
Miejsce, w którym kleszcz wkłuwa się w skórę człowieka, może zawierać znacznie więcej informacji o rozwijającym się zakażeniu, niż dotychczas wykorzystywano w diagnostyce. Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku wraz z partnerami z Czech chcą dokładnie prześledzić najwcześniejsze zmiany zachodzące w tkankach po kontakcie z patogenami przenoszonymi przez kleszcze. W projekcie HUMAN TICK BITE-MAP połączą badania kliniczne, diagnostykę molekularną, analizy białek i lipidów oraz trójwymiarowe obrazowanie komórek. Celem jest znalezienie charakterystycznych cech poszczególnych zakażeń i koinfekcji oraz wskazanie biomarkerów, które w przyszłości mogłyby pomóc szybciej i precyzyjniej rozpoznawać choroby odkleszczowe.
Projekt będzie realizowany pod kierownictwem prof. Anny Moniuszko-Malinowskiej z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Na jego realizację przyznano 1 998 665 zł w ramach konkursu OPUS 30 LAP. To mechanizm finansowania Narodowego Centrum Nauki umożliwiający prowadzenie projektów we współpracy międzynarodowej w ramach programu Weave. W badania zaangażowane będą również Zakład Chemii Nieorganicznej i Analitycznej UMB kierowany przez prof. Elżbietę Skrzydlewską oraz czeskie Biology Centre CAS i National Institute of Public Health.
Punktem wyjścia dla projektu jest pierwsze miejsce kontaktu człowieka z patogenem. Kiedy zakażony kleszcz żeruje na skórze, może wraz ze śliną wprowadzić do organizmu drobnoustroje. W przypadku boreliozy są to krętki z kompleksu Borrelia burgdorferi sensu lato. Skóra nie jest więc jedynie miejscem, na którym po pewnym czasie może pojawić się widoczna zmiana. To również obszar, w którym rozpoczyna się kontakt patogenu z komórkami gospodarza i pierwsza odpowiedź układu odpornościowego. PZH wskazuje, że krętki podczas żerowania kleszcza przedostają się ze ślinianek wektora przez miejsce wkłucia do organizmu człowieka.
Właśnie ten wczesny etap chcą szczegółowo zbadać autorzy HUMAN TICK BITE-MAP. Zespół będzie analizował próbki pobrane od pacjentów po pokłuciu przez kleszcza. Badacze zamierzają określać obecność konkretnych patogenów, sprawdzać możliwość występowania jednoczesnych zakażeń oraz zestawiać dane laboratoryjne z obrazem klinicznym pacjentów. Następnie informacje te zostaną połączone z wynikami analiz molekularnych, proteomicznych i lipidomicznych oraz z trójwymiarowym obrazowaniem zmian komórkowych.
Takie podejście ma odpowiedzieć na jedno z kluczowych pytań projektu: czy zakażenia wywoływane przez różne patogeny przenoszone przez kleszcze – również wtedy, gdy występują jednocześnie – pozostawiają charakterystyczny i możliwy do rozpoznania „ślad” biologiczny. Jeżeli uda się wskazać powtarzalne zestawy zmian w białkach, lipidach czy strukturach komórkowych, mogą one stać się podstawą do opracowania paneli biomarkerów wspomagających diagnostykę.
Nie tylko borelioza. Kleszcz może przenosić różne patogeny
Borelioza z Lyme pozostaje najbardziej rozpowszechnioną chorobą odkleszczową analizowaną w polskich danych dotyczących pacjentów. Centrum e-Zdrowia, które w czerwcu 2026 roku opublikowało zestawienie obejmujące lata 2012–2025, wskazuje, że w danych o chorobach przenoszonych przez kleszcze zdecydowanie dominuje właśnie borelioza. Zestawienie obejmuje również m.in. wirusowe zapalenie mózgu przenoszone przez kleszcze.
Borelioza jest wieloukładową chorobą zakaźną wywoływaną przez krętki Borrelia burgdorferi sensu lato. W Europie ich wektorem jest przede wszystkim kleszcz Ixodes ricinus. Choroba może mieć postać skórną, neurologiczną, stawową, a w określonych przypadkach również zajmować układ krążenia. Cała Polska jest uznawana za obszar endemicznego występowania boreliozy, przy czym PZH wskazuje na szczególnie częste zgłoszenia we wschodniej i północno-wschodniej części kraju.
Projekt kierowany przez prof. Annę Moniuszko-Malinowską wychodzi jednak poza analizę jednego zakażenia. Jej dotychczasowe badania obejmują m.in. boreliozę, kleszczowe zapalenie mózgu, anaplazmozę i riketsjozy, a jednym z ważnych elementów HUMAN TICK BITE-MAP będzie identyfikowanie koinfekcji, czyli sytuacji, w których u pacjenta współwystępuje więcej niż jedno zakażenie przenoszone przez kleszcze. To właśnie możliwość porównania różnych zakażeń może mieć znaczenie dla poszukiwania swoistych wzorców biologicznych. Zamiast koncentrować się wyłącznie na pytaniu, czy u pacjenta obecny jest określony patogen, naukowcy chcą również sprawdzić, jak obecność konkretnych drobnoustrojów przekłada się na zmiany zachodzące w tkankach i płynach ustrojowych człowieka.
Jednym z najbardziej charakterystycznych wczesnych objawów boreliozy jest rumień wędrujący. Materiał UMB wskazuje, że występuje on u 50–80 proc. zakażonych. Jego pojawienie się ma duże znaczenie kliniczne, ponieważ pozwala na wczesne rozpoznanie i rozpoczęcie leczenia. Nie każda sytuacja po ukłuciu kleszcza daje jednak równie jednoznaczny obraz. Choroby odkleszczowe mogą różnić się przebiegiem, a ich rozpoznanie wymaga zestawienia objawów, okoliczności ekspozycji i – zależnie od sytuacji klinicznej – wyników badań laboratoryjnych. PZH wskazuje również, że borelioza może manifestować się na wiele sposobów, a późniejsze postacie choroby mogą obejmować m.in. układ nerwowy i stawy.
HUMAN TICK BITE-MAP ma wejść jeszcze poziom głębiej: zamiast opierać obserwację przede wszystkim na widocznych objawach, naukowcy chcą zbudować szczegółowy obraz zmian zachodzących w komórkach i cząsteczkach już na wczesnym etapie kontaktu z patogenem. Stąd pełna nazwa przedsięwzięcia: „HUMAN TICK BITE-MAP: molekularne, proteomiczne/lipidomiczne oraz trójwymiarowe mapowanie komórkowe zmian powodowanych przez patogeny przenoszone przez kleszcze w ludzkich bioptatach i płynach ustrojowych”.
Proteomika i lipidomika – czego naukowcy będą szukać?
Jedną z najbardziej interesujących części projektu jest połączenie kilku metod badawczych, które pozwalają obserwować zakażenie na różnych poziomach. Analizy proteomiczne umożliwiają ocenę szerokiego zestawu białek obecnych w badanym materiale biologicznym. Lipidomika koncentruje się natomiast na lipidach i zmianach w ich profilu. Wyniki tych analiz mają zostać zestawione z obrazowaniem komórkowym 3D oraz informacjami klinicznymi dotyczącymi pacjentów.
Nie chodzi zatem o stworzenie pojedynczego nowego testu wykrywającego jeden drobnoustrój. Założenie projektu jest szersze: badacze chcą sprawdzić, czy określony patogen lub określona kombinacja patogenów powoduje charakterystyczne zmiany molekularne i komórkowe. Jeżeli takie zależności okażą się powtarzalne, możliwe będzie poszukiwanie zestawów biomarkerów pozwalających różnicować poszczególne zakażenia. Taki właśnie docelowy kierunek prac wskazuje Uniwersytet Medyczny w Białymstoku. To ważne rozróżnienie także z punktu widzenia pacjentów. HUMAN TICK BITE-MAP jest projektem naukowym i na obecnym etapie nie oznacza wprowadzenia nowego badania do rutynowej diagnostyki. Jego celem jest zdobycie wiedzy i znalezienie potencjalnych biomarkerów, które dopiero w dalszej perspektywie mogłyby zostać wykorzystane do tworzenia bardziej precyzyjnych narzędzi diagnostycznych.
Drugą częścią projektu będzie wykorzystanie króliczego modelu boreliozy. Ma on pomóc naukowcom odpowiedzieć na pytania, których nie można rozstrzygnąć wyłącznie na podstawie materiału pobieranego od pacjentów. Badacze chcą obserwować, jak krętki rozprzestrzeniają się w organizmie, gdzie mogą utrzymywać się w tkankach i w jaki sposób oddziałują z odpowiedzią immunologiczną gospodarza. Połączenie obserwacji prowadzonych w modelu badawczym z materiałem klinicznym pobieranym od ludzi ma stworzyć możliwie szeroki obraz początkowych etapów zakażenia. Dzięki temu autorzy projektu nie ograniczają się do identyfikacji samego patogenu. Chcą odtworzyć cały ciąg zdarzeń: od miejsca jego wprowadzenia do organizmu, poprzez odpowiedź komórek i zmiany molekularne, po dalsze rozprzestrzenianie się zakażenia. Właśnie ta wielowarstwowość odróżnia HUMAN TICK BITE-MAP od klasycznego podejścia skoncentrowanego na pojedynczym badaniu laboratoryjnym. Projekt łączy zakaźnictwo, diagnostykę, biochemię, obrazowanie i analizę danych biologicznych, a jednocześnie jest prowadzony przez zespoły z różnych instytucji i dwóch państw.
Dlaczego choroby odkleszczowe pozostają ważnym wyzwaniem
Znaczenie badań wykracza poza samą boreliozę. Dane Centrum e-Zdrowia potwierdzają, że choroby przenoszone przez kleszcze są regularnie rozpoznawane w polskim systemie ochrony zdrowia, a ich występowanie można analizować w wyraźnym układzie sezonowym. Dane za lata 2012–2025 pokazują skalę zgłaszania się pacjentów do lekarzy w związku z boreliozą oraz innymi chorobami odkleszczowymi. Osobnym problemem pozostaje kleszczowe zapalenie mózgu. Jest to zakażenie wirusowe mogące przebiegać z zajęciem ośrodkowego układu nerwowego. Materiały NIZP PZH–PIB dotyczące epidemiologii KZM wskazują, że choroba może prowadzić do trwałych następstw neurologicznych, a w 2024 roku z powodu przebiegu KZM hospitalizowano zdecydowaną większość osób, u których chorobę rozpoznano. Wiele wskazuje również na wpływ zmian klimatycznych, środowiskowych i demograficznych na warunki sprzyjające aktywności i rozszerzaniu zasięgu kleszczy. To jeden z powodów, dla których rozwój dokładniejszej diagnostyki chorób przenoszonych przez te wektory jest traktowany jako istotny kierunek badań.
Najważniejszym zamierzonym rezultatem HUMAN TICK BITE-MAP jest stworzenie podstaw do opracowania paneli biomarkerów umożliwiających szybsze i bardziej precyzyjne różnicowanie chorób przenoszonych przez kleszcze. Naukowcy chcą ustalić, czy poszczególne infekcje i koinfekcje mają swoiste cechy molekularne, proteomiczne, lipidomiczne oraz komórkowe. Droga od odkrycia takiego wzorca do rutynowego badania diagnostycznego jest jednak wieloetapowa. Najpierw konieczne jest znalezienie potencjalnych markerów i sprawdzenie, czy rzeczywiście wiążą się one w sposób powtarzalny z określonym zakażeniem. Projekt UMB dotyczy właśnie tego etapu – budowania wiedzy o procesach zachodzących bezpośrednio po zakażeniu i identyfikowania sygnałów, które mogą mieć znaczenie diagnostyczne. Jeżeli założenia projektu zostaną potwierdzone w badaniach, jego znaczenie może polegać przede wszystkim na lepszym zrozumieniu tego, co dzieje się w organizmie zanim choroba rozwinie pełny obraz kliniczny. To właśnie w miejscu ukłucia, które dla pacjenta może być jedynie niewielkim punktem na skórze, naukowcy będą szukać molekularnego zapisu pierwszej fazy zakażenia.
Stwardnienie rozsiane a borelioza. Czy można je pomylić?
Zalecenia dotyczące szczepień u chorych na nowotwory
Najczęściej zadawane pytania – FAQ
Czym jest HUMAN TICK BITE-MAP?
To międzynarodowy projekt badawczy kierowany przez prof. Annę Moniuszko-Malinowską z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Naukowcy będą badać molekularne, białkowe, lipidowe i komórkowe zmiany zachodzące po zakażeniu patogenami przenoszonymi przez kleszcze.
Ile wynosi finansowanie projektu?
Projekt otrzymał 1 998 665 zł finansowania w ramach konkursu OPUS 30 LAP Narodowego Centrum Nauki.
Dlaczego naukowcy badają skórę w miejscu ukłucia kleszcza?
To miejsce, przez które patogen dostaje się do organizmu i w którym rozpoczyna się pierwsza odpowiedź biologiczna gospodarza. Badacze chcą ustalić, jakie zmiany można tam wykryć na bardzo wczesnym etapie zakażenia.
Czy projekt dotyczy tylko boreliozy?
Nie. Badanie obejmuje choroby przenoszone przez kleszcze oraz możliwość współwystępowania kilku zakażeń. Zespół prof. Moniuszko-Malinowskiej zajmuje się m.in. boreliozą, kleszczowym zapaleniem mózgu, anaplazmozą i riketsjozami.
Czym jest koinfekcja?
W kontekście projektu oznacza współwystępowanie więcej niż jednego zakażenia przeniesionego przez kleszcze. Naukowcy chcą sprawdzić, czy takie sytuacje mają własny charakterystyczny profil kliniczny i molekularny.
Czy powstanie nowy test na boreliozę?
Nie można tego obecnie przesądzić. Celem projektu jest znalezienie paneli biomarkerów, które mogłyby w przyszłości pomóc w szybszym i dokładniejszym różnicowaniu chorób odkleszczowych. Projekt znajduje się na etapie badań naukowych.
Czy po każdym ukłuciu kleszcza pojawia się rumień wędrujący?
Nie. Materiał UMB wskazuje, że rumień wędrujący występuje u 50–80 proc. osób zakażonych boreliozą. Jego wystąpienie jest jednak charakterystycznym objawem wczesnej boreliozy.
Źródło: Uniwersytet Medyczny w Białymstoku
Profilaktyka w praktyce. Jak zmienia się podejście do wczesnego wykrywania chorób? –




































































