Szacuje się, że na obturacyjny bezdech senny w Polsce może cierpieć od 1,5 do 2 mln osób. Jednocześnie rozpoznanie otrzymuje jedynie około 20 proc. chorych. Oznacza to, że znaczna część pacjentów funkcjonuje z niezdiagnozowanym zaburzeniem oddychania podczas snu, które przez długi czas może nie być właściwie identyfikowane. Jednym z powodów jest sposób, w jaki choroba się objawia. Bezdech senny bywa utożsamiany wyłącznie z chrapaniem, co sprawia, że jego znaczenie kliniczne jest często bagatelizowane. Tymczasem istotą problemu są powtarzające się epizody zatrzymania lub spłycenia oddechu w trakcie snu.
Na czym polega obturacyjny bezdech senny
Obturacyjny bezdech senny to zaburzenie, w którym podczas snu dochodzi do okresowego zamykania się dróg oddechowych. Najczęściej ma to związek z obniżonym napięciem tkanek miękkich w obrębie głowy i szyi, szczególnie w pozycji leżącej na plecach. – Bezdech senny objawia się głównie chrapaniem – z tym pacjenci trafiają do lekarzy. W istocie jednak problem polega na tym, że chory przestaje w nocy oddychać, nie nabiera powietrza, czyli de facto się nie dotlenia – tłumaczy dr hab. n. med. Mirosław Szczepański, otolaryngolog, chirurg głowy i szyi, właściciel Centrum Medycznego AlmiMed.
Jak wyjaśnia specjalista, wyróżnia się dwa podstawowe typy bezdechu. – Pierwszy, tzw. centralny, najczęściej dotyczy osób starszych. Drugi to bezdech obwodowy, wynikający głównie z obturacji dróg oddechowych. Stają się one za wąskie, żeby powietrze mogło przez nie bez problemu przepływać i żeby pacjent się natleniał.
Objawy i codzienne funkcjonowanie
Choć epizody bezdechu występują w nocy, ich konsekwencje są odczuwalne także w ciągu dnia. Pacjenci często zgłaszają przewlekłe zmęczenie, senność, bóle głowy czy pogorszenie koncentracji. – Pacjenci rano budzą się zmęczeni, w ciągu dnia źle funkcjonują, boli ich głowa, są senni. Często u pacjentów obniża się libido. Tę chorobę nazywamy skrytym zabójcą. Nieleczony bezdech senny to nie tylko objawy laryngologiczne, ale też bardzo poważne problemy internistyczne – zauważa dr hab. Mirosław Szczepański. – Pacjent przecież jest stale niedotleniony w ciągu nocy. Po pewnym czasie mogą się rozwinąć problemy kardiologiczne. Około dwóch–trzech razy częstsze jest prawdopodobieństwo zachorowania na nadciśnienie tętnicze, niewydolność krążenia, cukrzycę czy udar niedokrwienny.
Senność w ciągu dnia może mieć także wymiar bezpieczeństwa publicznego. Dane wskazują, że obturacyjny bezdech senny zwiększa ryzyko wypadków drogowych nawet ponad sześciokrotnie. Według National Commission on Sleep Disorders Research senność może być przyczyną od 42 do 54 proc. wszystkich wypadków drogowych.
Czynniki ryzyka i grupy pacjentów
Wśród czynników sprzyjających rozwojowi choroby wymienia się m.in. nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, palenie tytoniu, spożywanie alkoholu przed snem oraz problemy laryngologiczne. Bezdech senny częściej dotyczy mężczyzn i osób starszych, jednak – jak wskazują lekarze – nie jest to regułą. – To mit, ponieważ wielokrotnie trafiają do mojego gabinetu osoby obu płci, niekoniecznie z nadmierną masą ciała. To nie jest wcale choroba starszych panów. Często dotyka osób, które są bardzo aktywne zawodowo. Ignorują objawy bezdechów, ponieważ zrzucają to na karb pośpiechu czy stresu – wyjaśnia specjalista.
U dzieci obturacyjny bezdech senny występuje rzadziej i najczęściej związany jest z przerostem migdałków.
Rozpoznanie bezdechu sennego opiera się na badaniach rejestrujących zaburzenia oddychania podczas snu. Może ono być przeprowadzone w warunkach szpitalnych lub domowych, z wykorzystaniem przenośnych urządzeń diagnostycznych. W ocenie stopnia nasilenia choroby stosuje się wskaźnik AHI (apnea-hypopnea index), który określa liczbę epizodów bezdechu i spłycenia oddechu na godzinę snu. Wynik powyżej pięciu zdarzeń uznawany jest za nieprawidłowy.
Nieleczony bezdech senny wiąże się z ryzykiem rozwoju chorób ogólnoustrojowych. Długotrwałe niedotlenienie organizmu może wpływać na układ sercowo-naczyniowy oraz metaboliczny. – Pacjent przecież jest stale niedotleniony w ciągu nocy. Po pewnym czasie mogą się rozwinąć problemy kardiologiczne. Około dwóch–trzech razy częstsze jest prawdopodobieństwo zachorowania na nadciśnienie tętnicze, niewydolność krążenia, cukrzycę czy udar niedokrwienny – wskazuje dr hab. Mirosław Szczepański.
Wyniki badań opublikowanych w „Journal of the American Heart Association” pod koniec 2025 roku pokazują, że współwystępowanie bezdechu sennego i bezsenności może zwiększać ryzyko nadciśnienia tętniczego o 143 proc. oraz chorób serca o 281 proc.
Obturacyjny bezdech senny może być leczony różnymi metodami, w zależności od przyczyny i stopnia nasilenia choroby. Jedną z podstawowych form terapii jest stosowanie urządzenia CPAP, które wspomaga oddychanie podczas snu.
– Jedną z metod jest terapia CPAP. To maszyna, która pomaga pacjentowi w nocy nabrać powietrze. Leczeniem jest również unormowanie wagi ciała, czym zajmują się lekarze interniści. My jako laryngolodzy możemy takiego pacjenta również leczyć w sytuacji, kiedy bezdechy wynikają z obturacji dróg oddechowych: możemy je poszerzyć zarówno w zakresie nosa, jak i gardła, podniebienia miękkiego czy języka – wyjaśnia ekspert.
Nawet 80 proc. osób cierpiących na bezdech senny pozostaje niezdiagnozowanych
Najczęściej zadawane pytania i odpowiedzi dotyczące bezdechu sennego
Ile osób w Polsce może cierpieć na bezdech senny?
Szacuje się, że problem dotyczy od 1,5 do 2 mln osób, z czego większość pozostaje niezdiagnozowana.
Jakie są główne objawy bezdechu sennego?
Najczęściej są to chrapanie, przerwy w oddychaniu podczas snu, poranne zmęczenie, senność w ciągu dnia i bóle głowy.
Jak diagnozuje się bezdech senny?
Diagnostyka opiera się na badaniach snu, które mogą być wykonane w szpitalu lub w domu, z wykorzystaniem specjalistycznych urządzeń.
Czy bezdech senny jest groźny dla zdrowia?
Tak, nieleczony może zwiększać ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, nadciśnienia, cukrzycy oraz udaru.
Jak wygląda leczenie bezdechu sennego?
W zależności od przypadku stosuje się terapię CPAP, leczenie internistyczne oraz procedury laryngologiczne poprawiające drożność dróg oddechowych.
Źródło: Agencja Newseria, wypowiedzi eksperckie dr hab. n. med. Mirosława Szczepańskiego, publikacje naukowe („Journal of the American Heart Association”, 2025)
Na bezdech senny może cierpieć 2,5 mln Polaków. Nowe technologie umożliwiają szybką diagnostykę




























































