu grupach otrzymujących marihuanę.
THC oddziaływało również na aktywność elektrodermalną skóry, czyli parametr związany m.in. z aktywnością gruczołów potowych i pobudzeniem autonomicznego układu nerwowego. Część wskaźników tej reakcji zmniejszyła się po THC. Obraz nie był jednak jednolity: jeden z parametrów aktywności elektrodermalnej – liczba szczytów na minutę – po 60 minutach wzrósł w grupie otrzymującej wyższą dawkę THC.
Jeszcze inny obraz pojawił się w przypadku układu krążenia. Zamiast uspokojenia obserwowano przyspieszenie pracy serca. W grupie otrzymującej 40 mg THC częstość pracy serca zwiększyła się bardziej niż po placebo podczas inhalacji oraz pięć minut po jej zakończeniu. Badacze analizowali również zmienność rytmu serca, czyli różnice w długości odstępów między kolejnymi uderzeniami serca. W tym przypadku nie stwierdzono wpływu marihuany na badane parametry.
Poszczególne reakcje fizjologiczne nie układały się więc w jeden prosty wzorzec. THC mogło jednocześnie wiązać się z większym spadkiem kortyzolu i ograniczeniem części reakcji elektrodermalnych, a z drugiej strony zwiększać częstość pracy serca. Co istotne, zmiany fizjologiczne nie przekładały się w prosty sposób na to, jak uczestnicy oceniali własny poziom stresu.
Poczucie odprężenia nie mówi wszystkiego o reakcji organizmu
Badanie pokazuje przede wszystkim różnicę między subiektywnym odczuwaniem stresu a reakcją fizjologiczną. Uczestnicy czuli się mniej zestresowani niezależnie od tego, czy otrzymali THC, czy placebo. Jednocześnie po THC zachodziły rzeczywiste zmiany fizjologiczne, tyle że nie wszystkie można określić jako „wyciszenie” organizmu.
Autorzy publikacji zwracają uwagę, że powszechne przekonanie o przeciwstresowym działaniu marihuany nie znajduje prostego potwierdzenia, gdy jednocześnie analizuje się kilka różnych układów odpowiedzialnych za reakcję na stres.
Badanie ma przy tym istotne ograniczenie: uczestniczyły w nim osoby regularnie używające konopi. Wyników nie należy więc automatycznie odnosić do osób, które marihuany nie używają lub sięgają po nią sporadycznie. Eksperyment oceniał również ostre, krótkotrwałe efekty po pojedynczej ekspozycji, a nie wpływ długotrwałego używania marihuany na stres.
Wyniki nie sprowadzają się zatem do stwierdzenia, że THC „zmniejsza stres” albo „nie zmniejsza stresu”. Pokazują coś bardziej złożonego: człowiek może czuć się spokojniejszy, podczas gdy różne układy jego organizmu reagują na THC w odmienny sposób.
Czytaj także: Medyczna marihuana – kiedy może być stosowana jako terapia wspomagająca?
Odczuwane po marihuanie odprężenie nie jest równoznaczne z jednolitym zmniejszeniem fizjologicznej reakcji organizmu na stres. W omawianym badaniu podobną poprawę samopoczucia zgłaszały osoby przyjmujące THC i placebo. Jednocześnie THC wpływało na niektóre parametry fizjologiczne, m.in. kortyzol i aktywność elektrodermalną, ale zwiększało też częstość pracy serca. Badanie nie oceniało skuteczności marihuany jako leczenia zaburzeń lękowych ani przewlekłego stresu i nie daje podstaw do traktowania jej jako terapii tych problemów.
Czy marihuana zmniejsza stres?
W omawianym badaniu osoby, które przyjęły THC, deklarowały mniejszy stres, ale podobną zmianę obserwowano po placebo. Nie wykazano więc, aby THC zmniejszało subiektywnie odczuwany stres bardziej niż placebo.
Czy THC obniża poziom kortyzolu?
Po pięciu minutach stężenie kortyzolu spadało we wszystkich grupach, ale spadek był większy po 40 mg THC niż po placebo. Następnie stężenie kortyzolu wzrastało w grupach otrzymujących THC.
Jak marihuana wpływała na serce?
THC, szczególnie w dawce 40 mg, zwiększało częstość pracy serca. Nie stwierdzono natomiast wpływu na oceniane parametry zmienności rytmu serca.
Czy wyniki oznaczają, że działanie marihuany jest wyłącznie efektem placebo?
Nie. Efekt placebo może mieć znaczenie dla subiektywnego poczucia zmniejszenia stresu, ale THC wywoływało również mierzalne zmiany fizjologiczne. Różne parametry organizmu reagowały jednak w odmienny sposób.
Czy na podstawie tego badania można uznać marihuanę za sposób leczenia stresu?
Nie. Badanie dotyczyło krótkotrwałych reakcji po inhalacji u regularnych użytkowników konopi. Nie było badaniem skuteczności leczenia przewlekłego stresu ani zaburzeń lękowych.
Źródło: Cuttler C., Proctor M.A., Glodosky N.C. i wsp., Multimodal examination of the acute effects of cannabis on subjective and physiological stress-related outcomes: a randomized placebo-controlled laboratory study, „Neuropsychopharmacology”, 2026, DOI: 10.1038/s41386-026-02533-9. https://www.nature.com/articles/s41386-026-02533-9
Jak stres wpływa na serce? Kortyzol a ryzyko chorób układu krążenia
Zdrowie psychiczne młodych ludzi pod presją przewlekłego stresu






























































