Perspektywą, którą chcą osiągnąć lekarze u pacjentów z przerzutowym rakiem prostaty (stercza), jest przede wszystkim opóźnienie czasu do wystąpienia progresji, czyli dalszego rozwoju choroby, i hormonooporności. Równie ważne, a może nawet najważniejsze jest utrzymanie dobrej jakości życia chorego.
Kiedy pojawiają się przerzuty, rak staje się chorobą przewlekłą, czyli nieuleczalną. Naturalny przebieg przerzutowej choroby nowotworowej polega na nieustannym pojawianiu się i wzroście przerzutów w różnych lokalizacjach (kości, węzły chłonne, narządy wewnętrzne, mózg), które niszczą struktury organizmu, prowadząc ostatecznie do śmierci. Zastosowanie skutecznego leczenia na etapie choroby przerzutowej pozwala na zahamowanie postępu procesu nowotworowego i jednocześnie u wielu chorych doprowadza do cofnięcia choroby (zmniejszenia wielkości przerzutów) oraz redukcji objawów (poprawa wydolności narządów, zniesienie bólu). W przypadku choroby przewlekłej, jaką jest choroba przerzutowa, konieczne jest długotrwałe leczenie systemowe (oddziałujące na cały organizm). Ono musi być zarówno skuteczne jak i bezpieczne oraz dobrze tolerowane. Chodzi zarówno o kontrolę choroby jak i jakość życia pacjenta, żeby żył lepiej i dłużej.
Testosteron napędza rozwój guza
Rak prostaty jest hormonozależny/hormonowrażliwy, dlatego leczenie polega na zablokowaniu produkcji męskich hormonów. Klasyczną stosowaną od wielu lat metodą hormonoterapii jest operacyjne usunięcie obu jąder (tzw. kastracja chirurgiczna). Zabieg ten jest stosunkowo prosty technicznie, jednak wielu mężczyzn nie godzi się na tę metodę z przyczyn psychologicznych. Na szczęście współczesna medycyna dysponuje lekami hormonalnymi, które doprowadzają do tzw. kastracji farmakologicznej, czyli również obniżają poziom męskich hormonów niemal do zera. Po włączeniu leczenia hormonalnego stężenie PSA obniża się, a przebieg choroby zostaje bardzo istotnie spowolniony. Niestety po pewnym czasie u części chorych rozwija się oporność na leczenie hormonalne.
„Współcześnie leczenie rozsiewu wrażliwego na kastrację raka stercza realizowane jest w ramach terapii skojarzonej. Polega ona na deprawacji androgenowej (kastracji farmakologicznej), czyli zastrzykach hormonalnych, do tego najczęściej jest dodawany nowoczesny lek hormonalny będący antyandrogenem. Po wniknięciu do komórki nowotworowej blokuje on receptor, z którym testosteron może się łączyć, i pobudza tę podwójną blokad. U części pacjentów dodajemy jeszcze chemioterapię, ale nie robimy tego w przypadku każdego, bo wiemy, że rola chemioterapii jest tu ograniczona. Leczenie cytostatykami jest najbardziej efektywne wtedy, kiedy mamy do czynienia z masywnym rozsiewem, tzw. high metastatic volume i jeszcze z rozsiewem synchronicznym (zmiany przerzutowe ujawniają się jednocześnie z ogniskiem pierwotnym). To jest ok. 20 proc. przypadków przerzutowego raka prostaty w Polsce. Wtedy w pierwszej kolejności myślimy o triplecie, czyli terapii potrójnej, ale nie jest tak, że każdemu na siłę te chemioterapię wtłaczamy. Jeżeli pacjent z jakiś powodów nie kwalifikuje się do chemioterapii, pozostaje na dwulekowej hormonoterapii” – wyjaśnia dr hab. n. med. Jakub Żołnierek, onkolog kliniczny.
Intensyfikacja leczenie, czyli dodanie do kastracji farmakologicznej wymienionych przez eksperta terapii, opóźnia moment pojawienia się oporności na kastrację, co jest niezmiernie ważne.
Apalutamid wydłuża przeżycie, poprawia komfort życia
„W ostatnim czasie znacznemu poszerzeniu uległy możliwości leczenia w ramach programu lekowego dedykowanego pacjentom z rakiem stercza. Znalazła się wśród nich opcja leczenia za pomocą nowoczesnej hormonoterapii. Zastosowanie nowoczesnego leku hormonalnego jakim jest apalutamid, wydłuża przeżycie całkowite, a także zapewnia choremu komfort, ponieważ pozwala uzyskać bardzo duże spadki PSA. Działa zarówno u chorych z grupy tzw. high metastatic volume jak i low metastatic volume. Dodatkowo działa niezależnie od tego, czy przerzuty są synchronicznie, czy też nie i jaka jest ich liczba” – mówi dr n. med. Łukasz Kuncman z Zakładu Radioterapii Katedry Onkologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, Wojewódzkie Wielospecjalistyczne Centrum Onkologii i Traumatologii.
Specjalista dodaje, że ograniczenie jakości życia z powodu stosowania tego leku jest niewielkie i z biegiem leczenia nie pogłębia się znacząco. Zatem nie jest tak, jak w innych chorobach przewlekłych, nawet nieonkologicznych, gdzie toksyczność leczenia jest znacznie większa w dłuższym stosowaniu. Zarówno skuteczność apalutamidu jak i bezpieczeństwo stosowania zostały potwierdzone nie tylko w badaniach klinicznych, ale także w danych z RWE, czyli zebranych w trakcie praktyki klinicznej.
„Dwa badania wykazały jednoznacznie, że apalutamid jest najbardziej aktywnym i najbardziej skutecznym spośród badanych leków w przedłużaniu życia pacjentów z rozsianym hormonozależnym rakiem stercza w obserwacji dwuletniej. Pokazują one również, że jesteśmy w stanie uzyskać znacznie dłuższy czas do wytworzenia się oporności na hormonoterapię. W hormonowrażliwym raku stercza stosując apalutamid jesteśmy w stanie u największej liczby chorych uzyskać niewykrywalne stężenie PSA, dodatkowo jego spadek jest najszybszy – u ponad połowy pacjentów już po 3 miesiącach uzyskuje się nieoznaczalne PSA. Tak więc dołączenie apalutamidu do terapii deprywującej androgeny jest zdecydowanie korzystne” – ocenia dr hab. Łukasz Kuncman.
Radioterapia tak, ale nie zamiast leczenia systemowego
Specjalista podkreśla, że w grupie chorych z przerzutowym hormonozależnym rakiem stercza z przerzutami synchronicznymi można też zastosować leczenie miejscowe. Radioterapia, która coraz częściej jest stosowana w tym wskazaniu, jest bardzo skuteczna, ale nie może być stosowana zamiast leczenia systemowego. „Można pomyśleć o napromienianiu ogniska pierwotnego, bo w ten sposób udaje się wydłużyć czas do istotnych zdarzeń związanych z układem moczowo-płciowym, czyli odraczamy wystąpienie problemów lub im przeciwdziałamy w 100 proc. Dodatkowo radioterapia pozwala dłużej stosować aktualną linię leczenia hormonalnego, bo wydłużamy czas do progresji i oporności na kastrację. Czyli stosując radioterapię ogniska pierwotnego raka stercza przedłużamy efektywność leczenia hormonalnego”.

Rak prostaty. Dla kogo terapia „podwójna”








![Otyłość pod nadzorem medycyny. System, terapia i realne koszty zdrowotne [WIDEO]](https://medkurier.pl/wp-content/uploads/2026/03/Terapia-farmakoterapia-i-wsparcie-w-leczeniu-przewleklej-choroby-metabolicznej-360x180.png)




























































