Jakub Szulc od lat pozostaje jedną z osób najlepiej znających mechanizmy finansowania ochrony zdrowia. Były poseł i wiceminister zdrowia, a dziś zastępca prezesa NFZ, znalazł się w samym środku debaty o planie finansowym Funduszu na 2027 rok. To właśnie on przedstawiał przed sejmowymi komisjami założenia budżetu NFZ, w którym przychody mają wynieść 237,3 mld zł, podczas gdy dyskusja dotyczy luki finansowej szacowanej na około 20 mld zł. W tle są koszty leczenia, wynagrodzeń, finansowania szpitali, POZ, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej i zdrowia psychicznego.
Nazwisko Jakuba Szulca pojawia się również w medialnych spekulacjach dotyczących możliwej zmiany na stanowisku ministra zdrowia. Na dziś nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia jego kandydatury. W MedKurier.pl przyglądamy się jego karierze, działalności politycznej, pracy w NFZ i temu, co jego ewentualna nominacja mogłaby oznaczać dla systemu ochrony zdrowia oraz pacjentów.
Jakub Szulc od dwóch lat należy do najważniejszych osób odpowiedzialnych za finansową stronę funkcjonowania Narodowego Funduszu Zdrowia. Jako zastępca prezesa NFZ bierze udział w prezentowaniu planów finansowych Funduszu, rozmowach o kosztach świadczeń oraz debatach dotyczących narastającej luki między potrzebami systemu a dostępnymi środkami. Nie jest nową postacią w ochronie zdrowia. Był posłem Platformy Obywatelskiej przez trzy kadencje, sekretarzem stanu w Ministerstwie Zdrowia, menedżerem sektora prywatnego i ekspertem zajmującym się organizacją oraz finansowaniem opieki zdrowotnej.
W ostatnich dniach jego nazwisko pojawiło się również w medialnych spekulacjach dotyczących przyszłości resortu zdrowia. Nie ma jednak oficjalnej informacji o planowanej zmianie na stanowisku ministra ani o kandydaturze Szulca. Ministerstwem Zdrowia nadal kieruje Jolanta Sobierańska-Grenda.
Ekonomista z doświadczeniem w finansach
Jakub Maciej Szulc ukończył Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu. Zanim związał się na stałe z polityką zdrowotną, pracował w sektorze bankowym. Jego zawodowa droga obejmowała m.in. pracę w instytucjach finansowych i na stanowiskach związanych z rynkami międzynarodowymi. To doświadczenie jest ważnym elementem jego późniejszego profilu publicznego: Szulc od lat funkcjonuje w ochronie zdrowia przede wszystkim jako ekonomista i menedżer zajmujący się finansowaniem systemu, a nie jako lekarz czy menedżer pojedynczego szpitala.
Po odejściu z aktywnej pracy parlamentarnej był związany z firmą Ernst & Young, gdzie kierował obszarem związanym z ochroną zdrowia i sektorem life sciences. Później pracował także w sieci laboratoriów ALAB. Oficjalna biografia NFZ wskazuje, że przez dziesięć lat pełnił funkcje kierownicze w prywatnym sektorze ochrony zdrowia, odpowiadając m.in. za zarządzanie projektami, pionem korporacyjnym oraz przygotowywanie strategii rynkowych i biznesowych.
Równolegle pozostawał obecny w debacie eksperckiej. Wykładał w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego oraz Akademii Leona Koźmińskiego. W przeszłości pracował również w gremiach związanych ze szpitalnictwem akademickim, w tym w radach społecznych placówek klinicznych.
Trzy kadencje w Sejmie i praca w Ministerstwie Zdrowia
Polityczna droga Jakuba Szulca jest związana z Platformą Obywatelską. Był posłem na Sejm V, VI i VII kadencji, czyli w latach 2005–2014. Reprezentował okręg wałbrzyski, pracował m.in. w Komisji Zdrowia i Komisji Finansów Publicznych, a w latach 2012–2014 pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Komisji Finansów Publicznych.
Najważniejszym etapem jego działalności publicznej była funkcja sekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia, którą pełnił od 2008 do 2012 roku. W tym czasie resortem kierowała najpierw Ewa Kopacz, a później Bartosz Arłukowicz. Z perspektywy obecnej roli Szulca istotne jest to, że jako wiceminister nadzorował m.in. NFZ. Był też zaangażowany w prace nad rozwiązaniami, które do dziś należą do podstaw systemu ochrony zdrowia: ustawą o działalności leczniczej, ustawą refundacyjną oraz ustawą o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Oficjalna biografia Funduszu wskazuje również na jego udział we wdrażaniu koszyka świadczeń gwarantowanych oraz zmian w algorytmie podziału środków NFZ.
W 2012 roku, zgodnie z ówczesnym zarządzeniem ministra zdrowia dotyczącym podziału kompetencji w resorcie, Szulc był członkiem stałego komitetu Rady Ministrów i przewodniczącym Zespołu Reagowania Kryzysowego Ministerstwa Zdrowia. Koordynował również pracę kilku departamentów, w tym Departamentu Funduszy Europejskich, Departamentu Prawnego oraz Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji.
W sierpniu 2014 roku zrezygnował z mandatu poselskiego. Tłumaczył wówczas, że chce w pełni poświęcić się nowej propozycji zawodowej, jednocześnie deklarując, że nie zamierza występować z Platformy Obywatelskiej.
Powrót do centrum systemu jako wiceprezes NFZ
2 lipca 2024 roku Jakub Szulc został powołany przez ówczesną minister zdrowia Izabelę Leszczynę na zastępcę prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. W zarządzie NFZ odpowiada za obszary szczególnie istotne z punktu widzenia bieżącej kondycji systemu: analizy, planowanie finansowe, organizację świadczeń oraz decyzje dotyczące sposobu wydatkowania środków publicznych.
Jego publiczne wypowiedzi jako wiceprezesa Funduszu koncentrują się przede wszystkim na ograniczeniach budżetowych. W kwietniu 2026 roku, podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, mówił o skutkach ustawy dotyczącej minimalnych wynagrodzeń w ochronie zdrowia. „Ustawa o sposobie ustalania minimalnego wynagrodzenia jest „killerem” dla polskiego systemu ochrony zdrowia z tego powodu, że nie zostały zapewnione środki na jej realizację” – stwierdził. Według przekazanych przez niego danych całkowity koszt obciążeń dla płatnika wynikających z tych regulacji miał w 2026 roku przekroczyć 70 mld zł.
W marcu 2026 roku, komentując propozycje zmian w finansowaniu części świadczeń diagnostycznych, podkreślał konieczność racjonalizacji wydatków. „Musimy bowiem dbać o jak najbardziej racjonalne wydatkowanie środków z ograniczonego budżetu” – wskazywał w komunikacie NFZ.
Budżet NFZ na 2027 rok i pytania o lukę finansową
Szulc był także jedną z głównych osób przedstawiających projekt planu finansowego NFZ na 2027 rok przed sejmowymi komisjami. Projekt zakłada przychody Funduszu na poziomie 237,3 mld zł, czyli o 9,2 proc. wyższe niż w pierwotnym planie na 2026 rok. Jednocześnie zakłada wzrost dotacji z budżetu państwa z 26 mld zł do 35 mld zł. Mimo tego w debacie wokół planu pojawiły się szacunki mówiące o luce sięgającej około 20 mld zł, a według części uczestników posiedzenia nawet 22 mld zł.
Przedstawiając plan, wiceprezes NFZ wskazywał, że w 2027 roku na leczenie szpitalne Fundusz ma przeznaczyć 107,9 mld zł, na podstawową opiekę zdrowotną 25,6 mld zł, a na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną 17,3 mld zł. Dyskusja na Komisji Zdrowia dotyczyła między innymi proporcji tych wydatków oraz pytania, czy struktura finansowania rzeczywiście wspiera przesuwanie części opieki ze szpitali do leczenia ambulatoryjnego i podstawowej opieki zdrowotnej.
Odpowiadając na zarzuty posłów dotyczące finansowania rehabilitacji, Szulc wskazywał, że zaplanowane wydatki wyniosą 8,05 mld zł wobec 7,68 mld zł w pierwotnym planie. Przyznał przy tym, że potrzeby są większe. Podkreślał również, że plan finansowy Funduszu musi obejmować wyłącznie środki, którymi NFZ realnie dysponuje.
Ta część jego działalności dobrze pokazuje, czym zajmuje się dziś Jakub Szulc w NFZ. Nie jest twarzą pojedynczego programu zdrowotnego ani reprezentantem konkretnej dziedziny medycyny. Występuje przede wszystkim jako osoba odpowiedzialna za tłumaczenie finansowych ograniczeń systemu i za obronę planu wydatków Funduszu w sytuacji rosnących kosztów leczenia, wynagrodzeń oraz świadczeń nielimitowanych.
Czy Jakub Szulc ma szanse zostać ministrem zdrowia?
Nazwisko Jakuba Szulca pojawia się obecnie w medialnej „giełdzie nazwisk” potencjalnych kandydatów na ministra zdrowia. Doniesienia te nie oznaczają jednak, że jego nominacja została przesądzona lub że istnieje oficjalna decyzja premiera. W publikacjach medialnych Szulc wymieniany jest obok m.in. Bartosza Arłukowicza i Grzegorza Gieleraka.
Jego potencjalnym atutem byłoby połączenie trzech rodzajów doświadczenia: pracy w Ministerstwie Zdrowia, wieloletniej działalności parlamentarnej oraz bieżącej znajomości finansów publicznego płatnika. Szulc był wiceministrem zdrowia, zna mechanizmy działania NFZ od strony nadzorczej i obecnie uczestniczy w zarządzaniu Funduszem w okresie bardzo trudnej sytuacji finansowej. To profil, który może być istotny dla rządu szukającego osoby dobrze orientującej się w realiach finansowania świadczeń, kosztach wynagrodzeń i rozliczeniach ze szpitalami.
Równocześnie objęcie stanowiska ministra wymagałoby czegoś więcej niż wiedzy eksperckiej. Minister zdrowia musi prowadzić negocjacje polityczne w rządzie i parlamencie, rozmawiać z zawodami medycznymi, pacjentami, samorządami oraz organizacjami świadczeniodawców. Musi też odpowiadać nie tylko za finansowanie, ale za całość polityki zdrowotnej: organizację leczenia, zdrowie publiczne, kadry, refundację, inwestycje i regulacje prawne.
W przypadku Jakuba Szulca dodatkowym wyzwaniem byłoby to, że jako wiceprezes NFZ jest obecnie bezpośrednio związany z komunikowaniem trudnych danych o budżecie Funduszu. Dla części odbiorców jego znajomość finansów NFZ mogłaby być zaletą. Dla innych byłaby przypomnieniem o konieczności podejmowania decyzji ograniczających wydatki lub zmieniających sposób finansowania świadczeń. To sprawia, że ewentualna nominacja miałaby charakter nie tylko ekspercki, ale również wyraźnie polityczny.
Na dziś można więc powiedzieć, że Jakub Szulc ma kompetencje i doświadczenie pozwalające mu znaleźć się w gronie rozważanych kandydatów. Nie ma jednak publicznego potwierdzenia, że otrzymał propozycję objęcia resortu ani że zmiana na stanowisku ministra zdrowia jest przesądzona.
Co to oznacza dla pacjenta?
Dla pacjentów najważniejsza nie jest sama zmiana nazwiska na stanowisku ministra zdrowia, lecz to, czy przełoży się ona na konkretne decyzje dotyczące dostępności leczenia. Stawianie pacjenta w centrum uwagi wymaga, aby system finansowy elastycznie odpowiadał na realne potrzeby zdrowotne społeczeństwa, a nie tylko domykał tabelki w Excelu.
Debata, w której uczestniczy Jakub Szulc jako wiceprezes NFZ, dotyczy między innymi pieniędzy na szpitale, ambulatoryjną opiekę specjalistyczną, rehabilitację, podstawową opiekę zdrowotną i zdrowie psychiczne. Od sposobu podziału tych środków zależą m.in. terminy wizyt, możliwość realizacji świadczeń przez placówki oraz zakres leczenia finansowanego publicznie – co dla osób zmagających się z ciężkimi chorobami, np. onkologicznymi, jest kwestią kluczową.
Ewentualne objęcie resortu przez osobę dobrze znającą budżet NFZ mogłoby ułatwić łączenie decyzji Ministerstwa Zdrowia z realnymi możliwościami płatnika. Nie daje to jednak automatycznej odpowiedzi na pytanie o skrócenie kolejek czy poprawę dostępności leczenia. O tym zdecydują przede wszystkim wysokość finansowania, sposób organizacji świadczeń oraz konkretne rozwiązania przyjmowane przez rząd i parlament, które muszą godzić finansową dyscyplinę z bezpieczeństwem chorych.






























































