Nowoczesna hematologia przestaje kojarzyć się wyłącznie z wielotygodniowymi pobytami w szpitalu i wyczerpującą terapią. Postęp, który dokonuje się w leczeniu nowotworów układu krwiotwórczego, coraz wyraźniej przekłada się na jakość życia chorych. Dla wielu z nich oznacza to możliwość funkcjonowania poza oddziałem, powrót do ról rodzinnych i zawodowych oraz realną nadzieję na długotrwałą kontrolę choroby. O tym, jak zmienia się sytuacja pacjentów, mówi prof. Grzegorz W. Basak, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
– „Myślę, że wydzieliłbym tutaj kilka takich obszarów. Jedno to leczenie coraz większej liczby pacjentów w trybie ambulatoryjnym, jako że mamy dostępność terapii, które są mniej toksyczne, często wymagają za to bardziej długotrwałego leczenia, w związku z czym więcej pacjentów będzie w ambulatorium, w oddziałach dziennych, w poradniach, niż na oddziałach. Oddziały jednak będą musiały funkcjonować jako zaplecze chociażby do rozpoczynania tych terapii, czy do leczenia powikłań.”
Dla chorego ta zmiana oznacza mniej izolacji i większe poczucie normalności. Terapia nie musi już zawsze oznaczać długiej separacji od bliskich. Coraz częściej leczenie prowadzone jest w trybie dziennym lub poradnianym, a hospitalizacja staje się konieczna głównie w momentach wymagających szczególnego nadzoru.
Nowe możliwości dla osób starszych
Jednym z najbardziej odczuwalnych przełomów jest odejście od wyłącznie intensywnych schematów opartych na klasycznych cytostatykach. – „Ważnym kierunkiem hemato-onkologii jest stopniowe schodzenie z leczenia chemioterapią w kierunku leków o innych mechanizmach, kierowanych na konkretne mechanizmy nowotworu wewnątrzkomórkowe. Niekoniecznie leki celowane w konkretne mutacje.”
Zmiana ta szczególnie dotyczy osób w podeszłym wieku, które dotąd często nie kwalifikowały się do agresywnych metod terapeutycznych. – „Mamy obecnie wielki postęp, chociażby w obszarze ostrych białaczek szpikowych, które były klasycznym wskazaniem do intensywnej chemioterapii, za to u pacjentów w starszym wieku często nie udawało się pomóc.”
Dziś wachlarz opcji jest szerszy. – „Mamy ogromną grupę pacjentów, która teraz korzysta z leczenia mniej intensywnego, lekami takimi jak widaza z wenetoklaksem. Trend w najbliższym latach będzie dotyczył raczej mniej intensywnego leczenia także w tej drugiej grupie pacjentów, tych młodszych. Podobny kierunek obserwujemy w leczeniu ostrych białaczek limfoblastycznej.” To oznacza, że coraz więcej osób – niezależnie od wieku – może otrzymać skuteczne leczenie przy mniejszym obciążeniu organizmu.
Terapie wykorzystujące układ odpornościowy
Szczególne nadzieje wiążą się z metodami angażującymi własny system immunologiczny chorego. – „Zdejście z schematów opartych wyłącznie na chemioterapii w kierunku schematów immunoterapeutycznych, wręcz wolnych od chemioterapii, często w połączeniu immunoterapii z lekami celowanymi. Ta immunoterapia zwłaszcza to jest to kierunek, który się intensywnie rozwija. I tutaj wydzieliłbym w zasadzie trzy obszary.”
Jednym z nich są przeciwciała monoklonalne, które od lat stanowią element leczenia wielu chorób rozrostowych krwi. Drugim – przeciwciała bispecyficzne. – „Drugi kierunek to przeciwciała bispecyficzne, czyli leki, które pozwalają przyciągnąć komórki układu odpornościowego do komórek nowotworowych i zabijać te komórki nowotworowe.”
Jak podkreśla profesor, rozwiązania te są stosowane w coraz większej liczbie wskazań. – „Jest to terapia, która jest stosowana w coraz większej liczbie chorób, szczechłoniakach, szpiczaku plazmocytowym. Terapia stosowana przewlekle, bardzo skuteczna. Skuteczniejsza w porównaniu do leków chemioterapeutycznych, czy też innych dostępnych w tym momencie na rynku.”
Dla pacjenta oznacza to większą skuteczność i często łagodniejszy przebieg leczenia.
Jednorazowa terapia, wieloletnia remisja
Szczególnym przełomem pozostaje terapia CAR-T. – „Kolejny obszar to są oczywiście limfocyty CAR-T, czyli genetycznie modyfikowane komórki układu odpornościowego naszego pacjenta, które stanowią ogromny przełom w hematoonkologii. Pozwalają wylecieć pacjentów, których wcześniej nie udawało się wyleczyć. Co więcej, jest to terapia związana z jednorazowym podaniem.”
Możliwość podania leczenia tylko raz, z perspektywą wieloletniej remisji, zmienia sposób myślenia o całej ścieżce terapeutycznej. – „Ale jako że terapia limfocytami CAR-T okazuje się niezwykle skuteczna i dająca remisję na wiele, wiele lat. Wskazanie obecnie jest do jej zastosowania nawet w drugiej linii leczenia pacjenta. W ten sposób, zamiast pacjent spędzić wiele lat na oddziale szpitalnym, na oddziale dziennym, w poradni hematologicznej, jest w stanie żyć, funkcjonować w społeczeństwie, pełnić różne ważne funkcje.”
Przeszczepienie nadal ma swoje miejsce
Choć pojawienie się nowych technologii wzbudziło pytania o przyszłość transplantologii, praktyka kliniczna pokazuje, że metody te nie konkurują ze sobą, lecz wzajemnie się uzupełniają. – „Przez ostatnie lata wydawało się, że nowoczesne terapie wyprą transplantację komórek kwiotwórczych. Jednak życie pokazało co innego. Są to terapie absolutnie komplementarne, uzupełniające się.”
Często to właśnie nowoczesne leczenie pozwala doprowadzić chorego do stanu umożliwiającego wykonanie przeszczepienia. – „Nowe terapie w wielu przypadkach nie prowadzą do wyleczenia, jednak pozwalają doprowadzić pacjenta do remisji, czy do takiego stanu, w którym najlepiej jest wykonać allotransplantację komórek kwiotwórczych, czy autotransplantację komórek kwiotwórczych, pogłębiając tę odpowiedź i w wielu przypadkach prowadząc już do ostatecznego wyleczenia pacjentów.”
Co istotne, bezpieczeństwo tych procedur systematycznie rośnie. – „Także transplantacje komórek kwiotwórczych wciąż żywe, temat jest wciąż aktualny, wykonujemy je coraz bezpieczniej, dlatego że mamy dostępne armamentarium leków, czy chociaż profilaktycznych, przeciwinfekcyjnych, do leczenia różnego rodzaju powikłań.”
System musi nadążyć za medycyną
Zmiana modelu opieki wymaga również dostosowania przepisów i organizacji świadczeń. – „To wszystko, co jest obecnie podstawą hematoonkologii, a co obecnie wymaga formalizacji w postaci zupełnie niepotrzebnej hospitalizacji, której pacjent i tak nie wymaga.”
Uproszczenie procedur ambulatoryjnych może w przyszłości jeszcze bardziej skrócić drogę pacjenta przez system i ograniczyć niepotrzebne pobyty w szpitalu.
Współczesna hematologia to nie tylko nowe cząsteczki i zaawansowane technologie. To przede wszystkim realna zmiana w doświadczeniu chorego — większa dostępność terapii, mniejsze obciążenie organizmu i coraz częstsza możliwość powrotu do zwyczajnego życia mimo diagnozy nowotworu krwi.
Hematoonkolodzy: Mamy więcej pacjentów, często są w bardzo zaawansowanych fazach choroby
Szybka i precyzyjna diagnostyka kluczem do sukcesu w leczeniu hematologicznym




























































