Eksperci Towarzystwa Chirurgów Polskich uważają, że dotychczasowa polityka kolejnych kierownictw resortu zdrowia i słabe finansowanie do tego doprowadzą. „Czy jest jakieś remedium na zahamowanie tego procesu? Potrzebna jest dobra wola i chęć naprawy sytuacji, połączone działania rządzących i chirurgów. Nie mamy gotowego pomysłu, jak uzdrowić polską chirurgię. Natomiast z całą pewnością musimy ten proces, czasami bolesny i trudny rozpocząć” – mówił prof. dr hab. n. med. Krzysztof Zieniewicz, prezes TChP, podczas konferencji prasowej poświęconej kondycji polskiej chirurgii.
Jak podkreślił prezes TChP, towarzystwo od kilku kadencji zwraca uwagę na postępującą zapaść polskiej chirurgii wynikającą nie tylko z uwarunkowań finansowych, ale również społecznych, warunków pracy, kwestii jakości i dostępności do nowoczesnych procedur chirurgicznych. „W marcu 2023 r. wystosowaliśmy w tej sprawie list do ówczesnych rządzących, który nie spotkał się z żadnym odzewem. Ponowiliśmy go na początku tego roku po zmianie ekipy rządzącej. W styczniu razem z prof. Grzegorzem Wallnerem, konsultantem krajowym, odbyliśmy – jak nam się wydaje – owocne spotkanie z wiceministrami Urszulą Demkow i Markiem Kosem, też chirurgiem. Jednak pod koniec czerwca NFZ ogłosił decyzję o modyfikacji kosztów procedur chirurgicznych, która dotyczyła m.in. zmniejszenie finansowania bardzo istotnych dla zdrowia społeczeństwa procedur związanych z nowotworami przewodu pokarmowego, zwłaszcza przełyku, żołądka, jelita grubego oraz części zabiegów endoskopowych” – przypomniał prof. Zieniewicz.
Jeden chirurg na oddział
Sytuacja pod każdym względem wygląda źle. Średnia wieku chirurga w Polsce to 58 lat, przy czym aż 15 proc. z nich jest w wieku emerytalnym. Młodych lekarzy wybierających tę specjalizację jest coraz mniej i nic nie wskazuje, by to się miało zmienić. Każdego roku liczba chirurgów w Polsce maleje – w ciągu ostatnich 10 lat w sumie aż o 15 proc. Są takie oddziały chirurgiczne, w których zatrudniony jest jeden chirurg, w dobrym układzie trzech.
Praca chirurgów, słabo przez dyrekcje szpitali wyceniana i opłacana, traktowana jest jako zło konieczne. Staje się przez to coraz bardziej frustrująca i mało atrakcyjna dla młodych lekarzy. A trzeba wiedzieć, że praca chirurga, przy dużych niedoborach kadrowych nie kończy się na dyżurze. W ¾ oddziałów chirurgicznych dyżur jest łączony z izba przyjęć – chirurg musi przypilnować chorych na oddziale, wykonać operacje jak również zaopatrzyć chorych chirurgicznych w izbie przyjęć. Zgodnie z przepisami, po dyżurze lekarz powinien pójść do domu. Jak pokazała ankieta przeprowadzona wśród członków TChP, tego obowiązku dopełnia tylko 8 proc. chirurgów, bo pracy jest tak dużo.
„Nasz kraj jest jednym z nielicznych w Europie, gdzie nie ocenia się jakości leczenia chirurgicznego. Brak rejestrów i audytów odpowiada między innymi za to, że wyniki leczenia chirurgicznego nowotworów w Polsce znacznie odbiegają od średniej europejskiej. Ponadto brak kontroli systemu ustawicznego kształcenia kadr medycznych w naszym kraju jest ewenementem w skali światowej w budowaniu właściwej ochrony zdrowia i odpowiada za złe wyniki leczenia” – alarmował prof. dr hab. n med. Adam Dziki, sekretarz generalny TChP.
Podstawą jest dobrze wyszkolony chirurg
Według prof. dr. hab. n. med. Wiesława Tarnowskiego, prezesa elekt Towarzystwa Chirurgów Polskich, bez odpowiedniego wsparcia dla dydaktyki, edukacji młodych kadr chirurgicznych, nie da się uchronić chirurgii przed zapaścią.
„Podstawą systemu, poza pieniędzmi, powinien być dobrze wyszkolony chirurg, który zrobi operację na najwyższym światowym poziomie. Do tego potrzebny jest dobry program specjalizacji. Teraz ten, który mamy, nie spełnia światowych standardów. Wielokrotnie próbowaliśmy doprowadzić do jego modyfikacji, niestety ani razu nasze uwagi nie zostały uwzględnione. Jednym z elementów szkolenia są symulacje. W Polsce nie ma ani jednego obowiązkowego kursu w programie specjalizacji, który byłby oparty na symulacji medycznej. Prawda jest więc taka, że rezydent chirurgii przystępuje do operacji żywego człowieka, choć nawet nie miał okazji spróbować na symulatorach, jak wykonałby taką operację. W naszym kraju nie ma żadnego dużego centrum symulacji przeznaczonego do szkolenia podyplomowego” – zauważył prof. Tarnowski.

Coraz więcej młodych kobiet wybiera specjalizacje zabiegowe
Na nowoczesność nie ma pieniędzy
Prof. dr hab. n. med. Grzegorz Wallner, konsultant krajowy w dziedzinie chirurgii ogólnej, przypomniał, że systematyczny rozwój technologii chirurgicznych powoduje obiektywny wzrost kosztów procedur chirurgicznych. Wciąż stosowana jest chirurgia klasyczna, otwarta, ale standardem są obecnie techniki minimalnie inwazyjne – laparoskopia, torakoskopia – oraz od pewnego czasu chirurgia robotowa
Wyceny procedur chirurgicznych od lat są poniżej realnych kosztów ich wykonania, co sprawia, że oddziały chirurgiczne są jednymi z najbardziej deficytowych jednostek w szpitalach. Prof. dr hab. n. med. Tomasz Banasiewicz, członek Zarządu Głównego Towarzystwa Chirurgów Polskich, zauważył, że coraz trudniejsza sytuacja w zakresie chirurgii wpływa negatywnie na dostęp do procedur chirurgicznych, zwłaszcza nowoczesnych, bezpieczeństwo pacjentów. Jednym z głównych powodów takiej sytuacji jest przestarzały koszyk świadczeń, niezmieniany od 20 lat.
„Nowoczesne opatrunki, metody leczenia są często niedostępne. W takiej sytuacji gazik naklejony na ranę jest ekwiwalentem nowoczesnego zaopatrzenia rany, te lepsze sposoby nie są uwzględnione w kosztach. Do tego NFZ uważa, że rehabilitant, dietetyk, psycholog nie są na oddziale chirurgicznym potrzebni. Nie ma więc co się dziwić się, że starsze osoby często mają powikłania, a przez to wyniki leczenia nowotworów są kiepskie, ponieważ powikłania pooperacyjne pogarszają przeżycia” – ocenił ekspert.
Nie ma systemu motywacyjnego ze strony NFZ z przeprowadzanie operacji metodami mało inwazyjnymi, za chirurgie laparoskopową. W związku z czym nadal jesteśmy w ogonie Europy jeśli chodzi o adaptację technik małoinwazyjnych.
Chirurgia nie jest gotowa na wojnę
Pod koniec czerwca NFZ ogłosił decyzję o modyfikacji kosztów procedur chirurgicznych. „Zmiana wyceny procedur poprzez dołożenie ok. 20 proc. nie jest podwyżką, lecz tak naprawdę częściową kompensatą wzrostu kosztów leczenia, w dużej mierze tych stałych. To nadal nie pokrywa realnych kosztów wykonania dużej części procedur, zwłaszcza nowoczesnych i specjalistycznych, których wykonanie wymaga nawet 100 proc. wyższych nakładów od przewidzianych wyceną” – tłumaczył prof. Banasiewicz.
Jak by tego było mało, NFZ zmniejszył finansowanie procedur związanych z nowotworami przewodu pokarmowego, zwłaszcza przełyku, żołądka, jelita grubego oraz części zabiegów endoskopowych.
„Niestety w przypadku pięciu procedur zabiegowych chirurgicznych i endoskopowych wyceny z niezrozumiałych dla nas przyczyn zostały obniżone. Jeśli nie zostaną odpowiednio i szybko prawidłowo wycenione, to ucierpią na tym chorzy, zwłaszcza ci z nowotworami przewodu pokarmowego i przełyku. Tak być nie powinno. To pacjent i prawidłowe postępowanie medyczne zgodne z najnowszą wiedzą medyczną powinno być najważniejsze. Bez odpowiedniego finansowania nie będzie to możliwe” – komentowałprof. Zieniewicz.
„XXI wiek to czas wojen i konfliktów. Kupowanie czołgów, samolotów i sprzętu wojskowego bez zadbania o chirurgię będzie się miało nijak, ponieważ bezpieczeństwo w przypadku konfliktu generuje opieka medyczna, a chirurgia stanowi absolutnie podstawowy element bezpieczeństwa kraju. Skala rozbieżności między wydatkami na obronność i na chirurgię pokazuje, że rola naszej dziedziny jest całkowicie niezrozumiana w naszym kraju w odniesieniu do tego, co się dzieje w świecie” – podkreślił prof. Banasiewicz.
Co postulują chirurdzy
Według ekspertów Polskiego Towarzystwa Chirurgów, w celu uzdrowienia sytuacji w ich specjalności niezbędne są następujące działania:
- Monitorowanie jakości leczenia chirurgicznego poprzez ocenę efektów leczenia.
- Poprawa dostępności nowoczesnych metod operacyjnych.
- Zmniejszenie obciążeń administracyjnych lekarzy na rzecz większej ilości czasu dla pacjentów.
- Reforma szkolenia podyplomowego i specjalizacyjnego.
- Wsparcie systemu szkolenia lekarzy w zakresie nowoczesnych metod leczenia chirurgicznego.
- Pilne urealnienie wyceny procedur chirurgicznych w oparciu o ścieżkę opieki nad pacjentem.
- Uwolnienie limitów na zabiegi chirurgiczne.
- Powołanie zespołu z udziałem przedstawicieli Towarzystwa Chirurgów Polskich, Ministerstwa Zdrowia, Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji na rzecz poprawy opieki chirurgicznej.
Lista 100 liderów naukowych oraz ranking jednostek naukowych


































































