Amerykański gigant farmaceutyczny Eli Lilly ogłosił plany inwestycji co najmniej 27 miliardów dolarów w budowę czterech nowych zakładów produkcyjnych w Stanach Zjednoczonych. Decyzja ta jest odpowiedzią na presję administracji Donalda Trumpa, która dąży do przywrócenia produkcji farmaceutycznej na rodzimym gruncie, zmniejszenia zależności od zagranicznych łańcuchów dostaw i uniknięcia potencjalnych taryf celnych.
Nowe zakłady i skok inwestycyjny w USA
Eli Lilly zamierza zrealizować jeden z największych projektów ekspansji w swojej historii, budując trzy zakłady zajmujące się produkcją surowców farmaceutycznych (API) oraz czwarty, który będzie odpowiedzialny za leki wstrzykiwalne. Projekt ten ma zostać zakończony w ciągu najbliższych pięciu lat, przynosząc amerykańskiej gospodarce ponad 3000 miejsc pracy dla wykwalifikowanych specjalistów, takich jak inżynierowie i naukowcy, oraz dodatkowo około 10 000 miejsc pracy w sektorze budowlanym.
Firma ogłosiła, że lokalizacje nowych zakładów zostaną ujawnione jeszcze w 2025 roku, co podkreśla dynamiczne tempo realizacji tej inwestycji. Decyzja ta zapadła zaledwie tydzień po spotkaniu prezydenta Trumpa z czołowymi dyrektorami firm farmaceutycznych, w tym z CEO Eli Lilly, Davidem Ricksem. Podczas tego spotkania omówiono obawy branży dotyczące potencjalnych ceł na import leków oraz możliwe konsekwencje gospodarcze takich działań.
Polityka Trumpa: presja i protekcjonizm
Donald Trump od początku swojej prezydentury konsekwentnie realizuje „politykę protekcjonizmu gospodarczego”, dążąc do przywrócenia produkcji przemysłowej do USA. Podkreśla, że amerykańskie firmy powinny produkować leki na rodzimym rynku, aby uniezależnić się od zagranicznych dostawców i zwiększyć krajowe zatrudnienie. Ostatnio zapowiedział możliwość nałożenia 25-procentowych ceł na import produktów farmaceutycznych, co znacząco wpłynęło na decyzję Eli Lilly o relokacji produkcji.
Sekretarz Handlu USA, Howard Lutnick, pochwalił firmę za podjęcie tej decyzji, twierdząc, że Eli Lilly realizuje dokładnie to, czego oczekiwał prezydent. Ricks z kolei wyraził nadzieję, że administracja zwolni firmy medyczne z potencjalnych ceł oraz że kontynuowane będą reformy podatkowe, które już wcześniej przyczyniły się do rozwoju inwestycji w USA.
Znaczenie reform podatkowych i partnerstwa handlowego
Eli Lilly wskazuje, że kluczowym czynnikiem wspierającym jej inwestycje w USA były reformy podatkowe wprowadzone podczas pierwszej kadencji Trumpa. Firma od 2020 roku przeznaczyła już 23 miliardy dolarów na rozwój amerykańskiej produkcji, a najnowsze plany inwestycyjne zwiększą tę kwotę do ponad 50 miliardów dolarów.
Co ciekawe, mimo protekcjonistycznej polityki Trumpa, Stany Zjednoczone i ich główni partnerzy handlowi utrzymują wzajemne zwolnienia z ceł na produkty farmaceutyczne oraz substancje chemiczne wykorzystywane w produkcji leków. Taki układ obowiązuje od ponad 30 lat. Jednak niepewność co do dalszego zwolnienia produktów medycznych z taryf powoduje, że firmy takie jak Eli Lilly intensywnie rozważają relokację produkcji, aby uniknąć ryzyka dodatkowych kosztów.
Kontekst globalny i Polska perspektywa
Decyzje Eli Lilly są częścią szerszego trendu zmierzającego do relokacji produkcji farmaceutycznej z Azji do Ameryki Północnej i Europy. W całej Unii Europejskiej, w tym w Polsce, toczy się obecnie dyskusja na temat potrzeby lokalnej produkcji substancji czynnych (API). Obecnie większość API pochodzi z Azji, co ujawniło swoją słabość w czasie pandemii, powodując problemy z dostawami oraz zanieczyszczenia leków kardiologicznych.
Polski rząd planuje wsparcie producentów API kwotą około 400 milionów złotych. Wiceminister Marek Kos zapowiedział, że Polska będzie produkować leki, które do tej pory nie były w kraju wytwarzane, co może poprawić bezpieczeństwo lekowe i niezależność od zagranicznych dostawców.
Wpływ na przyszłość przemysłu farmaceutycznego
Decyzja Eli Lilly o rozbudowie produkcji w USA jest strategicznym ruchem, który nie tylko odpowiada na naciski polityczne, ale również dostosowuje firmę do zmieniającego się globalnego krajobrazu gospodarczego. Z jednej strony, presja Trumpa przyspieszyła proces relokacji produkcji, ale z drugiej strony globalne łańcuchy dostaw i współpraca handlowa wciąż odgrywają kluczową rolę w strategiach firm farmaceutycznych.
Warto zwrócić uwagę, że podobne decyzje mogą podjąć również inne koncerny farmaceutyczne, co może doprowadzić do znaczących zmian w globalnym przemyśle farmaceutycznym. Warto również śledzić rozwój sytuacji w Polsce, gdzie rządowe wsparcie dla producentów API może wzmocnić krajowy sektor farmaceutyczny i zmniejszyć zależność od dostawców z Azji.
Inwestycja Eli Lilly to kolejny krok w kierunku przywrócenia produkcji leków na amerykańskim gruncie, odpowiadający na protekcjonistyczną politykę Trumpa oraz globalne zmiany w łańcuchach dostaw farmaceutycznych. Przykład ten pokazuje, jak polityka gospodarcza oraz zmieniające się uwarunkowania handlowe wpływają na decyzje biznesowe największych graczy na rynku zdrowotnym.

Trump żąda przeglądu leków psychiatrycznych i na odchudzanie dla dzieci
Źródło: Reuters

































































