Kilkumiesięczna Kornelka wymagała jednoczesnej rekonstrukcji kilku kluczowych struktur układu krążenia. Standardowy dostęp operacyjny nie pozwalał jednak na wykonanie wszystkich potrzebnych procedur. Kardiochirurdzy Dziecięcego Szpitala Klinicznego UCK Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego zdecydowali się więc na jedno z najbardziej złożonych rozwiązań stosowanych w kardiochirurgii dziecięcej – czasowe wyjęcie serca dziewczynki, przeprowadzenie rekonstrukcji i ponowne wszczepienie jej własnego narządu.
Zabieg przeprowadził zespół pod kierownictwem dr. Michała Buczyńskiego. Warszawski Uniwersytet Medyczny poinformował o operacji 4 sierpnia 2026 roku, określając ją jako niezwykle rzadką procedurę, stosowaną wyłącznie u starannie wybranych pacjentów. W przypadku Kornelki problemem nie była jedna wada, którą można było skorygować podczas typowej operacji. Lekarze musieli wykonać równocześnie operację Glenna, zrekonstruować łuk aorty oraz tętnice płucne, a także poszerzyć żyły płucne. Dostęp do wszystkich tych struktur podczas standardowego zabiegu byłby niewystarczający. Autotransplantacja serca pozwoliła chirurgom przeprowadzić potrzebne rekonstrukcje podczas jednej operacji.
Autotransplantacja serca nie oznacza przeszczepu od dawcy
Nazwa zabiegu może być myląca, ponieważ autotransplantacja nie jest klasycznym przeszczepieniem serca. Pacjent nie otrzymuje narządu od innego człowieka. Chirurdzy czasowo usuwają jego własne serce, dzięki czemu mogą operować struktury, do których w normalnych warunkach dostęp jest bardzo trudny albo niemożliwy. Następnie serce jest ponownie wszczepiane. To właśnie możliwość uzyskania znacznie szerszego pola operacyjnego była w tym przypadku kluczowa. Jak wyjaśnia WUM, dzięki zastosowaniu autotransplantacji zespół mógł dostać się do struktur anatomicznych, których rekonstrukcja podczas standardowej operacji byłaby niemożliwa albo wiązałaby się ze znacznie większym ryzykiem. Nie jest to więc metoda, którą można stosować zamiast typowej operacji u każdego dziecka ze złożoną wadą serca. To rozwiązanie przeznaczone dla wyjątkowych sytuacji, kiedy anatomia wady i zakres koniecznej rekonstrukcji sprawiają, że zwykłe techniki kardiochirurgiczne nie wystarczają.
U Kornelki autotransplantacja była sposobem na wykonanie całego zaplanowanego leczenia podczas jednej operacji. Jednym z jego elementów była operacja Glenna, stosowana u części dzieci z tzw. krążeniem jednokomorowym. Jednocześnie konieczna była rekonstrukcja łuku aorty, tętnic płucnych i poszerzenie żył płucnych. Każdy z tych elementów dotyczy innego fragmentu układu krążenia. W połączeniu tworzyły one niezwykle trudne zadanie operacyjne. Dopiero czasowe usunięcie serca umożliwiło kardiochirurgom uzyskanie dostępu potrzebnego do przeprowadzenia wszystkich zaplanowanych etapów. Wyjęcie serca nie jest celem samym w sobie. Jest techniką umożliwiającą chirurgowi wykonanie rekonstrukcji w miejscu, którego inaczej nie byłby w stanie bezpiecznie operować.
Dla których dzieci rozważa się taką operację?
Według WUM zabieg może stanowić dodatkową możliwość leczenia wybranych pacjentów z krążeniem jednokomorowym. Chodzi przede wszystkim o sytuacje, w których klasyczna, wieloetapowa ścieżka chirurgiczna albo transplantacja serca są czasowo lub trwale niemożliwe do przeprowadzenia. Krążenie jednokomorowe dotyczy bardzo złożonych wad wrodzonych serca, w których nie jest możliwe uzyskanie typowego układu dwóch prawidłowo funkcjonujących komór. Leczenie takich dzieci może wymagać kolejnych operacji wykonywanych na różnych etapach życia. Jednym z zabiegów stosowanych w tej grupie pacjentów jest zespolenie Glenna, będące elementem chirurgicznego postępowania etapowego. Literatura dotycząca leczenia dzieci z tak złożoną anatomią pokazuje również, że wcześniejsze operacje i nietypowy układ naczyń mogą znacząco komplikować późniejsze rekonstrukcje serca oraz dużych naczyń.
WUM zaznacza jednocześnie, że autotransplantacja nie ma zastępować ani klasycznej transplantacji serca, ani standardowo wykonywanych operacji. Jej znaczenie polega na tym, że w wyjątkowych przypadkach daje zespołowi kardiochirurgicznemu możliwość leczenia dziecka, dla którego dotychczas dostępne rozwiązania są niewystarczające.
Autotransplantacja ma jeszcze jedną zasadniczą cechę odróżniającą ją od przeszczepienia serca – nie wymaga narządu od dawcy. Po wykonaniu potrzebnych rekonstrukcji własne serce pacjenta zostaje ponownie wszczepione. Nie oznacza to jednak, że procedura jest prostszą odmianą transplantacji. Przeciwnie, wymaga bardzo precyzyjnego zaplanowania kolejnych etapów zabiegu, ponieważ poza samym sercem chirurdzy muszą uwzględnić skomplikowaną anatomię naczyń oraz wcześniejsze lub równocześnie wykonywane rekonstrukcje.
Doświadczenia opisane w literaturze dotyczącej dzieci ze złożonymi wadami wrodzonymi pokazują, że operowanie w obrębie tętnic płucnych, żył oraz połączeń powstałych w wyniku wcześniejszych zabiegów wymaga indywidualnego dostosowania techniki do anatomii konkretnego pacjenta. W przypadku Kornelki decyzja o zastosowaniu autotransplantacji wynikała właśnie z konieczności uzyskania dostępu pozwalającego jednocześnie zrekonstruować kilka struktur. W komunikacie WUM nie podano szczegółowych informacji dotyczących przebiegu pooperacyjnego dziewczynki ani jej obecnego stanu klinicznego, dlatego na podstawie dostępnych materiałów nie można oceniać dalszych efektów zabiegu.
Rzadkie rozwiązanie dla najtrudniejszych przypadków
Autotransplantacja serca pozostaje procedurą wykonywaną w wyjątkowych sytuacjach. Nie rozszerza automatycznie możliwości leczenia wszystkich dzieci ze złożonymi wadami wrodzonymi, ale może stworzyć dodatkową drogę postępowania w tych przypadkach, w których standardowy dostęp chirurgiczny nie pozwala przeprowadzić koniecznej rekonstrukcji.
Operacja wykonana w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym UCK WUM pokazuje przede wszystkim, jak daleko może dziś sięgać rekonstrukcyjna kardiochirurgia dziecięca. W przypadku kilkumiesięcznej pacjentki zastosowanie nietypowej techniki nie było celem samym w sobie, lecz sposobem na przeprowadzenie kilku niezbędnych etapów leczenia, których wykonanie klasyczną metodą nie było możliwe.
Co to oznacza dla pacjenta?
Autotransplantacja serca nie jest metodą powszechnie dostępną ani alternatywą dla standardowego leczenia wrodzonych wad serca. Może być jednak rozważana u bardzo wąskiej grupy dzieci z wyjątkowo złożoną anatomią serca i naczyń, gdy inne sposoby leczenia są niewystarczające albo w danym momencie niemożliwe. O kwalifikacji decyduje wyspecjalizowany zespół kardiochirurgiczny na podstawie indywidualnej sytuacji dziecka.
Z dwóch fragmentów powstała jedna wątroba. Wyjątkowa operacja przeprowadzona na WUM
Najczęściej zadawane pytania – FAQ
Co to jest autotransplantacja serca?
To procedura, podczas której własne serce pacjenta zostaje czasowo wyjęte z organizmu, chirurdzy wykonują potrzebne rekonstrukcje, a następnie ponownie wszczepiają ten sam narząd.
Czy podczas autotransplantacji potrzebny jest dawca serca?
Nie. W przeciwieństwie do klasycznego przeszczepienia wykorzystuje się własne serce pacjenta.
Dlaczego u Kornelki zdecydowano się na taki zabieg?
Dziewczynka wymagała jednoczesnego wykonania operacji Glenna, rekonstrukcji łuku aorty i tętnic płucnych oraz poszerzenia żył płucnych. Według WUM technika autotransplantacji umożliwiła uzyskanie dostępu operacyjnego potrzebnego do wykonania wszystkich tych procedur.
Czy autotransplantacja może zastąpić zwykłą operację serca?
Nie. Jest stosowana w bardzo szczególnych przypadkach, gdy standardowe metody nie zapewniają odpowiedniego dostępu do struktur wymagających rekonstrukcji.
Czy autotransplantacja zastępuje klasyczny przeszczep serca?
Nie. WUM podkreśla, że nie jest zamiennikiem transplantacji ani standardowego leczenia kardiochirurgicznego, lecz dodatkową możliwością dla wybranych pacjentów.
Nowoczesna chirurgia dziecięca. Fluorescencja pomogła podczas operacji 3-letniej pacjentki
Kardiologia WUM z nowym zapleczem do najbardziej zaawansowanych zabiegów




































































