– Rak prostaty jest problemem społecznym. Od kilku lat jest w Polsce najczęstszym nowotworem u mężczyzn. Co więcej, w dalszym ciągu obserwujemy wzrost liczby zachorowań, podczas gdy w części krajów zachodnich ta krzywa już się wypłaszczyła – mówiła dr n. med. Iwona Skoneczna, kierownik Oddziału Chemioterapii w Szpitalu Grochowskim w Warszawie podczas spotkania prasowego zorganizowanego przez Fundację OnkoCafe – Razem Lepiej.
Dr Iwona Skoneczna w sposób systemowy i merytoryczny nakreśliła skalę problemu oraz wyzwania, jakie stoją przed polską onkologią w obszarze raka prostaty.
Jak zaznaczyła, rosnąca liczba rozpoznań nie jest wyłącznie efektem „epidemii”, lecz także konsekwencją zmian demograficznych oraz wciąż niewystarczającego poziomu wczesnej diagnostyki. W jej ocenie kluczowy problem polega na tym, że w Polsce nadal zbyt wielu pacjentów trafia do systemu w stadium zaawansowanym. – W dalszym ciągu nasze wyniki przeżycia nie są idealne na tle Europy, a śmiertelność z powodu raka prostaty wciąż rośnie – zwróciła uwagę.
Jak podkreślała, wczesny rak prostaty nie daje objawów. – To jest choroba bezobjawowa na wczesnym etapie. Jeżeli czekamy na problemy z oddawaniem moczu czy ból kości, to znaczy, że najczęściej mamy już do czynienia z chorobą zaawansowaną – mówiła. – My (przyp. red. klinicyści) nie chcemy, żeby panowie czekali na objawy. Chcemy, żeby nie dali się zaskoczyć.
Dlatego za podstawę profilaktyki nalezy uznać badanie PSA wykonywane odpowiednio wcześnie. – Chcielibyśmy, żeby mężczyźni między 40. a 50. rokiem życia zgłosili się do lekarza rodzinnego i wykonali oznaczenie PSA – zaznaczyła. Jednocześnie zwróciła uwagę na konieczność właściwej interpretacji wyników. – W młodszym wieku wartość 4 ng/ml nie powinna być traktowana jako norma. U młodych mężczyzn oczekiwalibyśmy poziomu poniżej jednego.
Podkreśliła przy tym, że PSA nie jest narzędziem doskonałym. – Nie każde podwyższenie PSA oznacza raka, ale też prawidłowy wynik nie daje stuprocentowej pewności, że choroby nie ma – mówiła. Właśnie dlatego, zgodnie z aktualnymi wytycznymi, coraz większą rolę odgrywa rezonans magnetyczny prostaty wykonywany przed biopsją. – To badanie pozwala w części przypadków uniknąć biopsji, a jeśli wskazuje nieprawidłowość, umożliwia jej precyzyjne wykonanie. Daje też doskonałą mapę prostaty, co jest niezwykle ważne przy planowaniu leczenia operacyjnego – wyjaśniała.
Klinicystka zwróciła również uwagę na niski odsetek konsultacji onkologicznych i badań molekularnych, takich jak oznaczenia mutacji BRCA1/2. – To badania, które mogą determinować wybór terapii. Tymczasem wykonywane są u niewielkiego odsetka pacjentów – podkreśliła.
Dużo miejsca poświęciła leczeniu zaawansowanego raka prostaty. Zaznaczyła, że choć w stadium uogólnionym choroba jest nieuleczalna, to dzięki postępowi terapeutycznemu może być skutecznie kontrolowana przez wiele lat. – Postęp w leczeniu systemowym jest ogromny. Mamy nowoczesne leki hormonalne, chemioterapię, inhibitory PARP, radiofarmaceutyki – wymieniała.
Szczególne zainteresowanie wzbudził wątek terapii radioligandowej z wykorzystaniem lutetu znakowanego przeciwciałem anty-PSMA. – Pierwsze badania dotyczyły pacjentów po wyczerpaniu standardowych metod leczenia. Obecnie wiemy, że korzyści można osiągnąć także wcześniej – mówiła. Jednocześnie zaznaczyła, że dostęp do tej terapii w Polsce nadal jest ograniczony. – Chcielibyśmy, żeby była dostępna w ramach programu lekowego. Na początku zapewne dla pacjentów po wyczerpaniu standardowych opcji, ale docelowo jako element racjonalnego wyboru terapeutycznego.
Dr Iwona Skoneczna akcentowała również potrzebę indywidualizacji leczenia. – To nie jest jedna terapia dla wszystkich w tej samej kolejności – podkreślała. – Musimy brać pod uwagę stan ogólny chorego, choroby współistniejące, dynamikę progresji, lokalizację zmian. Medycyna to nauka, ale też sztuka.
W jej wypowiedzi wybrzmiał także wątek systemowy. Ekspertka zwróciła uwagę na przeciążenie lekarzy obowiązkami administracyjnymi oraz na rolę koordynatorów opieki onkologicznej. – Dobry, wyszkolony koordynator to skarb dla ośrodka. Ale to nie jest rola, którą da się przygotować kilkudniowym kursem. To wymaga wiedzy medycznej, empatii i stabilnych warunków pracy – mówiła. Wskazała również na nadmierną biurokrację, która ogranicza czas lekarza przeznaczony na rozmowę z pacjentem.
Podsumowując swoje wystąpienie, wróciła do punktu wyjścia – wczesnej diagnostyki i odpowiedzialności społecznej. Jej przekaz był jednoznaczny: rak prostaty nie może być tematem tabu, a najskuteczniejszą bronią pozostaje czujność i systematyczne badania. – W raku prostaty chodzi o to, żeby nie dać się zaskoczyć – podsumowała.
Spotkanie prasowe pt. „Ścieżka raka prostaty-okiem pacjenta. Analiza badań ankietowych”.




























![Otyłość pod nadzorem medycyny. System, terapia i realne koszty zdrowotne [WIDEO]](https://medkurier.pl/wp-content/uploads/2026/03/Terapia-farmakoterapia-i-wsparcie-w-leczeniu-przewleklej-choroby-metabolicznej-360x180.png)






































