Maksymalne wynagrodzenie pracownika medycznego finansowane ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia miałoby wynosić 16-krotność minimalnego wynagrodzenia za pracę, a łączny wymiar zatrudnienia u wszystkich świadczeniodawców nie mógłby przekraczać dwóch etatów. Ministerstwo Zdrowia proponuje również obowiązek raportowania rzeczywistych grafików, większą odpowiedzialność kierowników placówek oraz rozszerzenie uprawnień kontrolnych NFZ i Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji.
Projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw został opublikowany 24 lipca 2026 roku i skierowany do konsultacji publicznych. Oznacza to, że zaprezentowane rozwiązania nie są jeszcze obowiązującym prawem i mogą zostać zmienione w toku dalszych prac legislacyjnych. W Rządowym Centrum Legislacji projekt ma numer UD439 i pozostaje otwarty.
Resort zdrowia przedstawia nowe przepisy jako element szerszego pakietu zmian mających poprawić bezpieczeństwo pacjentów, zwiększyć przejrzystość finansowania świadczeń i uporządkować zasady zatrudniania personelu medycznego. Propozycje są jednocześnie odpowiedzią na wzrost kosztów świadczeń zdrowotnych oraz narastającą presję płacową w podmiotach leczniczych. Założenia dotyczące limitu wynagrodzeń i ograniczenia łącznego czasu pracy do dwóch etatów potwierdzono również w informacji przedstawionej Radzie Ministrów.
– Sytuacja wymaga uporządkowania i uszczelnienia systemu ochrony zdrowia, aby zaopiekować pacjentów i personel medyczny pod kątem bezpieczeństwa i ciągłości czasu pracy – podkreśla wiceminister Tomasz Maciejewski.
Maksymalne wynagrodzenie powiązane z płacą minimalną
Jedną z najważniejszych propozycji jest wprowadzenie maksymalnych stawek wynagrodzenia pracowników medycznych za świadczenia finansowane przez NFZ. Projekt przewiduje, że godzinowa stawka brutto nie będzie mogła przekroczyć jednej dwudziestej minimalnego wynagrodzenia za pracę. Maksymalne miesięczne wynagrodzenie za świadczenia objęte umową z NFZ ma być natomiast ustalane na podstawie wymiaru czasu pracy oraz ośmiokrotności minimalnego wynagrodzenia. W przypadku pracy na jednym etacie podstawowy limit miałby zatem odpowiadać ośmiokrotności płacy minimalnej.
Według wyliczeń przedstawionych przez Ministerstwo Zdrowia pracownik medyczny zatrudniony na jednym etacie mógłby otrzymać maksymalnie 38 448 zł brutto miesięcznie. Jeżeli poza udzielaniem świadczeń pełniłby dodatkową funkcję, na przykład ordynatora oddziału, łączne wynagrodzenie wraz z dodatkami mogłoby sięgnąć 12-krotności minimalnego wynagrodzenia, czyli 57 672 zł brutto. W przypadku podejmowania kolejnych zadań związanych z opieką nad pacjentami całkowite miesięczne wynagrodzenie nie mogłoby przekroczyć 16-krotności płacy minimalnej. Według kwot podanych przez resort oznaczałoby to obecnie maksymalnie 76 896 zł brutto miesięcznie. Limity byłyby powiązane z wysokością minimalnego wynagrodzenia za pracę. Oznacza to, że wraz ze zmianą płacy minimalnej zmieniałyby się również maksymalne dopuszczalne stawki w ochronie zdrowia.
Dodatkowe wynagrodzenie za szczególną odpowiedzialność
Projekt dopuszcza możliwość przyznania wynagrodzenia wykraczającego poza podstawowy limit. Ma to dotyczyć przede wszystkim sytuacji, w których pracownik medyczny oprócz udzielania świadczeń zdrowotnych wykonuje dodatkowe zadania wiążące się ze szczególną odpowiedzialnością. Przykładem wskazanym przez Ministerstwo Zdrowia jest pełnienie funkcji ordynatora oddziału. Dodatkowe wynagrodzenie mogłoby zostać przyznane także za wykonywanie świadczeń wymagających szczególnych umiejętności lub wiążących się z ponadstandardowym obciążeniem pracą.
Zakres dodatkowych obowiązków musiałby zostać szczegółowo opisany w umowie. Łączne wynagrodzenie, niezależnie od liczby wykonywanych zadań i pełnionych funkcji, nie mogłoby jednak przekroczyć najwyższego limitu odpowiadającego 16-krotności minimalnego wynagrodzenia. Ministerstwo proponuje jednocześnie odejście od modelu, w którym wynagrodzenie medyka jest ustalane jako procent wartości kontraktu świadczeniodawcy z NFZ albo jako udział w kwocie uzyskiwanej za wykonanie określonej procedury. Zakaz wynagradzania procentem od procedury znalazł się również w przedstawionych przez resort założeniach całego pakietu zmian.
Celem tej regulacji ma być ograniczenie automatycznego wzrostu wynagrodzeń wraz ze wzrostem wyceny świadczeń, zmniejszenie presji płacowej w publicznym systemie oraz umożliwienie finansowania większej liczby świadczeń w ramach środków pozostających w dyspozycji NFZ.
Łączny czas pracy nie większy niż dwa etaty
Drugim istotnym elementem projektu jest ograniczenie łącznego wymiaru czasu pracy pracownika medycznego. Zgodnie z proponowanymi przepisami zatrudnienie u wszystkich świadczeniodawców nie mogłoby łącznie przekraczać wymiaru odpowiadającego dwóm pełnym etatom. Regulacja miałaby obejmować pracę wykonywaną w różnych placówkach. Jej założeniem jest uzyskanie rzeczywistej wiedzy o tym, gdzie i w jakim wymiarze pracuje dana osoba, a także ograniczenie sytuacji, w których formalne harmonogramy nie odpowiadają faktycznej obecności pracownika w placówce.
Osoba udzielająca świadczeń w ramach leczenia szpitalnego lub ambulatoryjnej opieki specjalistycznej w poradni przyszpitalnej miałaby być zatrudniona u danego świadczeniodawcy w wymiarze co najmniej połowy etatu. Podjęcie pracy w kolejnym podmiocie wymagałoby zgody pierwszego pracodawcy oraz zachowania co najmniej połowy etatu również w drugim miejscu zatrudnienia. Ograniczenie ma nie obejmować przychodni działających poza szpitalami w mniejszych miejscowościach. Przewidziano również wyjątek dla świadczeń udzielanych w stanach nagłych podczas dyżurów medycznych.
NFZ miałby ponadto możliwość czasowego odstąpienia od nowych wymogów, jeżeli w określonej dziedzinie medycyny lub na danym obszarze brakowałoby personelu potrzebnego do zapewnienia ciągłości świadczeń. Rozwiązanie to ma zapobiec sytuacji, w której sztywne zastosowanie limitów zatrudnienia doprowadziłoby do ograniczenia dostępności leczenia.
Rzeczywiste grafiki mają być raportowane
Projekt przewiduje obowiązek ewidencjonowania czasu pracy oraz raportowania rzeczywistych grafików. Informacje o harmonogramach i miejscach zatrudnienia mają pozwolić instytucjom publicznym ustalić faktyczne obciążenie pracą poszczególnych osób. – Istotny będzie obowiązek ewidencjonowania czasu pracy i raportowania rzeczywistych grafików pracy do AOTMiT oraz wprowadzenie obowiązku oświadczeń przez pracowników, aby faktycznie wiedzieć, gdzie kto pracuje. Za poświadczenie nieprawdy będą groziły konsekwencje wynikające z kodeksu karnego – podkreśla wiceminister Tomasz Maciejewski.
Pracownicy medyczni mieliby składać oświadczenia dotyczące wymiaru i miejsc wykonywania pracy. Złożenie nieprawdziwego oświadczenia mogłoby skutkować odpowiedzialnością karną. Każda umowa z pracownikiem medycznym musiałaby określać zakres wykonywanych zadań, godzinową stawkę wynagrodzenia brutto oraz harmonogram udzielania świadczeń. W ten sposób możliwe miałoby być porównanie formalnych warunków zatrudnienia z rzeczywistym czasem wykonywania pracy.
Ministerstwo Zdrowia już wcześniej zapowiadało raportowanie do NFZ rzeczywistych grafików personelu medycznego oraz ograniczenie pracy jednocześnie w wielu placówkach. Resort wskazywał, że rozwiązania te mają zwiększyć przejrzystość zatrudnienia i umożliwić skuteczniejszą kontrolę wykorzystania publicznych środków.
Grzywna dla kierownika placówki
Odpowiedzialność za przestrzeganie nowych zasad miałaby spoczywać również na kierownikach podmiotów leczniczych. Za przekroczenie limitów wynagrodzeń lub naruszenie wymagań dotyczących treści umów przewidziano grzywnę sięgającą 30 tys. zł. Sankcja mogłaby zostać nałożona m.in. wtedy, gdy umowa nie określałaby zakresu obowiązków pracownika, stawki godzinowej brutto albo harmonogramu udzielania świadczeń. Kara byłaby kierowana do osoby zarządzającej podmiotem, która odpowiada za zawieranie i realizację umów. Projekt przewiduje również, że umowy niespełniające nowych wymogów wygasną z mocy prawa 31 grudnia 2026 roku. Jeżeli przepis zostanie uchwalony w proponowanym kształcie, placówki będą musiały odpowiednio wcześniej przeanalizować dotychczasowe kontrakty i dostosować je do nowych zasad.
NFZ ma kontrolować także dane z sektora komercyjnego
Rozszerzone mają zostać kompetencje kontrolne Narodowego Funduszu Zdrowia. Fundusz otrzymałby podstawę prawną do pozyskiwania informacji od podmiotów leczniczych działających w sektorze komercyjnym. Celem tej zmiany ma być możliwość sprawdzenia, czy personel wykazywany jako dostępny w systemie finansowanym ze środków publicznych nie wykonuje w tym samym czasie świadczeń w placówce prywatnej. Dostęp do danych z obu części rynku ma umożliwić dokładniejszą ocenę rzeczywistej dostępności kadr.
Kompetencje do prowadzenia czynności sprawdzających mają zostać skoncentrowane w rękach prezesa NFZ. Projekt przewiduje również przyznanie mu prawa do powoływania i odwoływania dyrektorów wojewódzkich oddziałów Funduszu. Zmienić mają się także zasady zatrudniania w NFZ osób z wykształceniem medycznym. Specjaliści mogliby być angażowani również na podstawie umów cywilnoprawnych. Resort proponuje ponadto zmianę organizacji egzaminu kontrolerskiego, co ma zwiększyć elastyczność kadrową Funduszu.
W związku z rozszerzeniem obowiązków kontrolnych zaplanowano zwiększenie zatrudnienia w NFZ o około 480 osób. Z tej liczby 432 osoby miałyby zostać zatrudnione w Departamencie Kontroli NFZ.
AOTMiT ma analizować koszty osobowe około miliona pracowników
Nowe zadania otrzymałaby również Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Prezes AOTMiT mógłby, za zgodą ministra zdrowia, inicjować prace nad taryfą świadczenia, które nie zostało ujęte w obowiązującym planie taryfikacji. Rozwiązanie ma umożliwić szybsze reagowanie w sytuacji, gdy koszty realizacji danego świadczenia istotnie się zmieniają i dotychczasowa wycena przestaje odpowiadać warunkom funkcjonowania placówek.
Agencja miałaby również kontrolować, czy świadczeniodawcy prawidłowo stosują standard rachunku kosztów. Dane kosztowe przekazywane przez placówki są wykorzystywane przy ustalaniu taryf świadczeń, dlatego ich spójność i prawidłowość mają znaczenie dla sposobu finansowania poszczególnych procedur. Stałym zadaniem AOTMiT miałaby się stać także cykliczna analiza kosztów osobowych. Według informacji resortu analizy będą dotyczyły około miliona osób zatrudnionych u około 17,6 tys. świadczeniodawców.
Projekt, a nie obowiązujące prawo
Przedstawione limity wynagrodzeń i czasu pracy nie obowiązują obecnie pracowników medycznych ani placówek. Są elementem projektu ustawy skierowanego do konsultacji publicznych 24 lipca 2026 roku. Na tym etapie uwagi do projektu mogą zgłaszać m.in. organizacje pracodawców, związki zawodowe, samorządy zawodów medycznych, organizacje pacjentów, świadczeniodawcy oraz inne zainteresowane podmioty. Po zakończeniu konsultacji projekt może zostać zmieniony, a następnie będzie musiał przejść kolejne etapy prac rządowych i parlamentarnych. Dopiero uchwalenie ustawy przez Sejm i Senat, podpis prezydenta oraz ogłoszenie przepisów przesądzą o ostatecznym zakresie nowych regulacji i terminie ich wejścia w życie. Na obecnym etapie nie można więc zakładać, że wszystkie przedstawione limity i obowiązki zostaną przyjęte dokładnie w zaproponowanej formie.
Co to oznacza dla pacjenta?
Z punktu widzenia pacjentów najważniejszym celem proponowanych zmian jest uzyskanie większej kontroli nad rzeczywistą dostępnością personelu medycznego. Raportowanie grafików i miejsc zatrudnienia ma umożliwić sprawdzenie, czy lekarz lub inny pracownik medyczny rzeczywiście znajduje się w placówce w godzinach wskazanych w harmonogramie. Ograniczenie łącznego czasu pracy do dwóch etatów ma służyć bezpieczeństwu udzielania świadczeń oraz uporządkowaniu zasad zatrudnienia w kilku podmiotach. Nowe uprawnienia NFZ mają natomiast pozwolić na porównywanie danych dotyczących pracy w placówkach publicznych i komercyjnych.
Projekt zakłada również, że ograniczenie wynagrodzeń finansowanych ze środków NFZ oraz zakaz ustalania pensji jako procentu od kontraktu pozwolą przeznaczyć większą część dostępnych środków na realizację świadczeń. Na obecnym etapie nie można jednak przesądzić, czy i w jakim stopniu nowe regulacje wpłyną na kolejki, liczbę dostępnych specjalistów lub ciągłość pracy poszczególnych placówek.
Znaczenie dla pacjentów będzie zależało od ostatecznego kształtu przepisów, reakcji środowiska medycznego, sytuacji kadrowej w poszczególnych regionach oraz sposobu stosowania wyjątków przewidzianych na wypadek niedoboru personelu.
Czy limit wynagrodzeń medyków już obowiązuje?
Nie. Limit jest propozycją zawartą w projekcie ustawy skierowanym do konsultacji publicznych. Projekt nie jest jeszcze obowiązującym prawem.
Ile miałoby wynosić maksymalne wynagrodzenie pracownika medycznego?
Najwyższy łączny limit ma odpowiadać 16-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę. Według kwot przedstawionych przez Ministerstwo Zdrowia oznaczałoby to obecnie 76 896 zł brutto miesięcznie.
Ile można byłoby zarobić na jednym etacie?
Podstawowy limit dla jednego etatu miałby wynosić ośmiokrotność minimalnego wynagrodzenia, czyli według wyliczeń resortu 38 448 zł brutto miesięcznie.
Czy ordynator mógłby otrzymywać wyższe wynagrodzenie?
Tak. Projekt przewiduje możliwość przyznania dodatkowego wynagrodzenia za szczegółowo opisane zadania wiążące się ze szczególną odpowiedzialnością, w tym pełnienie funkcji ordynatora. Wynagrodzenie wraz z dodatkami mogłoby w takim przypadku wynosić do 12-krotności płacy minimalnej, czyli 57 672 zł brutto.
Czy medyk będzie mógł pracować w kilku placówkach?
Tak, ale łączny wymiar pracy u wszystkich świadczeniodawców nie będzie mógł przekroczyć dwóch pełnych etatów. W przypadku zatrudnienia w leczeniu szpitalnym lub poradni przyszpitalnej projekt przewiduje również minimalny wymiar połowy etatu oraz konieczność uzyskania zgody pierwszego pracodawcy na podjęcie pracy w kolejnym podmiocie.
Czy ograniczenie obejmie wszystkie przychodnie?
Według przedstawionych założeń ograniczenie dotyczące minimalnego zatrudnienia na pół etatu nie ma obejmować przychodni w mniejszych miejscowościach funkcjonujących poza szpitalami.
Co stanie się w przypadku braku lekarzy?
NFZ ma otrzymać możliwość czasowego odstąpienia od wymogów dotyczących zatrudnienia, jeżeli w danej dziedzinie lub na określonym obszarze nie będzie dostępnych odpowiednich kadr.
Czy grafiki personelu będą kontrolowane?
Projekt przewiduje ewidencjonowanie czasu pracy oraz raportowanie rzeczywistych harmonogramów. Pracownicy mają również składać oświadczenia dotyczące miejsc i wymiaru zatrudnienia.
Co grozi za podanie nieprawdziwych informacji?
Oświadczenia mają być składane pod rygorem odpowiedzialności karnej. Za poświadczenie nieprawdy mogłyby grozić konsekwencje wynikające z Kodeksu karnego.
Kto odpowie za przekroczenie limitu wynagrodzenia?
Projekt przewiduje grzywnę nakładaną na kierownika podmiotu leczniczego. Maksymalna kara ma wynosić 30 tys. zł.
Czy NFZ będzie mógł sprawdzać pracę medyka w prywatnej placówce?
Fundusz ma otrzymać podstawę prawną do pozyskiwania informacji od podmiotów komercyjnych. Ma to umożliwić weryfikowanie rzeczywistej dostępności personelu w systemie finansowanym ze środków publicznych.
Kiedy nowe przepisy mogłyby wejść w życie?
Na obecnym etapie nie ma pewności, kiedy i w jakim kształcie regulacje zaczną obowiązywać. Projekt musi przejść konsultacje, dalsze prace rządowe i cały proces parlamentarny.








































































